Twoja pomoc ratuje życie
PKO BANK POLSKIPL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375
SWIFT/BICBPKOPLPW
882 088 834

RYSIA PRZEŻYŁA PIEKŁO. WYDAWAŁO SIĘ, ŻE NAJGORSZE JUŻ ZA NIĄ… 💔

Aktualizacja 05.10.2026

💔 RYSIA ZNOWU MUSI WALCZYĆ

Kiedy wydawało się, że po wszystkim, co Rysia już przeszła, najgorsze jest za nią, pojawiło się kolejne rozpoznanie.

U Rysi stwierdzono obustronną przepuklinę krocza. To poważny problem, który wymaga leczenia chirurgicznego.

Rysię czeka operacja zszycia przepukliny. Lekarze biorą również pod uwagę konieczność zastosowania syntetycznych implantów. Przed nią zabieg, hospitalizacja i dalsza rekonwalescencja.

To wszystko oznacza dla nas ogromne koszty. Rysia potrzebuje nie tylko samej operacji, ale również opieki po zabiegu, leków, opatrunków i czasu, żeby wrócić do sprawności.

Naprawdę nie chcemy, żeby pieniądze stały się powodem, dla którego jej leczenie będzie musiało czekać.

Rysia już tak wiele przeszła. Teraz po raz kolejny potrzebuje naszej pomocy.

🙏 Jeśli możecie, dołóżcie swoją cegiełkę do jej leczenia. Każda wpłata ma znaczenie. Każde udostępnienie pomaga nam dotrzeć do kolejnych osób.

Nie pozwólmy, żeby Rysia została z tym sama. ❤️

Historia

Przekaż darowiznę z hasłem Rysia na konto:

PKO BANK POLSKI: PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375
SWIFT/BIC: BPKOPLPW

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK

Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

LUB
Wyślij SMS o treści RYSIUNIA
NA NUMER 7420 (KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7901 (KOSZT 11,07 PLN)

Forma płatności

Wybierz kwotę wsparcia

zł

Wpłata kodem BLIK

Wybierz kwotę wsparcia

zł

Potwierdź płatność w banku

Otwórz aplikację mobilną swojego banku i zatwierdź płatność. Masz na to około 60 sekund.

lub

Przelew na telefon

  1. Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
  2. Wpisz numer telefonu naszej fundacji
    882 088 834
  3. Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją

Wybierz kwotę wsparcia

zł

Wybierz kwotę wsparcia

zł

Wybierz kwotę wsparcia

Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku

Kwota21 zł
Tytuł przelewuRysia
OdbiorcaFundacja Kubusia Puchatka
Numer konta (PKO BP)PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375

Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku

Kwota51 zł
Tytuł przelewuRysia
OdbiorcaFundacja Kubusia Puchatka
Numer konta (PKO BP)PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375

Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku

Kwota101 zł
Tytuł przelewuRysia
OdbiorcaFundacja Kubusia Puchatka
Numer konta (PKO BP)PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375

Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku

Kwota201 zł
Tytuł przelewuRysia
OdbiorcaFundacja Kubusia Puchatka
Numer konta (PKO BP)PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375

Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku

Kwota301 zł
Tytuł przelewuRysia
OdbiorcaFundacja Kubusia Puchatka
Numer konta (PKO BP)PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375

Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku

zł
Tytuł przelewuRysia
OdbiorcaFundacja Kubusia Puchatka
Numer konta (PKO BP)PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375

Wybierz kwotę wsparcia

Kwota pobierana co miesiąc.
zł

Poznaj historię

Rysia - Zdjęcie 1

Rysia pojawiła się przy garażach właściwie znikąd. Bez ogona.

Nikt nie wie, co wydarzyło się wcześniej. Czy potrącił ją samochód, czy doszło do innego potężnego urazu. Nie wiadomo też, gdzie wtedy była, jak długo cierpiała i jak poradziła sobie z tym wszystkim sama.

Jedno jest pewne – jej ogon nie został usunięty bezpiecznie, w lecznicy, pod narkozą. Ona go straciła. W jednej chwili. W wyniku potężnego urazu.

Jak bardzo musiało boleć? Jak długo musiała radzić sobie sama?

Ile razy schowała się gdzieś, żeby przeczekać ból, bo przecież nikt nie wiedział, że cierpi?

Tego Rysia nikomu nie opowie. Ale przeżyła.

I chyba właśnie dlatego mogło się wydawać, że najgorsze ma już za sobą. Nie ma ogona, ale jest. Żyje. Je. Przychodzi. Jakoś sobie radzi.

Tylko że pewnego dnia zauważono, że wokół jej pupy wszystko jest czerwone, podrażnione, bolesne. Pomyślano: rana po ogonie nie chce się zagoić. Niestety. To nie była rana. To był ciąg dalszy jej gehenny.

Okazało się, że uraz, który odebrał Rysi ogon, zostawił po sobie znacznie więcej. W jej ciele powstała przepuklina. Wszystko przestało działać tak, jak powinno.

Rysia nie mogła normalnie zrobić kupy. Tak zwyczajna rzecz. Coś, o czym nawet nie myślimy.

A dla niej każda próba wypróżnienia oznaczała ból, parcie i kolejne cierpienie. Kał zalegał, gromadził się tam, gdzie nie powinien. Pojawiało się podrażnienie, stan zapalny i jeszcze większy ból.

I tak dzień za dniem. Chciała jeść, ale przecież wszystko, co zjadła, później musiało znaleźć drogę na zewnątrz.

A jej ciało tej drogi nie potrafiło już prawidłowo znaleźć. To jest chyba w tej historii najbardziej okrutne.

Rysia przeżyła utratę ogona. Przeżyła ból, którego nawet nie umiemy sobie wyobrazić. Pozbierała się. Zaczęła żyć. A potem jej własne ciało wystawiło jej rachunek za tamten uraz.

Dzisiaj Rysia jest w klinice. I pierwszy raz od dawna nie musi radzić sobie sama.

Jej jelita zostały oczyszczone. Dostaje leczenie i specjalistyczną karmę, która ma maksymalnie ułatwić pracę jelit i nie doprowadzać do kolejnych zaparć. Lekarze obserwują ją i pilnują, czy potrafi samodzielnie się wypróżnić.

Bo teraz nawet zwykła kupa jest małym zwycięstwem.

Badania potwierdziły, jak poważne konsekwencje zostawił po sobie dawny uraz: przepuklinę, zmiany w obrębie kręgów L7–S1 i całkowity brak kręgów ogonowych.

Przed Rysią jest operacja. Operacja, która ma naprawić to, co kiedyś zostało w jej maleńkim ciele tak brutalnie zniszczone.

Nie wiadomo, ile bólu już zniosła. Ale jednego jesteśmy pewni. Wystarczy.

Wystarczy samotnego cierpienia. Wystarczy zaciskania zębów po kociemu i radzenia sobie „jakoś”. Wystarczy bólu przy czymś tak podstawowym jak jedzenie i wypróżnianie.

Teraz Rysia ma szpital, lekarzy, leczenie i ludzi, którzy wiedzą już, co jej jest. Ale przed nią nadal długa droga: hospitalizacja, specjalistyczne żywienie, dalsza opieka, operacja i późniejsza rekonwalescencja.

I właśnie tutaj bardzo potrzebna jest pomoc.

Bardzo prosimy – pomóżcie przeprowadzić Rysię przez ten ostatni kawałek jej gehenny.

Ona już zrobiła swoją część. Przeżyła.

Teraz wspólnie możemy sprawić, żeby nie musiała już tylko przeżywać. Żeby wreszcie mogła po prostu żyć. Bez bólu ❤️

Video thumbnail
Video thumbnail
Video thumbnail
1 / 1
×

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera.

Twoja pomoc ratuje życie
PKO BANK POLSKIPL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375
SWIFT/BICBPKOPLPW
882 088 834
Wspieraj
Wpłata 21 PLN
Wpłata 51 PLN
Wpłata 101 PLN
Inna kwota
zł
Płatność kartą
zł
Płatność BLIK
zł
Potwierdź płatność w banku

Otwórz aplikację swojego banku i zatwierdź płatność. Masz na to około 60 sekund.