Tytus odszedł za Tęczowy Most 🌈

Aktualizacja 8.07.2026
Tytus…
Tak bardzo chcieliśmy, żeby Twoja historia miała inne zakończenie.
Pamiętamy dzień, w którym dostałeś swoją szansę. Byłeś chory, cierpiący i niepotrzebny dla tych, którzy powinni byli się Tobą opiekować. Zostałeś wyrzucony tylko dlatego, że zachorowałeś. Dla kogoś stałeś się problemem. Dla nas byłeś kotem, którego życie było warte każdej walki.
Zrobiliśmy wszystko, co było w naszej mocy.
Ty również walczyłeś z całych sił.
Niestety… tym razem nie udało się wygrać.
Najbardziej boli świadomość, że na końcu swojej drogi poznałeś dobro człowieka. Że byłeś otoczony troską, czułością i opieką, na które zasługiwałeś od samego początku.
Przepraszamy, że nie mogliśmy podarować Ci więcej czasu.
Dziękujemy, że nam zaufałeś.
Biegaj szczęśliwy po zielonych łąkach, Tytusie. Tam już nic Cię nie boli, niczego się nie boisz i nikt nigdy więcej Cię nie odrzuci.
Do zobaczenia… kiedyś. 💔🐾
Przekaż darowiznę z hasłem Puchatek na konto:
MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin
Forma płatności
- Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
- Wpisz numer telefonu naszej fundacji
882 088 834 - Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją
Aktualizacja 21.05.2026
Wyniki nie pozostawiły złudzeń – Tytus walczy z mięsakiem… 💔
Przyszły wyniki badań histopatologicznych, na które bardzo długo czekaliśmy. Do samego końca mieliśmy nadzieję, że diagnoza okaże się inna. Niestety, wyniki potwierdziły najgorsze – u Tytusa zdiagnozowano mięsaka.
Choć jego stan powoli się stabilizuje, przed nim nadal bardzo trudna droga. Tytus wymaga stałej kontroli weterynaryjnej, leczenia i codziennej opieki.
Mimo wszystkiego, co przeszedł, nadal ufa człowiekowi. Spokojnie przyjmuje pomoc, pozwala się głaskać i szuka bliskości. To pokazuje, jak wielką siłę ma w sobie ten mały kot. 🐾
Przed Tytusem jeszcze wiele walki. Potrzebuje czasu, leczenia i ludzi, którzy nie odwrócą wzroku od jego historii.
Bardzo prosimy o wsparcie dla Tytusa 💛
Dzięki Waszej pomocy możemy zapewnić mu:
❤️🩹 opiekę weterynaryjną
💉 dalsze leczenie
🫶🏻 bezpieczeństwo i spokojne miejsce do walki o zdrowie
Każda pomoc ma ogromne znaczenie. Dziękujemy, że jesteście z Tytusem. 🐾
JEGO HISTORIA

💔 „Kiedy przestają być potrzebne…”
On miał imię. Może miał swoje miejsce na kanapie. Może ktoś kiedyś mówił do niego czule.
A potem zachorował.
I nagle stał się problemem.
Ciężarem. „Zepsutą zabawką”.
Bo właśnie tak wielu ludzi traktuje zwierzęta – jak przedmioty.
Dopóki są zdrowe, ładne, wygodne – są kochane.
Kiedy pojawia się choroba, koszty, obowiązek… znikają.
Wyrzucone. Na ulicę. Do zimna. Do głodu.
Czasem dosłownie – jak śmieć.
Ten kot… Tytus… jest jednym z nich.
Znaleziony wycieńczony, głodny, chory.
Jego ciało mówi wszystko – rany, niedożywienie, cierpienie, które nie wydarzyło się w jeden dzień.
To są tygodnie, może miesiące walki o przetrwanie.
A mimo tego… on nadal ufa.
Nadal szuka kontaktu.
Ma w sobie coś, czego nie da się zniszczyć — potrzebę bycia kochanym.
I to boli najbardziej.
Bo to nie świat go zawiódł. To człowiek.
⸻
🐾 Teraz walczymy o jego życie
Tytus jest pod opieką kliniki.
Przechodzi badania, pobrano materiały do diagnostyki.
Dostaje leki, opiekę, szansę.
Ale to dopiero początek.
Przed nim:
•dalsza diagnostyka
•leczenie
•specjalistyczna karma
•suplementy
•czas i bezpieczeństwo
⸻
🙏 Nie pozwólmy, żeby jego historia skończyła się tak jak zaczęła.
On nie jest rzeczą. Nie jest problemem. Nie jest „już niepotrzebny”.
On czuje. On cierpi. On chce żyć.
Jeśli możesz – pomóż. Każda złotówka, każde udostępnienie, każda reakcja ma znaczenie.
Bo dla niego to nie jest tylko pomoc. To jest wszystko.




Bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera.