Gdy turyści odjechali, a lokale się zamknęły, zima zaczęła zabijać Zefira
Aktualizacja 16.07.2026
🐾 Mamy wieści o Zefirze. ❤️
Po przebytej kolejnej operacji Zefir opuścił już lecznicę i dochodzi do siebie w znanym sobie domu tymczasowym, gdzie ma zapewniony spokój, troskliwą opiekę i odpowiednie warunki do rekonwalescencji.
Teraz najważniejsze jest, aby jego organizm miał czas na regenerację. Zefir nadal potrzebuje specjalistycznej karmy, odpowiednio dobranej suplementacji oraz będzie regularnie uczęszczał na wizyty kontrolne, podczas których monitorowany będzie przebieg jego leczenia i powrotu do zdrowia.
Każdy kolejny dzień daje nam coraz więcej nadziei. Wiemy jednak, że przed Zefirem wciąż jeszcze trochę czasu, cierpliwości i dalszej opieki. Wierzymy, że dzięki temu będzie mógł odzyskać pełnię sił.
To wszystko jest możliwe dzięki Wam. Dzięki Waszemu wsparciu mogliśmy zapewnić Zefirowi kolejne etapy leczenia, operację, dalszą opiekę oraz wszystko, czego potrzebuje, by wracać do zdrowia. Z całego serca dziękujemy za każdą wpłatę, każde udostępnienie i każde dobre słowo. To właśnie dzięki Wam Zefir nie został z tym wszystkim sam. ❤️🐾
HistoriaPrzekaż darowiznę z hasłem Zefir na konto:
MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin
Forma płatności
- Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
- Wpisz numer telefonu naszej fundacji
882 088 834 - Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją
(KOSZT 4,92 PLN)
(KOSZT 11,07 PLN)


Aktualizacja 23.04.2026
Leczenie farmakologiczne nie przyniosło zadawalającego efektu. Lekarze podjęli decyzję o przeprowadzeniu uretrostomii mosznowej, czyli zabiegu polegającego na chirurgicznym wytworzeniu trwałego ujścia cewki moczowej w obrębie moszny. Aby zapewnić prawidłowy i swobodny odpływ moczu oraz zapobiec dalszym powikłaniom.
Po zabiegu stan Zefira uległ poprawie – odczuł wyraźną ulgę i jego samopoczucie jest zdecydowanie lepsze. Obecnie nadal przebywa w klinice, gdzie pozostaje pod stałą opieką zespołu lekarzy weterynarii. Otrzymuje specjalistyczną karmę terapeutyczną oraz niezbędne leczenie farmakologiczne wspierające proces rekonwalescencji.
Dziękujemy za wszystkie okazane wsparcie i troskę. Każda pomoc ma realny wpływ na dalsze leczenie i powrót Zefira do zdrowia.
Aktualizacja 07.04.2026

U Zefira stan zdrowia na chwilę się ustabilizował.
Już odetchnęliśmy z ulgą.
Niestety, nastąpił nawrót choroby. Konieczna była kolejna interwencja weterynaryjna, w tymm.in. założenie cewnika. Chłopak pozostał w klinice.
Prosimy – trzymajcie za niego kciuki.
Miejmy nadzieję, że lekarze wkrótce rozwiążą tę zagadkę, ponieważ nie jest on typowym pacjentem i nic nie przebiega u niego szablonowo.
Cały czas coś…




Aktualizacja 20.02.2026
LOS ZNÓW WYSTAWIŁ GO NA PRÓBĘ
Już zaczynaliśmy wierzyć, że najgorsze za nami.
Zefir czuł się lepiej. Jadł samodzielnie. Jego oczy nie były już tak puste. Widzieliśmy ostrożną nadzieję. Myśleliśmy, że w końcu wychodzi na prostą.
I wtedy… krwiomocz powrócił.
To był cios. Strach wrócił ze zdwojoną siłą. Natychmiast, na cito, wykonano pogłębione badania. Lekarze szukali przyczyny, bo coś w jego małym, wycieńczonym organizmie wciąż nie działało tak, jak powinno.Diagnoza przyszła szybko i była bezlitosna.W układzie moczowym Zefira znajdował się kamień, którego wcześniej nie udało się dostrzec. Ukryty. Niewidoczny. A jednak powodujący ogromny ból i kolejne krwawienia.
Nie było czasu na zastanawianie się.
Zefir przeszedł pilną operację usunięcia kamienia.
Jesteśmy pełni nadzieji ze j jego organizm zareaguje i udźwignie ten ciężar. Jest osłabiony. Ma za sobą przewlekłe stany zapalne, stres i kolejne interwencje medyczne. Wstrzymujemy oddech. Czekamy. Liczymy każdą godzinę.
To nie jest jeszcze moment ulgi.
To moment niepewności.
Zefir znowu walczy.
A my stoimy przed kolejnym wyzwaniem. Pilna operacja, dodatkowa diagnostyka, hospitalizacja — to wszystko generuje koszty, których nie planowaliśmy. Środki, które mogliśmy przeznaczyć na pomoc Zefirowi, są na wyczerpaniu.
Nie możemy teraz przestać. Nie możemy zostawić go w połowie tej drogi.
Zefir potrzebuje wsparcia bardziej niż kiedykolwiek.
Każda wpłata daje mu szansę. Każde udostępnienie może sprowadzić pomoc.
Prosimy — bądźcie z nim.
On nie ma nikogo poza nami.



JEGO HISTORIA

Kot Zefir został znaleziony między nadmorskimi uliczkami, przy kawiarniach, gdzie latem wszyscy go znali. W sezonie turystycznym, gdy jest pełno ludzi, bezpańskie koty mają się dobrze — zawsze znajdzie się ktoś, kto je dokarmi, pogłaszcze, zauważy.
Ale gdy przychodzi pochmurna jesień, właściciele restauracji liczą zyski, zamykają lokale i wyjeżdżają… a zwierzęta zostają same. Zapomniane.
Jeden turysta pojechał sprawdzić te rejony, co się tam dzieje poza sezonem .
Najpierw zobaczył ślady krwi na śniegu. Dopiero potem — Zefira. Słabego, cierpiącego, ledwo trzymającego się życia.
Do kliniki trafił w ostatniej chwili.Wysoka gorączka. Krew w moczu. Silny ból.Natychmiastowo założono mu cewnik, podano kroplówkę, leki przeciwbólowe, przeciwzapalne i antybiotyki. Teraz lekarze muszą pilnie znaleźć przyczynę krwiomoczu — bez diagnostyki nie ma leczenia, bez leczenia nie ma jutra.
Osoba, która go przywiozła, uważała że wykonała zadanie i nie poczuwała się do odpowiedzialności pokrycia kosztów badania.
Lekarze — jak zawsze — dali z siebie wszystko: serce, pomoc, rabat.
Reszta kosztów spada na nas.
A my… my nie potrafimy powiedzieć „nie”. Nie kotu, który tyle wycierpiał.Nie istocie, która nadal ufa człowiekowi, nadal mruczy, nadal wtula głowę w dłoń.
Zefir jest niezwykle czuły, mądry i łagodny. To kot, który mimo porzucenia wciąż kocha.Potrzebuje wsparcia na diagnostykę, leczenie i dobrą karmę — na szansę, by jego historia nie skończyła się w ciszy zimowej nocy.
Pierwszy cud już się wydarzył — zdążył do kliniki.Teraz błagamy o kolejny.
Pomóżcie nam uratować Zefira.
A kiedy stanie na łapy — obiecujemy, że poprosimy Was także o pomoc w znalezieniu mu tego jednego, bezpiecznego, prawdziwego domu.Takiego, w którym już nigdy nie będzie musiał być „sezonowy”.





Bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera.