🐾 Śruba i kleszcz, który odmienił jej życie 😍

Aktualizacja 13.08.2026
🐾 Hej! To znowu ja – Śruba.
Pamiętacie tego kleszcza, którego wszyscy tak bardzo przeklinali?
Ja chyba spojrzę na niego trochę inaczej.
Bo gdyby nie on... prawdopodobnie nigdy nie dostałabym swojej szansy.
To właśnie przez niego trafiłam do ludzi, którzy mnie wyleczyli. Dzięki niemu ból został już tylko wspomnieniem, a ja mogłam zacząć zupełnie nowe życie.
Dziś mam swój dom. ❤️
Mam własne legowisko, pełną miskę i psiego kumpla, z którym dzielę codzienność. Kto by pomyślał, że moje życie wywróci do góry nogami właśnie... kleszcz.
Czasem los wybiera naprawdę dziwne sposoby, żeby kogoś uratować.
Ja jestem tego najlepszym przykładem.
Dlatego zamiast rozpamiętywać to, co było, wolę cieszyć się tym, co mam dzisiaj.
A mam naprawdę wszystko, o czym kiedyś nawet nie odważyłabym się marzyć. 🧡
Wasza szczęściara Śruba. 🐾


Przekaż darowiznę z hasłem Puchatek na konto:
MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin
Forma płatności
- Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
- Wpisz numer telefonu naszej fundacji
882 088 834 - Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją

Aktualizacja 24.07.2026
Śruba pozostaje pod naszą opieką i kontynuuje leczenie. 🐾
Jej stan jest stabilny, a rana po operacji goi się bardzo dobrze. Szwy są czyste, a proces gojenia przebiega prawidłowo, co jest dla nas bardzo dobrą wiadomością.
Śruba jest już zdecydowanie spokojniejsza. Coraz lepiej odnajduje się w codzienności i widać, że powoli odzyskuje poczucie bezpieczeństwa.
To jednak nie koniec jej leczenia. Rozpoczęliśmy kolejny etap terapii, obejmujący również leczenie dirofilariozy, czyli choroby wywołanej przez pasożyty bytujące w sercu. To długotrwały proces, który wymaga odpowiednio dobranych leków, regularnych kontroli i stałego monitorowania jej stanu.
Przed Śrubą wciąż jeszcze sporo pracy, ale robimy wszystko, aby mogła odzyskać zdrowie i w przyszłości cieszyć się spokojnym życiem.
Dziękujemy wszystkim, którzy wspierają Śrubę i pomagają nam zapewnić jej leczenie, którego tak bardzo potrzebuje. ❤️🐾

Aktualizacja 25.06.2026
Śruba melduje się z dobrymi wieściami! 🐾❤️
Nasza księżniczka przeszła kolejne etapy leczenia i… cóż, jak to Śruba – od samego początku postanowiła pokazać, że ma swoje standardy. 😅
Pobyt w klinice był dla niej bardzo stresujący. Zamknięte pomieszczenia? Nie, dziękuję. Obcy ludzie? Też niekoniecznie. A jeśli coś jej się nie podoba, to uwierzcie – potrafi to zakomunikować bardzo wyraźnie. Foch level: mistrzyni. 😂
Personel medyczny oraz wolontariusze, którzy opiekowali się Śrubą, szybko zauważyli jednak coś bardzo ważnego. Nasza dama zdecydowanie lepiej czuje się na świeżym powietrzu. To właśnie tam była spokojniejsza i chętniej współpracowała. A skoro dla pacjenta jest to bezpieczne, nie wpływa negatywnie na leczenie i znacząco ogranicza stres, to czasem warto odejść od utartych schematów. Dlatego część opatrunków i innych niezbędnych czynności odbywała się… na trawniku przed kliniką. 🌿 Bo najważniejsze jest dobro pacjenta – nawet jeśli pacjent ma bardzo konkretny charakter i własne zasady współpracy. 😄
Najważniejsze jest jednak to, że Śruba wraca do zdrowia! ❤️
Szwy zostały już zdjęte, a rana goi się bardzo ładnie. Przed nią jeszcze regeneracja, regularne kontrole i czas, którego potrzebuje, aby w pełni odzyskać siły po wszystkim, co przeszła.
Choć najtrudniejsze chwile są już za nią, to przed Śrubą wciąż długa droga. Nadal potrzebuje opieki, leczenia, odpowiednio dobranej karmy i suplementacji. To wszystko wiąże się z kosztami, których sami nie jesteśmy w stanie pokryć.
Dziękujemy każdej osobie, która kibicuje Śrubie i wspiera ją w drodze do zdrowia. Dzięki Wam ta charakterna dziewczyna ma szansę wrócić do pełni sił. ❤️🐾
JEJ HISTORIA

Duży kleszcz przy pyszczku Śruby zwrócił uwagę osób, które postanowiły jej pomóc. Nikt nie przypuszczał, że to właśnie on doprowadzi do odkrycia czegoś znacznie gorszego.
Głaszcząc Śrubę i sprawdzając, czy nie ma kolejnych kleszczy, natrafiono na coś, czego nikt się nie spodziewał. Pod sierścią ukrywała się ogromna, głęboka rana na szyi. Nie powierzchowne zadrapanie. Nie niewielkie skaleczenie. Głęboka dziura, która wymagała natychmiastowej pomocy weterynaryjnej.
Śruba została przewieziona do kliniki. Lekarze nie czekali ani chwili – konieczna była operacja. Rana była bardzo poważna, a podczas dalszej diagnostyki wyszły na jaw kolejne problemy zdrowotne.
Śruba choruje na dirofilariozę, czyli robaczycę serca – groźną chorobę pasożytniczą, która bez leczenia może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych.
Dziś Śruba pozostaje w klinice pod całodobową opieką i nadzorem specjalistów. Przed nią leczenie, rekonwalescencja i długa droga do odzyskania zdrowia. Potrzebuje specjalistycznej karmy, leków, suplementów oraz dalszej diagnostyki, które dadzą jej szansę na powrót do sił.
Nie wiemy, jak długo żyła z bólem. Wiemy natomiast jedno – gdyby ktoś nie zatrzymał się przez tego jednego kleszcza, Śruba mogłaby nie dostać swojej szansy na ratunek.
Dlatego dziś prosimy Was o pomoc. Bez Was nie damy rady zapewnić Śrubie wszystkiego, czego potrzebuje, by wrócić do zdrowia, a potrzeby są teraz ogromne.
Prosimy, trzymajcie za nią kciuki i, jeśli możecie, wesprzyjcie jej leczenie ❤️
Bo bez Was może nadejść dzień, w którym nie będziemy mogli zatrzymać się przy kolejnym kleszczu… a wraz z nim przeoczyć kolejne życie wołające o pomoc.





Bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera.