Twoja pomoc ratuje życie
MBANKPL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BICBREXPLPWMBK
882 088 834

🐾 Czasem jedna dobra decyzja człowieka zmienia całe psie życie

Zeus - Zdjęcie 1

Aktualizacja 2.06.2026

Cześć, tu Zeus 🐾❤️

Pamiętam dzień, kiedy wszystko się zmieniło. Byłem zagubiony, potrzebowałem pomocy i nie wiedziałem, co będzie dalej.

Na szczęście trafili na mnie ludzie, którzy nie przeszli obojętnie.

To oni mnie znaleźli. To oni byli przy mnie, kiedy było trudno. A kiedy już poczułem się lepiej, nie pozwolili mi odejść.

Dziś nadal jestem z nimi.

Mam swoje miejsce, swoje miski, swoje codzienne rytuały i ludzi, którzy każdego dnia sprawdzają, czy wszystko u mnie dobrze. Chyba właśnie tak wygląda bezpieczeństwo.

W między czasie dużo się u mnie wydarzyło. Jestem po różne konsultacjach lekarskich miedzy innymi okulistycznych, niestety niedowidzę i ten stan nie ulegnie już poprawie. Straciłem też swoje rodowe klejnoty i ciocię mówią, że już nie będę się interesował dziewczynami🙈.

Chciałem tylko powiedzieć dziękuję. Wam za pomoc i moim opiekunom za to, że wtedy się zatrzymali.

Bo czasem jedna dobra decyzja człowieka zmienia całe psie życie ❤️

Wasz Zeus 🐾

Historia

Przekaż darowiznę z hasłem Puchatek na konto:

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK

Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

Forma płatności

Wybierz kwotę wsparcia

Wybierz kwotę wsparcia

Wybierz kwotę wsparcia

Kwota pobierana co miesiąc.
  1. Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
  2. Wpisz numer telefonu naszej fundacji
    882 088 834
  3. Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją
Wyślij SMS o treści: POMOC
NA NUMER 7420
(KOSZT 4,92 PLN)
LUB
NA NUMER 7901
(KOSZT 11,07 PLN)
I kup tapetę. Zobacz regulamin pobierania tapet.

JEGO HISTORIA

Zeus - Zdjęcie 2

Są takie noce, kiedy świat śpi spokojnie… a my biegniemy przez pola, lasy, ciemne drogi, bo gdzieś tam ktoś potrzebuje pomocy.

Nie dlatego, że musimy. Dlatego, że nie potrafimy inaczej.

Zadzwonił telefon alarmowy. Dwa psy biegające po drodze – przerażone, zagubione, w każdej chwili mogły zginąć pod kołami samochodu. Nasze dziewczyny pojechały natychmiast.

Udało się złapać tylko jednego. Drugi wbiegł do lasu i mimo podjętych prób nie było już możliwości go złapania. Ten, który został… to Zeus.

Starszy, schorowany pies. Całkowicie niewidomy. Stał tam, gdzie nie powinien się znaleźć żaden pies – sam, zdezorientowany, bezradny. Bo powiedzcie szczerze… jak ślepy, starszy pies miałby tam trafić sam?

On tam nie przyszedł. On został tam zostawiony.

Kiedy udało się go złapać… był przerażony. Drżał, szarpał się, bał się każdego dotyku. Nie rozumiał, co się dzieje. Jak miał się nie bać?

Jeszcze chwilę wcześniej był gdzieś, gdzie znał zapachy, gdzie było „jego”. A potem nagle – ciemność, obce miejsce, hałasy… choć i tak nic nie widział, czuł, że to nie jest jego świat.

W lecznicy wszystko stało się jasne… i jeszcze bardziej bolesne. Zeus nie widzi – całkowita ślepota. Ma wstrząs mózgu – najpewniej potrącony przez samochód. Jego ciało jest w ranach. Skóra – w stanie ciężkiego zapalenia, grzybicznego i bakteryjnego.

To nie jest „zaniedbanie”. To jest cierpienie, które trwało długo… zanim ktoś w końcu zadzwonił.

A my? Zamiast wieczoru w domu. Zamiast spokojnego czasu z rodziną. Zamiast zwykłej codzienności – jesteśmy tam, gdzie inni odwracają wzrok.

Biegamy. Szukamy. Ratujemy. I nie, nie żałujemy ani jednej takiej nocy. Gdybyśmy mieli wybierać jeszcze raz – wybralibyśmy dokładnie to samo.

Bo kiedy patrzysz na psa takiego jak Zeus… na jego strach, jego bezradność, jego ciało, które boli przy każdym dotyku… to wiesz, że nie możesz go zostawić.

Dziś Zeus jest w klinice. Dostaje leki przeciwbólowe, przeciwzapalne, antybiotyki. Jest pod stałą opieką. Przed nim dalsza diagnostyka i leczenie.

My możemy biegać po polach, lasach, drogach – i robimy to bez wahania. Ale pieniędzy tam nie znajdziemy. One nie rosną jak grzyby… a nawet grzyby rosną dopiero jesienią.

A leczenie Zeusa trwa już teraz.

Dlatego prosimy Was – z całego serca. Nie dla nas. Dla niego.

Dla psa, który został potraktowany jak rzecz. Jak coś, co można wyrzucić, gdy przestaje być „wygodne”. Pokażmy, że dobro jeszcze istnieje.

Każda wpłata to realna pomoc. Każde udostępnienie to szansa na jego życie bez bólu.

Nie pozwólmy, żeby historia Zeusa była tylko kolejną smutną historią. Pomóżmy mu napisać nowe zakończenie.

🙏 Pomóż, jeśli możesz

📢 Udostępnij, jeśli nie możesz

Dziękujemy. W imieniu naszym… i Zeusa 🐾

Video thumbnail
×
Video thumbnail
×

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera.

Twoja pomoc ratuje życie
MBANKPL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BICBREXPLPWMBK
882 088 834