Ktoś zostawił go tam z nadzieją, że problem stanie się cudzym problemem

Po co sterylizować kotkę? Po co martwić się kolejnym miotem? Przecież małego można wynieść pod sklep. Ktoś znajdzie. Ktoś zabierze. Jakoś sobie poradzi. Tylko że Trufel sobie nie poradził.
To kolejne maleństwo, które ktoś zostawił i poszedł dalej. Mały, cudowny chłopak, który powinien teraz odkrywać świat, polować na piłeczki, zaczepiać ludzi i robić wszystko to, za co później mówi się do kota: „Ty mały potworze!”. ❤️
Zamiast tego trafił do lecznicy.
Jego maleńkie oczy patrzą na człowieka tak, jakby mówiły tylko jedno: „Daj mi żyć. Ja naprawdę chcę żyć. Chcę biegać, skakać, rozrabiać. Chcę kiedyś mieć swój dom.” I właśnie o to życie zaczęła się walka.
Wyniki testów przyniosły wiadomość, której bardzo nie chcieliśmy usłyszeć. Panleukopenia. Jedna z najgroźniejszych i najbardziej śmiertelnych chorób wirusowych kotów, szczególnie niebezpieczna dla takich maleństw jak Trufel.
To również choroba bardzo zakaźna. Dlatego chłopak musi być całkowicie odizolowany od innych kotów. Potrzebuje leczenia, stałej opieki, leków, suplementów, odpowiedniego żywienia i pobytu w lecznicy. Każdy kolejny dzień jego walki oznacza kolejne koszty.
I co mamy mu powiedzieć? „Przepraszamy, Trufel. Jesteś chory. Twoje leczenie jest za drogie. Nie mamy pieniędzy.”? Nie potrafimy.
Daliśmy mu na imię Trufel. I chyba trochę wykrakaliśmy. Trufle należą przecież do najdroższych przysmaków świata, a nasz mały dachowiec najwyraźniej postanowił zostać równie „ekskluzywnym” kotem. Tyle że jego luksusem nie są złote miski ani miękkie poduszki. Jego luksusem jest dzisiaj szansa na przeżycie.
Dla kogoś jest zwykłym czarnym dachowcem. Dla nas jest wart więcej niż niejeden kilogram najdroższych trufli.
Dlatego kolejny raz prosimy Was o pomoc. Potrzebujemy środków na pobyt Trufla w lecznicy, leczenie, leki, suplementy, jedzenie i wszystko, czego będzie potrzebował, żeby jego maleńki organizm miał siłę walczyć.
My wierzymy, że się uda. Wierzymy, że przyjdzie dzień, kiedy ten sam Trufel, który dzisiaj walczy o każdy kolejny dzień, będzie biegał za piłeczką, wspinał się tam, gdzie absolutnie nie wolno, zrzucał rzeczy z półek i dawał nieźle popalić swoim przyszłym właścicielom.
I oby właśnie taki był. Nieznośny. Rozbrykany. Wszędobylski.
Ale żywy 🖤
Pomóżcie nam dać Truflowi tę szansę.
Niech jego historia nie skończy się pod sklepem, pod którym ktoś zostawił go jak niepotrzebną rzecz. Niech dopiero się zacznie 🐾






Przekaż darowiznę z hasłem Trufel na konto:
MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin
Forma płatności
- Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
- Wpisz numer telefonu naszej fundacji
882 088 834 - Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją
Bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera.