Wiki odeszła za Tęczowy Most… 💔
Z ogromnym bólem serca musimy przekazać najtrudniejszą wiadomość. Nasza dzielna wojowniczka Wiki – suczka, która już raz wygrała ze śmiercią – tym razem nie miała szansy na wyjście z tego.
Podczas operacji lekarze odkryli rozległe i nie odwracalne zmiany w jej organizmie. Niestety były one tak poważne, że nie pozostawiały żadnych szans na wyleczenie. W tej chwili jedyną decyzją, jaką mogliśmy podjąć z miłości do niej, było pozwolić jej odejść… aby nie przedłużać bólu i cierpienia.
To była najtrudniejsza, ale jednocześnie najbardziej pełna miłości decyzja, jaką można podjąć dla kogoś, kogo się kocha.
Wiki pokazała nam wszystkim, czym jest prawdziwa odwaga, siła i ogromna wola życia. Nawet w najtrudniejszych chwilach, pomimo bólu i wyczerpania, nigdy się nie poddawała. Walczyła do samego końca.

Choć nie udało się jej uratować, drugi raz pamięć o niej pozostanie z nami na zawsze. Wiki przypomniała nam, jak wielkie serce może mieć mała istota i jak ważne jest, aby nigdy nie przestawać walczyć.
Z całego serca dziękujemy wszystkim, którzy byli z nią w ostatnich tygodniach. Każde dobre słowo, każda wpłata i każde udostępnienie dawało jej nadzieję i siłę.
Niech Wiki już nigdy nie czuje bólu.
Niech biega wolna i szczęśliwa za Tęczowym Mostem. 🌈
Na zawsze pozostanie w naszych sercach. ❤️
Przekaż darowiznę z hasłem WIKI na konto:
RATUJĘ WIKI
882 088 834Wyślij SMS o treści
Wiki – dziewczyna, która już raz wygrała ze śmiercią…
Leżała na autostradzie. Sama. Niewidzialna.
Mijały ją samochody, ludzie patrzyli – i jechali dalej.
A jednak znalazły się dobre serca. Ktoś się zatrzymał. Ktoś podniósł ją z asfaltu.
I tak zaczęła się jej pierwsza walka o życie. Walka, którą wygrała.
Została zabrana do domu tymczasowego. Otoczona troską, ciepłem, bezpieczeństwem. Wysterylizowana, zaopiekowana, miała przed sobą nowe życie. Szukaliśmy dla niej domu stałego. Miało być już tylko dobrze. Miało być spokojnie.
Aż przyszedł telefon.
„Ona nie chce jeść… bardzo schudła… coś jest nie tak…”
Przypuszczaliśmy, że będzie to zwykła wizyta lekarska, że dostanie leki i będzie mogła opuścić lecznicę. Okazało się inaczej.
żółtaczka.
Niebezpieczna. Zagrażająca życiu.
Gałki oczne i dziąsła zażółcone. Wyniki bardzo złe i niepokojące.
Wiki znów walczy.
Jej imię to Wiktoria – zwycięstwo.
I to imię nie jest przypadkowe. Ona już raz udowodniła, że potrafi wygrać z losem. Że ma w sobie siłę, determinację i wolę życia większą niż strach.
Ale teraz sama nie da rady.
Musimy zostawić ją w klinice. Potrzebna jest pełna diagnostyka, leczenie, leki, kroplówki, specjalistyczna karma i suplementy. Każda godzina ma znaczenie. Każde badanie to koszt. Każdy dzień hospitalizacji to kolejne obciążenie, które przekracza nasze możliwości finansowe.
Nie pozwólmy, by historia dziewczyny, która już raz wygrała ze śmiercią, zakończyła się w ciszy.
Nie pozwólmy, by jej zwycięstwo było tylko wspomnieniem.
Ona ma dopiero swoje życie przed sobą.
Nie zaznała jeszcze prawdziwego domu. Nie zasnęła spokojnie przy kimś, kto powie: „już zawsze będziesz bezpieczna”.
Dajmy jej tę szansę.
Pomóżmy jej wygrać po raz drugi.
Bo czasami nawet cudom trzeba pomóc.
A Wiki już pokazała, że potrafi być cudem.
Prosimy – wesprzyjcie ją. Każda wpłata to realna pomoc. Każde udostępnienie to nadzieja. Każde dobre słowo to siła w tej nierównej walce.
Pozwólmy, by Wiktoria znów znaczyła zwycięstwo. ❤️