Pchełka czyli historia kiedy wolontariusz widzi cierpienie, nie potrafi odjechać dalej 💔

Aktualizacja 18.06.2026
🐾 Pchełka zakończyła leczenie ❤️
Przez ostatnie tygodnie najważniejsze było dla nas jej wyleczenie. Dziś ten etap jest już za nią, a my możemy zacząć myśleć o kolejnym kroku.
Powoli rozpoczynamy poszukiwania domu dla Pchełki.
Jeśli chcielibyście poznać ją bliżej lub dowiedzieć się więcej o adopcji, zapraszamy do kontaktu z Fundacją ❤️🐱
Przekaż darowiznę z hasłem Pchełka na konto:
PKO BANK POLSKI: PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375
SWIFT/BIC: BPKOPLPW
MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin
Forma płatności
Potwierdź płatność w banku
Otwórz aplikację mobilną swojego banku i zatwierdź płatność. Masz na to około 60 sekund.
Przelew na telefon
- Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
- Wpisz numer telefonu naszej fundacji
882 088 834 - Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją
Wybierz kwotę wsparcia
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
JEJ HISTORIA

Bycie wolontariuszem to nie jest tylko pomaganie zwierzętom w wolnym czasie.
To życie z oczami, które już zawsze widzą więcej.
Na zakupach.
W drodze do domu.
Na spacerze z dzieckiem.
Jadąc samochodem.
Bo człowiek, który pomaga zwierzętom, nigdy nie przestaje ich zauważać.
I właśnie tak została zauważona ona – mała, skulona kotka leżąca przy poboczu.
Początkowo miał to być po prostu szybki przystanek. Chociaż dać jej saszetkę, nakarmić, pomóc na ten jeden moment. Ale kiedy został zauważony jej brzuch, było już wiadomo, że nie można jej tam zostawić.
Pod jej małym ciałem była ogromna rana.
Kotka została przewieziona do lecznicy. Tam okazało się, że cierpi przez bardzo silną alergię spowodowaną pchłami. Wygryziony brzuch, wielka rana, stan będący efektem życia na ulicy, brudu i ogromnej ilości pcheł, które dosłownie ją wyniszczały.
Na tę chwilę Pchełka musi zostać w klinice.
Nie ma możliwości, żeby ją stamtąd zabrać. Potrzebuje leczenia, antybiotyków, leków na alergię, odpchlenia, odrobaczenia i całodobowej opieki.
Patrząc na nią trudno zrozumieć, jak tak mały kot mógł tak długo funkcjonować w takim bólu.
Pchełka – bo tak dostała na imię przez ilość pcheł, które miała na sobie – jest maleńką kotką o ogromnym sercu. Mimo wszystkiego, co przeszła, nadal szuka kontaktu z człowiekiem i spokojnie pozwala sobie pomagać.
Bardzo prosimy Was o wsparcie dla niej.
Potrzebne są środki na leczenie, dobrą karmę, suplementy i dalszy pobyt w klinice. Prosimy również o udostępnienia, bo to dzięki nim jej historia może dotrzeć dalej.
Bez pomocy ludzi o dobrych sercach nie damy rady dalej walczyć o Pchełkę. 💔

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.
Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.
Bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera.