Twoja pomoc ratuje życie
MBANKPL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BICBREXPLPWMBK
882 088 834

Promyk bez ucha, nadaje ze swojego domu 🥹

Promyk - Zdjęcie 1
Promyk - Zdjęcie 2

Aktualizacja 3.07.2026

Cześć kochani 😺❤️

Tu Promyk.

Mam dla Was ważną wiadomość…

To już oficjalne – mam dom 🏡 Zostaje z osobą, która mnie znalazła. No lepiej być nie mogło 🥹

A co z tego, że nie mam ucha? 😼

Jestem jedyny w swoim rodzaju. Wyjątkowy model. Edycja limitowana. Bez drugiego takiego egzemplarza.

Powiem Wam więcej – brak ucha wcale mi nie przeszkadza. Nadal doskonale słyszę najważniejsze dźwięki świata.

Na przykład otwierającą się lodówkę 🍗👂

Ale kiedy ktoś mówi: „Promyk, zejdź ze stołu”, „Promyk, zostaw”, albo „Promyk, nie wolno”… to jakoś nagle przestaję słyszeć. Bardzo dziwna sprawa 🤷‍♂️😹

Mam pełną miskę, miękkie miejsce do spania i ludzi, którzy codziennie pokazują mi, że jestem kochany.

I wiecie co?

Chyba właśnie tak smakuje szczęście ❤️

Dziękuję Wam za każdą pomoc, każde wsparcie i każdą szansę, którą mi daliście.

Bez Was nie byłoby mnie tutaj.

Wasz Promyk 😺🐾

Historia

Przekaż darowiznę z hasłem Puchatek na konto:

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK

Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

LUB
Wyślij SMS o treści PUCHATEK
NA NUMER 7420 (KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7901 (KOSZT 11,07 PLN)

Forma płatności

Wybierz kwotę wsparcia

Wybierz kwotę wsparcia

Wybierz kwotę wsparcia

Kwota pobierana co miesiąc.
  1. Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
  2. Wpisz numer telefonu naszej fundacji
    882 088 834
  3. Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją

Aktualizacja 25.06.2026

Są takie historie, w których pomoc nie kończy się w momencie uratowania życia.

Czasem właśnie wtedy zaczyna się coś znacznie większego.

Promyk został już wypisany z kliniki. Ma również za sobą zapowiadany zabieg korekty ucha, który był kolejnym ważnym etapem jego powrotu do zdrowia. Dziś może dochodzić do siebie w spokojniejszych warunkach.

Ale w historii Promyka wydarzyło się coś jeszcze.

Coś, czego nie da się zaplanować.

Promyk od samego początku szczególnie poruszył serce naszej wolontariuszki – tej samej, która go znalazła i jako jedna z pierwszych zobaczyła, w jakim był stanie. Była przy nim wtedy, gdy najbardziej potrzebował pomocy. Widziała jego ból, strach i walkę o każdy kolejny dzień.

I chyba właśnie wtedy między nimi wydarzyło się coś wyjątkowego.

Dlatego, gdy pojawiła się możliwość opuszczenia kliniki, podjęła decyzję, że nie pozwoli mu wracać do samotności.

Postanowiła dać mu dom tymczasowy.

Bezpieczne miejsce. Ciszę. Spokój. Ciepło.

Miejsce, w którym będzie mógł dochodzić do siebie tak długo, jak będzie tego potrzebował – aż do poprawy stanu zdrowia.

Czasem wystarczy, że jedno serce zabije mocniej.

Że ktoś spojrzy i po prostu poczuje, że nie potrafi już przejść obojętnie.

Promyk miał szczęście spotkać właśnie takiego człowieka.

Przed Promykiem nadal opieka, regularne kontrole i dalsza regeneracja. To wciąż nie koniec jego drogi, ale dziś najważniejsze jest jedno – nie jest już sam.

Niestety opieka nad Promykiem i jego powrót do pełni sił nadal wiążą się z wysokimi kosztami. Przez to, jak bardzo jego organizm był osłabiony, potrzebuje teraz specjalistycznej karmy, odpowiednio dobranej suplementacji oraz stałego wsparcia, które pomoże mu odbudować siły.

Dziękujemy wszystkim, którzy wspierają Promyka i pomagają nam dalej walczyć o jego zdrowie ❤️🐾

Promyk - Zdjęcie 3

Aktualizacja 26.05.2026

Pierwszą bitwę wygrał. Teraz czeka go kolejna operacja…

Promyczek jest po pierwszym zabiegu chirurgicznym, ale jego leczenie wciąż jest dalekie od końca.

Kiedy trafił pod nasze skrzydła, był w bardzo złym stanie. Jedno z jego uszu było ususzonym kikutem, zostało tak poważnie pogryzione najprawdopodobniej przez inne zwierzę, że lekarze musieli je amputować. To tylko część obrażeń, z którymi przyszło mu się mierzyć. Trudno nawet wyobrazić sobie, ile bólu musiał znosić ten mały kot.

Dziś jest bezpieczny i znajduje się pod opieką lekarzy w klinice, ale przed nim kolejna operacja. Nadal wymaga leczenia, leków, badań i stałej kontroli. Każdy dzień przynosi nowe wyzwania, a jego organizm jest bardzo wyczerpany.

Nie wiemy jeszcze, jak długa będzie droga Promyczka do zdrowia. Wiemy jednak, że nie możemy jej przerwać w połowie. Bez dalszego leczenia nie będzie miał szans na normalne życie.

Prosimy, pamiętajcie o Promyczku. Przed nim jeszcze wiele trudnych chwil.

❤️ Pomóż Promyczkowi walczyć o zdrowie.

JEGO HISTORIA

Promyk - Zdjęcie 4

💔 Nie pozwólmy, by Promyczek zgasł, zanim zdąży naprawdę żyć… Mamy tylko 48 godzin, by uratować go przed operacją.

Poznajcie Promyczka… ☀️

To jeszcze kocie dziecko. Maleństwo, które nie zdążyło poznać świata, a już doświadczyło niewyobrażalnego cierpienia.

Kiedy trafił pod opiekę wolontariuszki, był w stanie krytycznym. Wyczerpany, obolały, ledwo żywy. Ktoś kiedyś okrutnie wyrządził mu krzywdę – jedno uszko zostało niemal całkowicie oderwane, a jego pozostałość już się zmumifikowała. Ale to nie koniec dramatu tego małego kotka…

Promyczek ma zwichnięte obie tylne łapki, złamaną kość miednicy, złamany nos i ogromną ranę na nodze, roztartą niemal do krwi. Jego drobne ciałko było dosłownie pokryte pchłami, które przez długi czas odbierały mu siły i wyniszczały organizm.

Podczas badań Promyczek krzyczał rozpaczliwie – nie dlatego, że bał się ludzi, ale dlatego, że każdy dotyk sprawiał mu ogromny ból. Jego małe ciałko jest bardzo poturbowane i wyniszczone. Na szczęście w lecznicy od razu otrzymał leki przeciwbólowe, przeciwzapalne, antybiotyki oraz preparaty wzmacniające, dzięki którym może wreszcie odpocząć i bezpiecznie dochodzić do siebie pod opieką lekarzy. A kiedy badania dobiegły końca, po prostu opadł z sił… jakby jego mały organizm był już bardzo zmęczony walką o przetrwanie.

Ale mimo tego wszystkiego… on nadal walczy 💛

Są też dobre wiadomości. Kręgosłup Promyczka jest cały, co daje nadzieję, że będzie mógł kiedyś chodzić. Lekarze zrobią wszystko, by uratować przynajmniej jedną łapkę. Druga nadal pozostaje wielką niewiadomą.

Operacja może odbyć się już za dwa dni – w piątek. To dla Promyczka ogromna szansa. Niestety bez środków finansowych nie będziemy w stanie jej przeprowadzić. Dlatego dziś z całego serca prosimy o ogromną mobilizację dla tego maleństwa. Czas ma tutaj ogromne znaczenie.

Obecnie Promyczek jest już bezpieczny i po raz pierwszy od bardzo dawna może odpocząć, ogrzać się i poczuć odrobinę spokoju. Zjadł troszkę jedzenia – może dla zdrowego kota to niewiele, ale dla niego to ogromny krok i małe zwycięstwo.

Uruchamiamy zbiórkę na jego leczenie, operację, wysokiej jakości karmę, suplementację oraz specjalistyczne preparaty wspierające odbudowę odporności i wyniszczonego organizmu. Tak ogromne zapchlenie zrobiło spustoszenie w jego maleńkim ciele i teraz potrzebuje wszystkiego, co pomoże mu odzyskać siły.

Bardzo prosimy – pomóżcie nam zawalczyć o życie Promyczka ☀️

Chcemy dać mu szansę na życie bez bólu. Na dzieciństwo, którego nigdy nie miał. Na spokojny sen, pełny brzuszek i promienie słońca, w których będzie mógł się kiedyś wygrzewać bez cierpienia i strachu.

Każda wpłata, każde udostępnienie i każde dobre słowo mają dziś ogromne znaczenie.

Nie pozwólmy, by ten mały Promyczek zgasł…

Video thumbnail
Video thumbnail
Video thumbnail
1 / 1
×

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera.

Twoja pomoc ratuje życie
MBANKPL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BICBREXPLPWMBK
882 088 834