Twoja pomoc ratuje życie
PKO BANK POLSKIPL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375
SWIFT/BICBPKOPLPW
882 088 834

PIORUNJĄCE WIEŚCI OD PIORUNA 😍⚡️🏡

Piorun - Zdjęcie 37

Aktualizacja 27.09.2026

Cześć! To ja, Piorun. ⚡🐾

Powiem Wam jedno - jak na psa o moim imieniu przystało, ostatnie dni mojego życia wydarzyły się naprawdę PIORUNEM. 😂

Jeszcze kilka dni temu musiałem opuścić dom, który kochałem na zabój. Nie będę Wam opowiadał dlaczego. Czasami życie pisze takie scenariusze, których nikt nie zamawiał.

I tak zaczęła się moja wielka podróż.

Najpierw na Hel przyjechali po mnie Asia, Norbert i Zuzia. Zapakowali mnie do samochodu i ruszyliśmy praktycznie z samej góry na sam dół Polski - na Dolny Śląsk.

A ja?

SAMOCHÓD?! JEDZIEMY?! TO JA PIERWSZY! 😂

Uwielbiam jeździć autem. Gdybym miał prawo jazdy, pewnie sam bym Was wszystkich woził.

W azylu spędziłem jedną noc. Ledwo zdążyłem sprawdzić, gdzie stoją miski, a rano gruchnęła wiadomość:

„PIORUN MA DOM TYMCZASOWY!”

A że moja ekipa wracała w stronę Warszawy, to… walizki nawet nie zdążyłem rozpakować. 😂

Piorun znowu w samochodzie!

Wszystko wyglądało pięknie, tylko na miejscu okazało się, że mieszka tam pewien jegomość… kot. 🐈

Ja chciałem się zapoznać. On miał na ten temat trochę inne zdanie. W końcu to było jego terytorium, jego dom, jego Pańcia i generalnie JEGO WSZYSTKO. 😂

No i wyszło, że współlokatorami raczej nie zostaniemy.

Tak więc następnego dnia…

PIORUN ZNOWU W TRASIE. 🤦‍♂️😂

Powoli zaczynałem podejrzewać, że zamiast psa do adopcji zostałem Jasiem Wędrowniczkiem.

Na kilka dni trafiłem do kolejnej cudownej rodziny. Wreszcie trochę odpocząłem od tego całego podróżowania.

Aż pewnego dnia patrzę…

Asia. Norbert. Zuzia.

O nie. Znam tę ekipę. 😂

Ludzie, ja naprawdę lubię samochody, ale są jakieś granice!

Tym razem zabrali mnie na spacer.

I właśnie tam przyszli ONA I ON. ❤️

No to uruchomiłem cały arsenał.

Buziaki. Merdańsko ogonem. Piękne oczy. Grzeczne siedzenie. Patrzenie prosto w serce.

Wiecie… pełen pakiet Pioruna. 😎⚡

I chyba zadziałało.

Bo po tym spacerze poszedłem z nimi do domu.

DO MOJEGO DOMU. ❤️

Mam swoją rodzinę. Mam cudowną kumpelę. Mam swoich ludzi.

I podobno już nikt nie będzie mnie woził z domu do domu. Teraz samochodem będę jeździł na Mazury, na łódkę, w góry, na wakacje i na wycieczki. Będziemy razem biegać, spacerować i szaleć.

I wiecie co?

Ja im wierzę. ❤️

Bo już ich kocham.

Chcę jeszcze podziękować każdemu człowiekowi, który pojawił się na mojej drodze. Tym, którzy jechali po mnie setki kilometrów. Tym, którzy otwierali przede mną swoje domy. Tym, którzy mnie wozili, głaskali, spacerowali ze mną, udostępniali mój post i szukali dla mnie miejsca.

Jedna osoba podała mnie drugiej. Ktoś przyjechał. Ktoś zawiózł. Ktoś otworzył drzwi.

I tak powstał najpiękniejszy łańcuszek ludzi, na końcu którego czekał MÓJ DOM. ❤️

A teraz chcę powiedzieć coś wszystkim moim kumplom i kumpelom, którzy nadal czekają.

Nie bójcie się, jeśli Wasza droga do domu jest kręta jak rollercoaster. Raz jedziecie w górę, za chwilę w dół, potem znowu ktoś pakuje Was do samochodu i kompletnie nie wiecie, dokąd jedziecie.

Zaufajcie tym ludziom. ❤️

Czasem trzeba przejechać setki kilometrów, odwiedzić kilka miejsc i spotkać po drodze wiele dobrych serc, zanim trafi się dokładnie tam, gdzie miało się trafić.

Ja jestem tego najlepszym przykładem.

Więc wszystkim moim kumplom i kumpelom życzę jednego:

ŻEBY NA KOŃCU TEJ ICH POKRĘCONEJ DROGI TEŻ CZEKAŁ KTOŚ, KTO POWIE: „JUŻ NIGDZIE NIE JEDZIESZ. JESTEŚ W DOMU.” ❤️🏡

Trzymajcie się, ekipo.

Wasz Piorun ⚡🐾

Były Jasiu Wędrowniczek.

Obecnie - Piorun U Siebie. ❤️

Historia

Przekaż darowiznę z hasłem Puchatek na konto:

PKO BANK POLSKI: PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375
SWIFT/BIC: BPKOPLPW

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK

Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

LUB
Wyślij SMS o treści PUCHATEK
NA NUMER 7420 (KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7901 (KOSZT 11,07 PLN)

Forma płatności

Wybierz kwotę wsparcia

zł

Wpłata kodem BLIK

Wybierz kwotę wsparcia

zł

Potwierdź płatność w banku

Otwórz aplikację mobilną swojego banku i zatwierdź płatność. Masz na to około 60 sekund.

lub

Przelew na telefon

  1. Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
  2. Wpisz numer telefonu naszej fundacji
    882 088 834
  3. Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją

Wybierz kwotę wsparcia

zł

Wybierz kwotę wsparcia

zł

Wybierz kwotę wsparcia

Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku

Kwota21 zł
Tytuł przelewuDarowizna - Fundacja Kubusia Puchatka
OdbiorcaFundacja Kubusia Puchatka
Numer konta (PKO BP)PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375

Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku

Kwota51 zł
Tytuł przelewuDarowizna - Fundacja Kubusia Puchatka
OdbiorcaFundacja Kubusia Puchatka
Numer konta (PKO BP)PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375

Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku

Kwota101 zł
Tytuł przelewuDarowizna - Fundacja Kubusia Puchatka
OdbiorcaFundacja Kubusia Puchatka
Numer konta (PKO BP)PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375

Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku

Kwota201 zł
Tytuł przelewuDarowizna - Fundacja Kubusia Puchatka
OdbiorcaFundacja Kubusia Puchatka
Numer konta (PKO BP)PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375

Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku

Kwota301 zł
Tytuł przelewuDarowizna - Fundacja Kubusia Puchatka
OdbiorcaFundacja Kubusia Puchatka
Numer konta (PKO BP)PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375

Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku

zł
Tytuł przelewuDarowizna - Fundacja Kubusia Puchatka
OdbiorcaFundacja Kubusia Puchatka
Numer konta (PKO BP)PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375

Wybierz kwotę wsparcia

Kwota pobierana co miesiąc.
zł

Szukamy na CITO NOWEGO DOMU STAŁEGO LUB TYMCZASOWEGO‼️

Piorun - Zdjęcie 33

Aktualizacja 14.09.2026

PIORUNEK MUSI OPUŚCIĆ SWÓJ KOCHAJĄCY DOM. 💔 MUSIMY MU PILNIE ZNALEŚĆ NOWY

Szukamy na CITO NOWEGO DOMU‼️

Piorunek ma około 3 lat i jest naprawdę świetnym psem. ❤️ Jest bardzo dobrze socjalizowany, żył z dziećmi i innymi zwierzętami. To wesoły, pozytywny chłopak, który uwielbia być blisko człowieka.

Ma za sobą trudne chwile. Przeszedł operację, później kolejną, długo dochodził do siebie. W końcu wszystko się ułożyło. Znalazł swoją rodzinę i spokojne życie, na które tak długo czekał.

Niestety jego opiekunka zachorowała. To sytuacja, na którą nikt nie miał wpływu i przez którą Piorunek nie może już zostać w swoim domu.

Musimy pilnie znaleźć mu nowe miejsce.

I właśnie tego najbardziej się boimy — że dla niego będzie to ogromny cios. Jeszcze niedawno miał swoją rodzinę, swój dom i poczucie bezpieczeństwa. Teraz wszystko nagle się zmienia.

Piorunek nie zasłużył na kolejną trudną zmianę. Zasługuje na człowieka, który go pokocha i będzie z nim już naprawdę na zawsze.

Dlatego bardzo prosimy — pomóżcie nam znaleźć mu cudowny dom.

Jeżeli ktoś z Was marzy o takim psie, ma dzieci, inne zwierzęta i może dać Piorunkowi kochającą, odpowiedzialną rodzinę — odezwijcie się do nas.

A jeśli nie możecie go adoptować, udostępnijcie ten post. To teraz dla niego ogromna szansa.

Piorunek jest naprawdę cudownym psem. Nie pozwólmy, żeby przez chorobę jego opiekunki stracił poczucie, że gdzieś jest jego miejsce. ❤️

Video thumbnail
×

Aktualizacja 24.10.2024

Kochani, dostaliśmy nowe informacje od właścicieli Pioruna!

Piesek jest ponownie w domu i powoli aklimatyzuje się do rzeczywistości po ponownej operacji łapki. Nasz biedaczek jeszcze trochę kuleje, jednak z tego co ustaliliśmy, z tygodnia na tydzień jest z nim coraz lepiej.

W imieniu naszym, oraz rodziny Piorunka, jeszcze raz dziękujemy Wam za ogromną pomoc, jaką okazaliście temu pieskowi. Jesteśmy wdzięczni za to, że na tym świecie istnieją jeszcze tak wspaniali i bezinteresowni ludzie.

Dagmara

Piorun - Zdjęcie 32

Aktualizacja 02.09.2024

Kochani, dzięki Waszej pomocy udało się przeprowadzić operację wyjęcia stabilizatora z łapy Pioruna. Psiak dzielnie przeszedł operację i powoli dochodzi do siebie pod opieką swojej ukochanej rodziny.

W imieniu swoim, Pioruna i jego opiekunów dziękujemy za wszystko co do tej pory zrobiliście dla tego biedaczka i jednocześnie prosimy Was o dalsze wsparcie. Nasz bohater musi przejść teraz długotrwałą rehabilitację i każda, nawet najmniejsza pomoc będzie dla jego rodziny na wagę złota.

Jeszcze raz dziękujemy.

Dagmara

Aktualizacja 16.08.2024

Szanowni Państwo, zadzwoniła do nas Pani Aleksandra, która jakiś czas temu adoptowała Pioruna. Psiak do niedawna był pod opieką naszej fundacji z powodu nabytego kalectwa, które powstało w wyniku złamania lewej tylnej łapy i nieprawidłowego zrostu. Obrażenia najprawdopodobniej powstały w wyniku potrącenia przez samochód. Jak pamiętacie psiak przeszedł długie leczenie oraz operację podczas której, została mu wstawiona płytka tytanowa, aby uchronić go przed trwałym kalectwem. Zabieg i rekonwalescencja przebiegły pomyślnie. Piorun niestety nadal utykał, nawet mimo rehabilitacji. Mimo wszystko dzielnie poradził sobie z całą sytuacją i jak na typ jego rasy przystało, był przepełniony pozytywną energią, a operacja diametralnie poprawiła komfort jego życia.

Piorunek wrócił do prawie całkowitej sprawności i trafił do domu tymczasowego, a stamtąd już do swojego domu adopcyjnego, w którym został obdarzony miłością, troską oraz czułością. Nowa rodzina Piorunka podarowała mu prawdziwy azyl, nie brakuje mu niczego. Pieszczoty, zabawa, długie spacery czy spanie w łóżku stały się dla niego codziennością.

Niestety podczas ostatniej wizyty kontrolnej u ortopedy, okazało się, że wystąpiły powikłania. Płytka tytanowa i śruby, które ją mocują uciskają zbyt mocno na mięśnie i okoliczne tkanki. Sprawia to Piorunkowi ogromny dyskomfort oraz ból. Psiak przez to cały czas obciąża swoją drugą łapkę, w wyniku czego powstały zmiany zwyrodnieniowe. Jak pewnie pamiętacie, już w momencie, gdy trafił do lecznicy również miał z nią problemy zdrowotne. Lekarz powiedział, że płytka musi jak najszybciej zostać usunięta! Sytuacja jest dramatyczna, ponieważ jeśli nic nie zrobimy, psiak może mieć dwie niesprawne tylne łapki i w ogóle przestanie nimi poruszać.

Pani Aleksandra wraz z rodziną bardzo martwi się co będzie z jej przyjacielem… Piorunek skradł ich serca i nie wyobrażają sobie, aby stała mu się taka krzywda… Niestety, bez środków finansowych, nie są nic w stanie zrobić. Z trudem patrzy się im na cierpienie Piorunka, nawet gdy próbują go wyczesać, aby jego futerko było mięciutkie, zadbane i lśniące, psiak od kilku dni reaguje warczeniem, co nigdy wcześniej się nie zdarzało. Widać, że to wszystko sprawa mu ogromny ból, ma dalej ochotę na zabawę i spacery, jednak kończy się to popiskiwaniem przy każdym gwałtownym ruchu.

Przyjaciele, bardzo prosimy Was o pomoc dla Pioruna! Jego nowej rodziny nie stać teraz na aż tak duży wydatek! Szacowane koszty jakie poniesiemy pomagając Piorunowi to około 5 tysięcy złotych. Piesek nie może czekać, ponieważ grozi mu kalectwo, a dla Husky’iego byłaby to prawdziwa tragedia! Przecież ten typ rasy to istny wulkan energii! Tylko z Waszym wsparciem możemy uniknąć najgorszego. Już raz udało nam się pomóc Piorunkowi, nie pozwólmy, aby cały ten wysiłek poszedł na marne. Nawet symboliczna suma czy udostępnienie może pomóc Piorunkowi. Błagamy, nie bądźcie obojętni…

Piorun - Zdjęcie 1

Aktualizacja 30.07.2024

Pamiętacie jeszcze Pioruna? Trochę czasu minęło już odkąd wyleczony dzięki Waszej pomocy psiak trafił do nowego domku.

Teraz, jako głowa rodziny, postanowił zrobić prawo jazdy i z okazji zdanego egzaminu zabrał swoją rodzinę na wakacyjny wypoczynek do Mikołajek😂

W imieniu naszym i Piorunka, przesyłamy Wam ogromne pozdrowienia!

Dagmara

Video thumbnail
×

Aktualizacja 28.06.2024

Kochani, jeszcze nie tak dawno pisaliśmy, że Piorun znalazł nowy domek, do którego powoli się przyzwyczaja, a już zdążył wybrać się na wycieczkę nad morze, gdzie nawiązał nowe przyjaźnie.

Od początku wiedzieliśmy, że psiak sprawi dużo radości nowym właścicielom i gdy dostajemy od nich takie materiały, wiemy, że ani trochę się nie pomyliliśmy.

Dagmara

Piorun - Zdjęcie 2
Piorun - Zdjęcie 3
Piorun - Zdjęcie 4

Aktualizacja 24.06.2024

Moi drodzy, z dumą chcielibyśmy ogłosić, że Piorun, po długich poszukiwaniach, nareszcie trafił do domu stałego!

Ostatnie dwa miesiące piesek spędził w domu tymczasowym, gdzie nie brakowało mu niczego. Powoli wracał do zdrowia i oswajał się z nową rzeczywistością po operacji łapki beztrosko hasając po podwórku.

Teraz na szczęście znaleźli się dobrzy ludzie, którzy zdecydowali się przygarnąć Piorunka i zapewnić mu nowy, szczęśliwy domek.

W tym miejscu chcemy bardzo podziękować wszystkim, którzy wsparli zarówno zbiórkę na Pioruna jak i poszukiwanie dla niego nowego domu poprzez udostępnienia, polubienia i komentarze. Jesteście wspaniali.

Dagmara

Video thumbnail
×

Aktualizacja 25.04.2024

Pamiętacie jeszcze Pioruna?

Ten pogodny psiaczek w typie husky szuka domu adopcyjnego. Zwierzak jest bardzo żywy i energiczny. Kocha świeże powietrze, otwarte przestrzenie i kontakt z człowiekiem. Świetnie sprawdzi się dla osób mieszkających na przykład w domu z ogrodem, bądź blisko dużych terenów zielonych, na których będzie mógł spokojnie się wyszaleć.

Piesek ma co prawda drobne problemy z łapą – w jednej z nich dalej siedzi tytanowa płytka, jednak ani trochę nie przeszkadza mu to w normalnym funkcjonowaniu.

Zachęcamy do składania wniosków o adopcje Piorunka dzwoniąc do nas na numer +48 882 032 002, lub poprzez składanie naszego formularza adopcyjnego, który znajdziecie tutaj – https://forms.gle/4DbJGVcAcwcQ8PnK8

Dagmara

Aktualizacja 10.01.2024

Kochani, Piorun jest już po operacji. Aktualnie ma on założoną płytkę tytanową, oraz musi pozostać w klinie jeszcze przynajmniej kilka dni, by lekarze mieli go pod stałą obserwacją. Liczymy że jego stan się znacznie poprawi i już niedługo będzię mógł zacząć poszukiwania domu adopcyjnego.

Bardzo prosimy też o dalsze wsparcie dla Piorunka, koszty leczenia i operacji nas przerastają, ale nie możemy mu odmówić pomocy. Możemy liczyć tylko na Waszą pomoc.

Piorun - Zdjęcie 16
Piorun - Zdjęcie 17

JEGO HISTORIA

Video thumbnail
×

Kochani, kolejną niewinną istotę spotkał okrutny los. Piorun, uroczy psiak rasy Husky, został znaleziony w opłakanym stanie przy placu dworcowym. Pies został prawdopodobnie wyrzucony przez swoich właścicieli z powodu nabytego kalectwa.

Przestał być piękny i potrzebny, gdy nawet chodzenie zaczęło sprawiać mu trudności. W pierwszej chwili, gdy patrzy się na Pioruna, ewidentnie widać, że jego lewa noga jest krótsza, przez co pies nie jest w stanie prawidłowo chodzić. Zapadła decyzja, aby przewieźć go do weterynarza i znaleźć źródło problemu. W klinice, okazało się, że jego kolano – lewej tylnej łapy, było złamane jakiś czas temu i nieprawidłowo się zrosło. W wyniku czego, jego kość piszczelowa uległa przemieszczeniu i łapa stała się krótsza. Piorun mocno utyka, opiera się jedynie na palcach chorej łapy.

Prawa łapa tylna, również doznała urazu, psiak ma naderwane więzadła, co sprawia mu niewyobrażalny ból, gdy tylko na niej stanie. Po obserwacji obrażeń, możemy przypuszczać, że Piorun został potrącony przez samochód. Niestety nikt nie zapewnił mu podstawowej opieki medycznej, co doprowadziło go to takiego stanu, a na koniec został wyrzucony jak przedmiot. Nawet ciężko sobie wyobrazić, ile bólu musiał doznać, nie tylko tego fizycznego.

Uległ wypadkowi, a jego ukochani właściciele zamiast mu pomóc wyrzucili go jak śmiecia… Piorun był zdezorientowany, nie wiedział gdzie się schronić, gdzie szukać pomocy i jak ukoić ten przeszywający, nieustający ból. Życie od momentu urazu, stało się ciągłą udręką, która wydawała się nie mieć już końca, a później było, tylko gorzej. Trafił jednak w cudowne ręce naszych wolontariuszy, a następnie do lecznicy, gdzie toczy się batalia o jego zdrowie.

Mimo tak tragicznej sytuacji, Piorun jak typowy Husky, ma w sobie mnóstwo energii, której obecnie nawet nie ma jak rozładować, bo najmniejszy krok to dla niego męka. Piorun jest młodym psiakiem, ma w sobie mnóstwo radości i chęci do życia, którymi pragnie się dzielić. Jest to jednak niemożliwe, przez nabytą niepełnosprawność. Lekarz powiedział, że istnieje szansa na wyleczenie

Pioruna, jednak będzie to bardzo kosztowne. Potrzebna jest droga operacja, która polega na wstawieniu płytki tytanowej. Jest to jednak jego, jedyna możliwość, aby mógł wyzdrowieć i w pełni cieszyć się życiem. Piorun, tak bardzo by chciał móc pobiegać po lesie, po łące… Póki co, to tylko mrzonki, jednak z Waszą pomocą mogą przemienić się w rzeczywistość. Niech Nowy Rok będzie dla Pioruna szansą na lepszy rozdział, bardzo prosimy o wsparcie dla tego energicznego psiaka. Każda złotówka przekazana na tę zbiórkę, jest iskrą nadziei dla Pioruna.

Pamiętajcie też o udostępnieniach, pomogą one dotrzeć Piorunowi do większej ilości osób, które być może zechcą okazać mu otwarte serce.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera.

Twoja pomoc ratuje życie
PKO BANK POLSKIPL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375
SWIFT/BICBPKOPLPW
882 088 834
Wspieraj
Wpłata 21 PLN
Wpłata 51 PLN
Wpłata 101 PLN
Inna kwota
zł
Płatność kartą
zł
Płatność BLIK
zł
Potwierdź płatność w banku

Otwórz aplikację swojego banku i zatwierdź płatność. Masz na to około 60 sekund.