Twoja pomoc ratuje życie
MBANKPL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BICBREXPLPWMBK
882 088 834

Pimpuś znalazł dom adopcyjny! Dziękujemy z całego serca za Waszą pomoc!

Video thumbnail
×

Aktualizacja 08.04.2024

Moi drodzy, zgodnie z obietnicą z poprzedniej aktualizacji, przynosimy Wam nowe wieści od Pimpusia. Nasz maluch znalazł nowy dom adopcyjny!

Podczas pobytu w klinice weterynaryjnej z wzajemnością zakochał się w Pani sprawującej nad nim opiekę, która po okresie rekonwalescencji przygarnęła go pod swój dach. Pimpek pozostaje w dobrym humorze i powoli nabiera sił i wagi w czym pomaga mu fakt, że ostatnio zaczął bardzo chętnie jeść.

Bardzo dziękujemy Wam za bezinteresowną pomoc i współczucie jakie okazaliście temu pieskowi gdy był w potrzebie.

Dagmara

Jego historia

Przekaż darowiznę z hasłem Puchatek na konto:

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK

Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

LUB
Wyślij SMS o treści PUCHATEK
NA NUMER 7420 (KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7901 (KOSZT 11,07 PLN)

Forma płatności

Wybierz kwotę wsparcia

Wybierz kwotę wsparcia

Wybierz kwotę wsparcia

Kwota pobierana co miesiąc.
  1. Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
  2. Wpisz numer telefonu naszej fundacji
    882 088 834
  3. Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją
Pimpuś - Zdjęcie 1

Aktualizacja 29.03.2024

Moi Drodzy, wiele z Was bardzo przejęło się losami Pimpusia. My oczywiście też i tym bardziej cieszymy się, że psiak powoli wraca do zdrowia!

Ma już zdecydowanie lepszy humor i więcej sił. Przybrał też na wadze to co zgubił, a to bardzo dobry znak. Po świętach znowu damy Wam znać jak czuje się maleństwo, ale jesteśmy dobrej myśli. Trzymajcie za niego kciuki! ❤️

Dagmara

JEGO HISTORIA

Pimpuś najprawdopodobniej dotychczas miał kochającą rodzinę. Jednak miłość do maluszka szybko się skończyła, gdy zaczął się starzeć, a wraz z wiekiem przyszły choroby. Wszyscy wiemy, że leczenie weterynaryjne nie należy do najtańszych, ale czy to jest powód, aby zdradzić przyjaciela? Pimpuś został znaleziony w przejściu podziemnym, siedział zdezorientowany w kartonie. 1600 gram nieszczęścia patrzyło się nieporadnie dużymi i przerażonymi oczami, które mówiły „ratuj mnie”. Maluszek był wyziębiony i skrajnie wyczerpany. Zabraliśmy maluszka do kliniki weterynaryjnej, w której z pewnością spędzi kilkanaście następnych dni. Piesek jest bardzo zaniedbany. Ma problemy z załatwianiem potrzeb fizjologicznych, zebrały się masy kałowe, które uniemożliwiają mu pełne wypróżnienie. Jego zęby również są w katastrofalnym stanie! Wymaga to pilnej interwencji oraz leczenia. W jego uszkach zebrały się czopy! Lista problemów się nie kończy… Został teraz z tym wszystkim sam. On – 1600 gram kontra cały świat. Maluszek stara się stawić czoła temu wszystkiego, jest bardzo dzielny, jednak w pewnej chwili wszystko go przerosło. Potrzebuje Waszego wsparcia, aby pokonać przeciwności losu! My również mamy teraz pod opieką sporo psów i kotów, ale jak odmówić pomocy kolejnemu pokrzywdzonemu zwierzęciu? Moi Drodzy, błagamy o pomoc! Wiemy, że maluszek jest już starszy, ale czy to czyni go gorszym od innych? Pimpuś zasługuje na godną emeryturę w zdrowiu. Jest dla nas tak samo ważny jak inne zwierzęta, dla nas nie ma lepszych czy gorszych. Każde istnienie zasługuje na miłość, dobroć, a przede wszystkim szacunek. Bardzo prosimy o pomoc!

Aktualizacja 23.03.2024

Moi Drodzy, pytaliście mnie jak czuje się Pimpuś. Psiaczek w dalszym ciągu pozostaje w klinice pod czujnym okiem weterynarzy. Jego stan nie jest stabilny i musi być pod ciągłą obserwacją. Nadal nie mogę zrozumieć tego, jak ktoś mógł go porzucić w takim stanie. Pimpuś na pewno też bardzo to przeżywa, ale nie ma nawet sił by to okazać taki jest osłabiony. Niestety od przyjazdu do kliniki schudł 20 gram – to dużo jak na takiego małego pieska. Lekarze robią co mogą, ale bez środków na leczenie nie uda nam się go ocalić.

Proszę Was z całego serca o pomoc dla tego psiego staruszka. Jego rodzina porzuciła go bez litości na pewną śmierć. Jedynie my możemy odmienić jego los i go uratować.

Video thumbnail
×

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera.

Twoja pomoc ratuje życie
MBANKPL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BICBREXPLPWMBK
882 088 834