Twoja pomoc ratuje życie
PKO BANK POLSKIPL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375
SWIFT/BICBPKOPLPW
882 088 834

🍂 ZORIK JEST Z NAMI JUŻ ROK. LIŚCIE ZNÓW SPADAJĄ Z DRZEW… ALE NASZA NADZIEJA WCIĄŻ NIE GAŚNIE! ❤

Zorik - Zdjęcie 18

Aktualizacja 13.10.2026

Udało się! Zorik przeszedł kolejną, niezwykle ważną operację i wczoraj opuścił klinikę! ❤️ Po tylu miesiącach niepewności, kolejnych zabiegów i komplikacji wreszcie mamy powody do prawdziwej radości. Wierzymy, że najtrudniejsze jest już za nim, a teraz będzie tylko lepiej!

ZORIK JEST POD NASZĄ OPIEKĄ JUŻ ROK! ❤️

Rok leczenia, badań, antybiotyków, leków, opatrunków, specjalistycznego żywienia i nieustannej troski. Rok nadziei przeplatanej strachem, kolejnymi komplikacjami i pytaniami, czy uda się uratować jego łapkę.

Przez ten czas wydaliśmy na jego leczenie ogromne pieniądze. Ale kiedy patrzymy w te piękne oczy, kiedy widzimy jego cudowny charakter i ogromną wolę życia, wiemy jedno – ten chłopak zasługuje na wszystko, co najlepsze! ❤️

I właśnie dlatego nie poddaliśmy się ani razu. Podczas ostatniej operacji lekarze całkowicie usunęli wewnętrzną stabilizację, czyli metalową płytkę i śruby, które wcześniej zaczęły powodować poważne komplikacje. W jej miejsce założono stabilizator zewnętrzny, który ma umożliwić dalsze leczenie i gojenie kości.

Dodatkowo zaopatrzono chirurgicznie drugą przednią łapkę, również uszkodzoną wskutek wcześniejszego urazu.

To ogromny krok naprzód! 🐾

Zorik jest już poza kliniką. Teraz przed nim intensywna rekonwalescencja, leczenie obu łapek dwa razy dziennie, podawanie leków i ścisłe przestrzeganie zaleceń lekarzy.

Na 4 grudnia zaplanowano kolejne zdjęcie RTG, które pozwoli ocenić postępy gojenia i zdecydować o dalszym postępowaniu. A my? My już powoli pozwalamy sobie marzyć. 🥹

Marzyć o dniu, w którym Zorik stanie pewnie na wszystkich czterech łapkach. Zacznie swobodnie spacerować, biegać, cieszyć się życiem. A później znajdziemy mu cudowną rodzinę, która pokocha go tak mocno, jak na to zasługuje.

Pamiętamy, że już wcześniej kilka osób pytało o możliwość jego adopcji. Może ktoś z nich nadal czeka? A może gdzieś jest zupełnie nowa rodzina, która jeszcze nie wie, że właśnie Zorik zostanie jej największym szczęściem? ❤️

Ale zanim nadejdzie ten dzień, musimy pokonać jeszcze jedną przeszkodę. I tym razem jest ona finansowa.

Dzięki Waszemu ogromnemu zaangażowaniu udało się zgromadzić środki, które pozwoliły nam doprowadzić do operacji. Niestety, pieniądze przeznaczone na jego leczenie zostały już wykorzystane, a po operacji oraz kilkudniowym pobycie Zorika w klinice – zarówno przed zabiegiem, jak i po nim – pozostało zadłużenie do spłaty.

Do tego dochodzą kolejne wydatki na leki, środki do pielęgnacji obu łapek, opatrunki, suplementy i dalszą opiekę.

Nie możemy odkładać spłaty tego zobowiązania. Współpracujemy z lekarzami, do których trafiają również inne ratowane zwierzęta. Musimy regulować należności, aby móc nadal zapewniać im specjalistyczną pomoc, kiedy będzie najbardziej potrzebna.

Dlatego dzisiaj, obok ogromnej radości z udanej operacji, mamy do Was jeszcze jedną, bardzo ważną prośbę.

Pomóżcie nam spłacić zadłużenie za leczenie Zorika i zabezpieczyć jego dalszą rekonwalescencję. 🙏

Przez rok wspólnie przeszliśmy naprawdę długą drogę. Nie chcemy zatrzymywać się teraz, kiedy wreszcie pojawiła się tak wielka nadzieja. Bo przecież nie chodzi wyłącznie o uratowanie łapki.

Chodzi o całe życie Zorika. O jego przyszłość. O dom, którego jeszcze nie ma. O rodzinę, która kiedyś spojrzy w te piękne oczy i powie: „Wreszcie jesteś u siebie”. ❤️

Do tego szczęścia brakuje nam jeszcze trochę. Jeszcze trochę leczenia, cierpliwości, opieki i Waszego wsparcia.

Dziękujemy wszystkim, którzy przez ten rok byli z Zorikiem. Za każdą wpłatę, każde dobre słowo, każde udostępnienie i za to, że nigdy nie pozwoliliście nam stracić nadziei.

Jesteście wspaniali! ❤️

Prosimy, zostańcie z nim jeszcze przez ten ostatni, tak ważny etap.

Pomóżcie nam doprowadzić tę historię do momentu, w którym zamiast kolejnych informacji o operacjach będziemy mogli napisać jedno: ZORIK JEST ZDROWY I SZUKA DOMU! 🐾❤️

Zorik - Zdjęcie 19
Zorik - Zdjęcie 20
Video thumbnail
×
Video thumbnail
×
Historia

Przekaż darowiznę z hasłem Zorik na konto:

PKO BANK POLSKI: PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375
SWIFT/BIC: BPKOPLPW

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK

Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

LUB
Wyślij SMS o treści ZORIK
NA NUMER 7420 (KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7901 (KOSZT 11,07 PLN)

Forma płatności

Wybierz kwotę wsparcia

zł

Wpłata kodem BLIK

Wybierz kwotę wsparcia

zł

Potwierdź płatność w banku

Otwórz aplikację mobilną swojego banku i zatwierdź płatność. Masz na to około 60 sekund.

lub

Przelew na telefon

  1. Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
  2. Wpisz numer telefonu naszej fundacji
    882 088 834
  3. Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją

Wybierz kwotę wsparcia

zł

Wybierz kwotę wsparcia

zł

Wybierz kwotę wsparcia

Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku

Kwota21 zł
Tytuł przelewuZorik
OdbiorcaFundacja Kubusia Puchatka
Numer konta (PKO BP)PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375

Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku

Kwota51 zł
Tytuł przelewuZorik
OdbiorcaFundacja Kubusia Puchatka
Numer konta (PKO BP)PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375

Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku

Kwota101 zł
Tytuł przelewuZorik
OdbiorcaFundacja Kubusia Puchatka
Numer konta (PKO BP)PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375

Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku

Kwota201 zł
Tytuł przelewuZorik
OdbiorcaFundacja Kubusia Puchatka
Numer konta (PKO BP)PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375

Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku

Kwota301 zł
Tytuł przelewuZorik
OdbiorcaFundacja Kubusia Puchatka
Numer konta (PKO BP)PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375

Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku

zł
Tytuł przelewuZorik
OdbiorcaFundacja Kubusia Puchatka
Numer konta (PKO BP)PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375

Wybierz kwotę wsparcia

Kwota pobierana co miesiąc.
zł

Aktualizacja 17.09.2026

❤️ ZORIK ZROBIŁ MILOWY KROK! MAMY DOBRE WIEŚCI!

Mamy dla Was naprawdę dobre informacje o Zoriku. ❤️

Kontrolne zdjęcia pokazały bardzo duży postęp w leczeniu. Po tylu miesiącach walki wreszcie możemy powiedzieć, że pojawiła się ogromna nadzieja na uratowanie jego łapki! 🐾

Przed Zorikiem nadal kolejne etapy leczenia. Śruby będą stopniowo usuwane, a następnie łapka zostanie odpowiednio ustabilizowana. Końcówka miesiąca będzie bardzo ważna i może zdecydować o dalszym przebiegu leczenia.

Ale dzisiaj przede wszystkim chcemy powiedzieć jedno:

DZIĘKUJEMY. ❤️

Ostatnio tak wiele osób odpowiedziało na naszą prośbę o pomoc dla Zorika. Mobilizacja była ogromna. I właśnie dzięki Wam mogliśmy działać dalej, nie zatrzymywać leczenia i dojść z nim do miejsca, w którym jesteśmy dzisiaj.

To jest również Wasz sukces.

Jeszcze niedawno tak bardzo baliśmy się o przyszłość tej łapki. Dzisiaj widzimy postęp i mamy nadzieję, której tak bardzo potrzebowaliśmy.

Przed nami jeszcze droga do przejścia, ale idziemy dalej. Nie zatrzymujemy się. Będziemy kontynuować leczenie i informować Was o każdym kolejnym kroku.

Trzymajcie za Zorika mocno kciuki. ✊🐾

Jesteście cudowni. Dziękujemy, że kolejny raz pokazaliście nam, jak ogromną siłę może mieć wspólne działanie. ❤️

Zorik walczy dalej. A my razem z nim.

Zorik - Zdjęcie 11

Aktualizacja 29.07.2026

Aktualizacja stanu Zorika 🐾

Są historie, które kończą się po kilku tygodniach. Historia Zorika trwa już dziewięć miesięcy… i dziś po raz kolejny walczymy o to, aby miał przyszłość.

Dziewięć miesięcy. Dziewięć miesięcy leczenia, badań, konsultacji, dobrych i złych chwil, nadziei, rozczarowań oraz codziennej walki o życie i sprawność Zorika.

To nie jest „tylko jeden pies”. To jest Zorik. Pies, który czuje, ufa człowiekowi i każdego dnia patrzy na świat z nadzieją, że jeszcze będzie mógł żyć bez bólu.

Przez cały ten czas lekarze, opiekunowie i wszyscy zaangażowani robili wszystko zgodnie z wiedzą medyczną, zaleceniami specjalistów i obowiązującymi procedurami. Walczyli o każdy kolejny krok Zorika, wierząc, że z każdym tygodniem jest coraz bliżej odzyskania sprawności.

Niestety medycyna nie zawsze daje odpowiedzi, których wszyscy oczekujemy. Czasami, mimo prawidłowo przeprowadzonej operacji, właściwego leczenia i postępowania zgodnego ze sztuką medyczną, pojawiają się powikłania, których nie da się przewidzieć. Tak stało się właśnie w przypadku Zorika.

Organizm zaczął odrzucać metalową płytkę. Rozwinęła się ciężka infekcja, która doprowadziła do rozpadu lewej kości promieniowej i łokciowej.

Podczas ostatniej konsultacji ortopedyczno-traumatologicznej okazało się również, że prawa przednia łapa jest poważnie uszkodzona na skutek starego urazu. Brakuje w niej wyrostka łokciowego, dlatego nie zapewnia pełnego podparcia i nie może funkcjonować jak zdrowa kończyna.

To właśnie dlatego lekarz nie zaleca amputacji lewej łapy. Gdyby została usunięta, nie ma pewności, że prawa kończyna byłaby w stanie przejąć jej funkcję.

I właśnie tutaj stanęliśmy przed najtrudniejszym momentem tej walki. Musimy zrobić wszystko, aby uratować chorą łapę.

Bo co stanie się wtedy, gdy jedna i druga nie będą w stanie utrzymać jego ciała? Nawet nie chcemy o tym myśleć.

Na szczęście lekarze wciąż widzą szansę. Dlatego rozpoczynamy kolejny etap leczenia.

Przed Zorikiem długotrwała antybiotykoterapia, leczenie przeciwzapalne, codzienne opatrywanie przetok i ran oraz specjalistyczna suplementacja wspomagająca odbudowę tkanki kostnej.

Jeżeli uda się opanować infekcję, lekarze będą mogli rozpocząć następny etap leczenia. Najpierw stopniowo usuną elementy stabilizacji, następnie usunięta zostanie metalowa płytka, a łapa zostanie ustabilizowana metodą fiksacji zewnętrznej (EFD), która daje szansę jednocześnie leczyć zakażenie i umożliwić prawidłowe gojenie kości.

To długa droga. Ale to jest droga, która wciąż prowadzi do nadziei.

Nie cofniemy tego, co wydarzyło się tamtego jesiennego dnia. Nie cofniemy wypadku. Nie cofniemy bólu. Ale wciąż możemy zawalczyć o jego przyszłość.

Dziś Zorik nie leży już samotnie wśród liści, gdzie po wypadku czekał na pomoc.

Dziś ma ciepłe posłanie, troskliwą opiekę i ludzi, którzy każdego dnia otaczają go miłością.

Ale sama miłość nie wyleczy infekcji. Nie odbuduje kości. Nie opłaci kolejnych badań, leków, opatrunków ani specjalistycznych zabiegów.

Dlatego musimy jeszcze raz podnieść rękawicę. Bo bez dalszego leczenia cała dziewięciomiesięczna walka, ogrom pracy lekarzy, opiekunów i cierpienie, które Zorik każdego dnia znosi z niezwykłą cierpliwością, mogą zostać zaprzepaszczone.

Największą porażką nie byłaby przegrana z chorobą. Największą porażką byłoby poddać się wtedy, gdy lekarze wciąż widzą nadzieję.

Wiemy, że przed nami bardzo trudna droga. Wiemy również, że bez kolejnego etapu leczenia nie będziemy w stanie dać Zorikowi szansy na życie bez bólu.

Dlatego z całego serca prosimy Was o pomoc. Pomóżcie nam sfinansować leczenie, które właśnie się rozpoczyna.

Pomóżcie nam zrobić wszystko, aby ten wyjątkowy chłopak miał szansę odzyskać sprawność.

Wierzymy, że tegoroczna jesień może wyglądać zupełnie inaczej niż poprzednia.

Że zamiast leżeć bezradnie wśród zimnych liści będzie mógł po nich biegać.

Ze zdrowiejącymi łapkami. Bez bólu. Z nadzieją.

Zrobimy wszystko, co w naszej mocy. Ale bez Was nie damy rady.

Prosimy… pomóżcie nam zawalczyć o Zorika jeszcze raz ❤️ 🐾

Video thumbnail
×
Zorik - Zdjęcie 2

Aktualizacja 23.04.2026

Jeszcze niedawno dzieliliśmy się z Wami nadzieją… Zorik po operacji wracał do sił. Każdy dzień przynosił małe zwycięstwa – lepszy apetyt, spokojniejsze noce, pierwsze kroki. Jego łapka się goiła, a on sam znów zaczął machać ogonkiem. Wydawało się, że najgorsze już za nami.

Życie napisało jednak inny scenariusz.

Stan Zorika nagle się pogorszył. Rany na łapie ponownie się otworzyły i pojawiła się ropa. W jego organizmie rozwija się stan zapalny. Organizm zaczął odrzucać metalową płytkę wszczepioną podczas operacji. To bardzo trudna sytuacja, ponieważ na ten moment nie można jej usunąć. Bez niej łapka nie będzie odpowiednio ustabilizowana.

Zorik ponownie wrócił do kliniki. Dzielnie walczy. Otrzymuje antybiotyki dożylnie, leki przeciwbólowe oraz preparaty wspierające odbudowę kości. Niestety ból jest tak duży, że przestał stawać na łapie. Patrzenie na niego w takim stanie łamie serce. Jeszcze chwilę temu wracał do życia… dziś znów musi zaczynać tę walkę od nowa.

Chłopak jest pod naszą opieką od pół roku. Leczenie trwa, a koszty niestety rosną. Nie możemy się jednak zatrzymać – nie teraz, kiedy nas znowu tak bardzo nas potrzebuje.

To właśnie dzięki Wam Zorik ma szansę dalej walczyć i wierzymy, że może kiedyś znów machać ogonkiem… już bez bólu i cierpienia.

Aktualizacja 25.11.2025

Zorik po udanej operacji odpoczywa i powoli wraca do sił. Przed nim jeszcze co najmniej miesiąc rekonwalescencji, ale każdy kolejny dzień przynosi postępy.

Codziennie Zorik jest opatrywany, otrzymuje środki przeciwbólowe, a także wychodzi na krótkie spacery wokół kliniki, które pomagają mu w powrocie do formy. Zorik to dzielny chłopak, a my jesteśmy z niego ogromnie dumni! 🐶💪

Dziękujemy Wam wszystkim z całego serca za dotychczasowe wsparcie – to dzięki Wam psiak ma szansę na zdrowie i bezpieczeństwo.

Aktualizacja 10.11.2025

Dzięki Waszemu wsparciu udało się ustabilizować stan Zorika, a lekarze przeprowadzili pomyślnie operację!

Dziękujemy Wam z całego serca! ❤️ To dzięki Wam Zorik ma szansę na zdrowie, bezpieczeństwo i dom pełen miłości. Teraz czeka go dalsza rekonwalescencja, a my będziemy informować o każdym kolejnym kroku w jego powrocie do pełni sił. Prosimy, nie zapomnijcie o nim.

JEGO HISTORIA

Zorik - Zdjęcie 1

Leżał wśród liści, sam, na zimnie. Cichy i nieruchomy — jakby zgasł w cieniu świata, który o nim zapomniał.

Ludzie, którzy go zobaczyli, bali się podejść. Myśleli, że już nie żyje.

A jednak Zorik oddychał. Cichutko, ledwo wyczuwalnie… ale żył.

Nie mógł się podnieść. Dwie łapki były mocno poranione, nie był w stanie na nich stanąć. W jego oczach widać było ból, strach i rezygnację — jakby już dawno przestał wierzyć, że ktoś jeszcze może mu pomóc.

Został zabrany do najbliższej kliniki. Starszy lekarz zrobił, co mógł, ale to człowiek, do którego można przyjść zaszczepić psa czy zaszyć drobną ranę. Tak ciężkiego przypadku nie był w stanie się podjąć.

Gdyby Zorik tam został, jego szanse na przeżycie byłyby niewielkie. Dlatego wraz z naszymi wolontariuszami podjęliśmy decyzję o natychmiastowym przewiezieniu go do specjalistycznej kliniki. Tam wykonano zdjęcie rentgenowskie — okazało się, że jedna łapka jest złamana, a druga mocno poturbowana.

Zorika czeka operacja, ale najpierw lekarze muszą go ustabilizować.

Z doświadczenia wiemy, że to zawsze trwa kilka dni — bezdomne psy są zwykle wychudzone, osłabione i odwodnione. Tak samo jest z Zorikiem.

Nie wiemy, jak długo leżał sam w zimnie i bólu, czekając na cud… ani czy nie zdążył się przeziębić. Wszystko musimy dokładnie sprawdzić.

Teraz musimy zrobić wszystko, by dostał drugą szansę.

By mógł poznać życie inne niż bezdomność, strach i głód.

By pewnego dnia zasnął spokojnie — nie w liściach, lecz na miękkim posłaniu, otulony ciepłem i miłością.

Potrzebujemy pomocy, by pokryć koszty operacji, leczenia, leków, suplementów, pobytu w klinice i dobrej karmy, która pomoże mu odzyskać siły.

Bez Was nie damy rady.

Zorik ma w sobie ogromną wolę życia — wystarczy, że podamy mu dłoń. 🤝

Pomóżcie nam rozgrzać jego zmarznięte serduszko.

Każda złotówka ma znaczenie. ❤️

Przyjmijcie Zorika do swoich serc. Niech już nigdy nie będzie sam.

Video thumbnail
×
Video thumbnail
×

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera.

Twoja pomoc ratuje życie
PKO BANK POLSKIPL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375
SWIFT/BICBPKOPLPW
882 088 834
Wspieraj
Wpłata 21 PLN
Wpłata 51 PLN
Wpłata 101 PLN
Inna kwota
zł
Płatność kartą
zł
Płatność BLIK
zł
Potwierdź płatność w banku

Otwórz aplikację swojego banku i zatwierdź płatność. Masz na to około 60 sekund.