Twoja pomoc ratuje życie
PKO BANK POLSKIPL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375
SWIFT/BICBPKOPLPW
882 088 834

O fundacji

O fundacji – Fundacja Kubusia Puchatka - Zdjęcie 7

Historia Kubusia

O NAS, CZYLI JAK Z JEDNEJ OSOBY ZROBIŁA SIĘ CAŁA FUNDACJA

Chyba nie potrafię wskazać momentu, w którym zaczęłam pomagać zwierzętom. Mam wrażenie, że robiłam to od zawsze. Od najmłodszych lat wszystko, co potrzebowało pomocy i dało się przyprowadzić do domu, oczywiście do niego przyprowadzałam. Ratowanie zwierząt nie było wtedy żadnym planem ani pomysłem na Fundację. Było czymś naturalnym. Wiedziałam jedno – kiedy widzę zwierzę, które potrzebuje pomocy, bardzo trudno jest mi odwrócić się i pójść dalej.

Pierwszy raz na naprawdę dużą skalę

Rok 1997 pamiętam do dziś. Mieszkałam wtedy na wrocławskim Kozanowie. Przyszła wielka powódź, a wraz z nią zalane ulice, ewakuowani ludzie i zwierzęta, które również trzeba było ratować. Byłam młodą wolontariuszką. Pomagałam przy zwierzętach przywożonych łodziami, wyprowadzałam je, zajmowałam się nimi i organizowałam pomoc tam, gdzie tylko było to możliwe. Nie było Fundacji ani zespołu. Była potrzeba. Były zwierzęta. I było przekonanie, że skoro można coś zrobić, to trzeba to zrobić. I chyba właśnie wtedy pomaganie na dobre stało się częścią mojego życia.

Później przyszła kolejna granica

Przez następne lata pomagałam dalej. A potem za naszą wschodnią granicą rozpoczęły się działania wojenne. Pojechałam tam. Zobaczyłam głód, strach i ogromną biedę. Zwierzęta pozostawione bez ludzi, jedzenia, bezpiecznego miejsca i możliwości leczenia. Wiedziałam, że nie chcę tylko patrzeć. Zaczęłam organizować pomoc, jeździć z transportami i przewozić zwierzęta do Polski, kiedy była możliwość zapewnienia im tutaj bezpieczeństwa i dalszej opieki. Kilkaset kilometrów? Tysiąc? Jeżeli gdzieś czekało zwierzę, któremu mogliśmy realnie pomóc, odległość bardzo szybko przestawała mieć znaczenie.

Aż jedna osoba przestała wystarczać

Pod koniec 2022 roku zapadła decyzja: Powstaje Fundacja Kubusia Puchatka. Nie dlatego, że marzyłam o dokumentach, fakturach, telefonach i całej fundacyjnej administracji. Zdecydowanie nie. Fundacja była naturalną konsekwencją tego, co działo się wcześniej. Zwierząt potrzebujących pomocy, transportów i leczenia było coraz więcej. Potrzebna była organizacja, która pozwoli działać na większą skalę. I tak coś, co zaczęło się od jednej dziewczyny przyprowadzającej potrzebujące zwierzęta do domu, dostało swoją nazwę.

Fundacja Kubusia Puchatka

Dzisiaj? Pomagamy wszędzie tam, gdzie jesteśmy w stanie realnie coś zmienić. Zabezpieczamy zwierzęta. Organizujemy transporty i konwoje. Zapewniamy diagnostykę, leczenie, operacje i rehabilitację. Szukamy domów tymczasowych i adopcyjnych. Pomagamy w Polsce i poza jej granicami, również tam, gdzie trwają działania wojenne. Bo zwierzę nie wie, po której stronie granicy się urodziło. Głód wszędzie jest takim samym głodem. Ból nie ma narodowości. A życie wszędzie ma tę samą wartość. Dlatego, jeśli jesteśmy w stanie pomóc – próbujemy.

Podobno jestem typowym Koziorożcem… I chyba coś w tym jest. Uparta jak kozica. Jeżeli wyrzucą mnie drzwiami, prawdopodobnie zacznę sprawdzać, czy gdzieś obok nie ma otwartego okna. A jeśli go nie ma – poszukam kolejnej drogi. W Fundacji ta cecha przydaje się zaskakująco często. Czasami trzeba wykonać dziesiąty telefon. Czasami przejechać tysiąc kilometrów. Czasami usłyszeć kilka razy „nie”, żeby w końcu znaleźć jedno „tak”. A kiedy po drugiej stronie jest zwierzę, które naprawdę potrzebuje pomocy, bardzo trudno przekonać mnie, że czegoś nie da się zrobić. Nie zawsze wygrywamy. Nie każdą historię udaje się zakończyć tak, jak byśmy chcieli. Ale zawsze próbujemy zrobić tyle, ile możemy.

A później wydarzyło się coś pięknego

Przestałam być sama. Do jednej osoby zaczęła dołączać druga. Potem trzecia. Kolejna i kolejna. Ktoś zajął się zwierzętami. Ktoś transportami. Ktoś adopcjami. Ktoś finansami. Ktoś stroną internetową. Ktoś komunikacją. Pojawili się wolontariusze, domy tymczasowe i ludzie gotowi odebrać telefon wtedy, kiedy zaczyna się kolejna historia. I nagle z jednej osoby zrobiła się cała załoga. Czasami mam wrażenie, że przypomina to śnieżną kulę, która zaczęła się bardzo niepozornie, a teraz toczy się coraz szybciej. Tylko że to jest bardzo dobra lawina.

Fundacja Kubusia Puchatka nie jest dzisiaj jedną osobą. To ludzie, którzy każdego dnia dokładają do niej swoją wiedzę, czas, pracę, serce i niejednokrotnie kawałek własnego życia. I właśnie dlatego chciałabym ich Wam teraz przedstawić. Bo jeśli ja jestem – jak ktoś kiedyś pięknie napisał – głową, szyją i sercem tej Fundacji, to oni są jej rękami, nogami i całym mechanizmem, dzięki któremu to serce może każdego dnia bić dalej. I za tych ludzi jestem ogromnie wdzięczna.

Dagmara

Zespół Kubusia

LUDZIE, DZIĘKI KTÓRYM TO WSZYSTKO DZIAŁA

O fundacji – Fundacja Kubusia Puchatka - Zdjęcie 5

Andrzej

Andrzej to nasz pan kierownik biurowego zamieszania – człowiek, który potrafi ogarnąć reklamę, marketing, sprawy prawne, urzędy i wszystkie formalności, a przy tym ani na chwilę nie traci uśmiechu.

Kiedy dołączał do fundacji, pewnie myślał, że będzie spokojnie siedział przy biurku. Szybko jednak okazało się, że oprócz swoich codziennych obowiązków będzie też naszym człowiekiem od zadań specjalnych. Raz jedzie z psem do lekarza, innym razem transportuje karmę, nosi, przenosi i wykonuje każde zadanie, które akurat pojawi się na horyzoncie. I robi to wszystko z miną, jakby właśnie wygrał najzabawniejszy konkurs świata.

Andrzej jest naszym biurowym rodzynkiem – pełnym radości, pogody ducha i pozytywnej energii. Uśmiech praktycznie nie schodzi mu z twarzy, dlatego bez niego biuro byłoby nie tylko puste, ale też zdecydowanie mniej wesołe.

Prywatnie jest tatą kilkumiesięcznego Adasia. Nie ma jeszcze własnego zwierzaka, ale to z pewnością tylko kwestia czasu. Wystarczy jeden odpowiedni pies albo kot, jedno spojrzenie i Andrzej wróci do domu z nowym podopiecznym pod pachą.

O fundacji – Fundacja Kubusia Puchatka - Zdjęcie 2

Jasmin

Jasmin w ciągu dnia studiuje, a kiedy zajęcia się kończą i fundacyjne biuro powoli zamyka swoje drzwi, ona dopiero zaczyna swoją pracę. Gdy inni wracają do życia prywatnego, Jasmin przejmuje wieczorną część fundacyjnego świata – odpowiada na wiadomości na Facebooku i Instagramie, pilnuje kontaktu z ludźmi i ogarnia wszystko, co dzieje się po drugiej stronie ekranu.

Weekendy również często spędza przy fundacyjnych obowiązkach. Zajmuje się zwierzętami, jeździ z nimi do lekarzy i jest tam, gdzie akurat trzeba być – najczęściej tam, gdzie coś miauczy, szczeka albo pilnie potrzebuje pomocy.

Jasmin ma również pod swoją opieką Rubi – niewidomą kotkę, którą wielu z Was może pamiętać z naszej akcji. Wzięła ją pod swoje skrzydła w momencie, kiedy nie mogliśmy znaleźć dla niej odpowiedniego domu. Dziewczyny stworzyły niesamowitą więź, nauczyły się siebie i wspólnego życia, a ich wyjątkowe porozumienie jest naprawdę cudowne.

O fundacji – Fundacja Kubusia Puchatka - Zdjęcie 3

Kasia

Kasia to nasza Kasia. A właściwie Kasia wszystkich zwierząt. To ona wie, kto zjadł, kto nie zjadł, kto powinien zjeść więcej, kto potrzebuje lekarstwa i kto tego dnia zachowuje się trochę inaczej niż zwykle.

Kasia zna naszych podopiecznych doskonale. Wie, który potrzebuje więcej spokoju, komu trzeba poświęcić dodatkową uwagę, kto wymaga szczególnej opieki i czy u któregoś coś się zmieniło. Pilnuje leków, zaleceń, karmienia, sprzątania i całej codzienności azylu.

Jest trochę mamą, trochę opiekunką, trochę detektywem, a czasami także negocjatorem do spraw kocyków, misek i niespodziewanych awantur. Zwierzęta bardzo ją kochają – nie tylko wtedy, kiedy przychodzi z jedzeniem, ale przede wszystkim dlatego, że Kasia po prostu zawsze jest.

O fundacji – Fundacja Kubusia Puchatka - Zdjęcie 4

Asia

Asia to osoba, która najczęściej wie, co aktualnie dzieje się z danym zwierzakiem. To ona kontaktuje się z lekarzami, zbiera informacje, aktualizuje stronę internetową i jako content creator w social mediach dba o to, żeby historie naszych podopiecznych były prawdziwe, aktualne i dobrze opowiedziane. Do niej trafiają zarówno dobre wiadomości, po których człowiek oddycha z ulgą, jak i te trudne, które zostają w głowie na długo. Asia trzyma rękę na pulsie, nawet kiedy puls fundacyjnego dnia zdecydowanie przyspiesza.

Prywatnie jest mamą Zuzi oraz opiekunką dwóch psów i dwóch papużek falistych. Jak widać, także poza fundacją nie brakuje jej skrzydlatych i czworonożnych podopiecznych.

O fundacji – Fundacja Kubusia Puchatka - Zdjęcie 6

Małgorzata, czyli Gosia

Gosia to nasza pani od adopcji, formularzy i całego biurowego „papierkowego świata”. To ona ma pierwszy kontakt z osobami, które chcą adoptować naszych podopiecznych, odpowiada na wiadomości, prowadzi rozmowy i pilnuje, żeby każdy zwierzak trafił do odpowiedzialnego domu.

Przygotowuje umowy adopcyjne, porządkuje dokumenty i doskonale wie, kto, kiedy i jakie miał szczepienie, komu trzeba zrobić aktualizację, a które formalności nie mogą czekać. Maile, listy, formularze, zestawienia i dokumenty – Gosia wie, gdzie co jest, nawet jeśli reszta z nas już dawno przestała wiedzieć, czego właściwie szuka.

Prywatnie jest mamą dwóch chłopaków, a w domu czeka na nią jeszcze cała zwierzęca ekipa: kot, królik i pies. Jak widać, Gosia również po godzinach nie ma zbyt wiele czasu na nudę.

O fundacji – Fundacja Kubusia Puchatka - Zdjęcie 9

Paulina

Paulina to nasza fundacyjna behawiorystka i specjalistka od wszystkiego, co związane ze zwierzętami. Najlepiej pracuje z tymi, które potrzebują szczególnej pomocy, cierpliwości i spokojnego podejścia. Zwierzęta bardzo szybko nawiązują z nią kontakt, bo Paulina ma w sobie dużo ciepła, empatii i wyjątkowego wyczucia.

Kiedy trzeba, pomaga także w biurze, ale najlepiej czuje się tam, gdzie można realnie zadbać o zwierzaka – również o jego pielęgnację, kąpiel, czesanie czy pazurki. Jest prawdziwą superbohaterką, choć zamiast peleryny ma najczęściej smycz, ręcznik albo szczotkę do kłaczków.

Prywatnie jest mamą trzech chłopaków oraz opiekunką czterech psów i kota. Jak widać, supermoce Pauliny działają nie tylko w fundacji.

O fundacji – Fundacja Kubusia Puchatka - Zdjęcie 1

Hania

Hania to nasza pani od finansowych zadań specjalnych. To ona wie, kto zrobił przelew, kiedy, za ile, komu trzeba zapłacić i gdzie podziała się faktura, która oczywiście „przed chwilą tutaj była”. Kiedy my widzimy chaos, ona widzi tabelkę, termin i konkretną kwotę.

Jest naszą opoką i osobą, która spina fundacyjne finanse. Twardo stąpa po ziemi i potrafi w odpowiednim momencie powiedzieć: „Stop. Kończą się finanse, nie możemy teraz zrobić wszystkiego”. Dzięki niej wiemy, na czym stoimy i jak mądrze planować dalszą pomoc.

Prywatnie jest opiekunką kota, który dwa lata temu trafił do niej na dom tymczasowy. Miał być tylko na chwilę, ale mijają dwa lata, a on wciąż jest u Hani. Łączy ich wielka miłość i chemia, więc tę sprawę będziemy musieli załatwić inaczej – bo wygląda na to, że tymczasowość wyjątkowo się przedłużyła.

Działania Kubusia

O fundacji – Fundacja Kubusia Puchatka - Zdjęcie 8

RATUJEMY TYCH, KTÓRYCH INNI PRZESTALI ZAUWAŻAĆ

Każdego dnia pod naszą opiekę trafiają zwierzęta, które potrzebują pomocy. Chore, porzucone, po wypadkach, skrzywdzone przez człowieka, ale również te, które po prostu straciły swój dom i nie mają już nikogo.

Szczególne miejsce w naszych działaniach zajmują ci, o których świat zdążył już zapomnieć. Zwierzęta stare, chore, niepełnosprawne, niechciane i te, obok których zbyt wiele osób przeszło już obojętnie.

Pomagamy tam, gdzie ta pomoc jest naprawdę potrzebna – w Polsce i poza jej granicami. Docieramy również do miejsc, w których sytuacja zwierząt jest wyjątkowo trudna. Organizujemy transporty i konwoje z pomocą, zabezpieczamy najbardziej potrzebujące zwierzęta i, kiedy jest taka możliwość, przewozimy je tam, gdzie mogą otrzymać leczenie i bezpieczne miejsce. Nie pytamy, skąd pochodzą ani czy będzie łatwo. Pytamy, co możemy zrobić, żeby pomóc.

Zapewniamy leczenie, diagnostykę, zabiegi, bezpieczne miejsce i opiekę. Towarzyszymy naszym podopiecznym w powrocie do zdrowia, a kiedy są gotowi – szukamy dla nich tego, co najważniejsze: dobrego domu na zawsze.

Nie zawsze możemy zmienić cały świat. Ale dla jednego zwierzęcia możemy zmienić wszystko. I nie robimy tego sami. Za każdym uratowanym życiem stoją ludzie, którzy zdecydowali, że nie przejdą obojętnie. Ty również możesz być jednym z nich.

Zbiórki rzeczowe

  • Regularnie przeprowadzamy konwoje na tereny najbardziej potrzebujące i dotknięte wojną w Ukrainie. Staramy się nieść pomoc rzeczową zarówno ludziom jak i zwierzętom.
  • Obecnie nasze działania skupiają się wokół transportu najbardziej potrzebnych produktów do przepełnionych schronisk czy przytulisk, które nadal działają na terytorium Ukrainy.

Wolontariat

Możesz pomóc:

  • Pomóc bezpośrednio przy pakowaniu konwojów
  • Brać udział w tworzeniu eventów oraz bazarków
  • Wspomóc zespół promocyjny np. jako grafik, fotograf, copywriter lub nagrywając i montując filmy
  • Zostać naszym kierowcą – pomagać w transporcie zwierząt i darów

Prowadzimy zbiórki zarówno online jak i "do puszki". Nasze punkty możecie znaleźć we Wrocławiu (m.in. Kawiarnia Pompidu czy salon Maxfliz) jak i w sieci sklepów Odessa Market (różne miasta).

Przekaż darowiznę z hasłem Puchatek na konto:

PKO BANK POLSKI: PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375
SWIFT/BIC: BPKOPLPW

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK

Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

LUB
Wyślij SMS o treści PUCHATEK
NA NUMER 7420 (KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7901 (KOSZT 11,07 PLN)

Forma płatności

Wybierz kwotę wsparcia

zł

Wpłata kodem BLIK

Wybierz kwotę wsparcia

zł

Potwierdź płatność w banku

Otwórz aplikację mobilną swojego banku i zatwierdź płatność. Masz na to około 60 sekund.

lub

Przelew na telefon

  1. Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
  2. Wpisz numer telefonu naszej fundacji
    882 088 834
  3. Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją

Wybierz kwotę wsparcia

zł

Wybierz kwotę wsparcia

zł

Wybierz kwotę wsparcia

Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku

Kwota21 zł
Tytuł przelewuDarowizna - Fundacja Kubusia Puchatka
OdbiorcaFundacja Kubusia Puchatka
Numer konta (PKO BP)PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375

Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku

Kwota51 zł
Tytuł przelewuDarowizna - Fundacja Kubusia Puchatka
OdbiorcaFundacja Kubusia Puchatka
Numer konta (PKO BP)PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375

Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku

Kwota101 zł
Tytuł przelewuDarowizna - Fundacja Kubusia Puchatka
OdbiorcaFundacja Kubusia Puchatka
Numer konta (PKO BP)PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375

Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku

Kwota201 zł
Tytuł przelewuDarowizna - Fundacja Kubusia Puchatka
OdbiorcaFundacja Kubusia Puchatka
Numer konta (PKO BP)PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375

Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku

Kwota301 zł
Tytuł przelewuDarowizna - Fundacja Kubusia Puchatka
OdbiorcaFundacja Kubusia Puchatka
Numer konta (PKO BP)PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375

Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku

zł
Tytuł przelewuDarowizna - Fundacja Kubusia Puchatka
OdbiorcaFundacja Kubusia Puchatka
Numer konta (PKO BP)PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375

Wybierz kwotę wsparcia

Kwota pobierana co miesiąc.
zł

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera.

Twoja pomoc ratuje życie
PKO BANK POLSKIPL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375
SWIFT/BICBPKOPLPW
882 088 834
Wspieraj
Wpłata 21 PLN
Wpłata 51 PLN
Wpłata 101 PLN
Inna kwota
zł
Płatność kartą
zł
Płatność BLIK
zł
Potwierdź płatność w banku

Otwórz aplikację swojego banku i zatwierdź płatność. Masz na to około 60 sekund.