Twoja pomoc ratuje życie
MBANKPL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BICBREXPLPWMBK
882 088 834

JEDEN CZŁOWIEK WYRZUCIŁ NITECZKĘ DO ŚMIECI. DRUGI NIE MIAŁ NIC – A DAŁ JEJ TO, CO NAJCENNIEJSZE. SZANSĘ NA ŻYCIE. ❤️

NITECZKA - Zdjęcie 8

Aktualizacja 21.08.2026

NITECZKA. TO WŁAŚNIE POTRAFI ZROBIĆ MIŁOŚĆ. ❤️

Pamiętacie Niteczkę? Te maleńkie 200 gramów życia, o które ktoś postanowił zawalczyć, choć sam miał niewiele?

Kiedy pisaliśmy o niej po raz pierwszy, wszystko wskazywało na to, że chore oczko będzie musiało zostać usunięte. Niteczka była wtedy zbyt słaba nawet na taki zabieg. Obiecaliśmy ludziom, którzy się nią zajęli, że pomożemy finansowo. Oni zaufali nam, a my zaufaliśmy im.

I dzisiaj wiemy, że było warto.

Bo zobaczcie, co potrafią zrobić troska, cierpliwość i miłość.

Podczas kolejnej kontroli okazało się, że oczko zareagowało na leczenie znacznie lepiej, niż ktokolwiek początkowo zakładał. Na ten moment nie ma potrzeby jego usuwania. Niteczka dostała szansę, że zachowa oba oczka. ❤️

To jest dla nas cud nad cudami.

I przede wszystkim zasługa ludzi, którzy są przy niej każdego dnia. Pilnują leczenia, karmienia, higieny, dbają o nią i robią wszystko, żeby ten maleńki organizm mógł się odbudować. Niteczka zaczyna przybierać na wadze i wygląda coraz lepiej.

Po raz kolejny przekonujemy się, że nie złote klamki i marmurowe ściany robią całą robotę. Robią ją ludzie. Ich ręce, cierpliwość i ogromne serca.

Przed Niteczką jest jeszcze trochę pracy. Wykryto u niej mikrosporię, która wymaga co najmniej miesiąca leczenia, izolacji i bardzo dokładnej higieny. Nadal leczony jest również pasożyt w uchu, który nie ustąpił po dotychczasowej terapii. Potrzebne będą kolejne preparaty, karma i środki niezbędne do bezpiecznej opieki.

Ale patrząc na to, co wydarzyło się z jej oczkiem, wierzymy, że warto walczyć o każdy kolejny dzień.

Obiecaliśmy tym ludziom pomoc i chcemy tej obietnicy dotrzymać. Chcemy wesprzeć dalsze leczenie Niteczki, ale również pomóc im w opiece nad innymi zwierzętami, którym dają bezpieczeństwo i swoje serce.

Bo ta pomoc działa w obie strony.

Oni są tam, na miejscu. My jesteśmy pośrodku. A Wy jesteście ogromną częścią tego wszystkiego. To Wy nam ufacie, wpłacacie pieniądze i pozwalacie przekazać pomoc dokładnie tam, gdzie jest najbardziej potrzebna.

I tym razem najbardziej wygrała na tym wszystkim Niteczka. ❤️

Mała koteczka, której życie wisiało na włosku, dzisiaj przybiera na wadze, nabiera sił, a jej oczko dostało szansę.

To są właśnie te chwile, dla których warto robić to wszystko.

Dziękujemy ludziom, którzy nie odpuścili Niteczki. Dziękujemy Wam, że możemy ich wspierać.

Niech ten ogień dobra płonie dalej. Bo kiedy spotykają się właściwi ludzie, zaufanie i pomoc – czasami dzieją się naprawdę małe wielkie cuda. ❤️

Historia

Przekaż darowiznę z hasłem NITECZKA na konto:

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK

Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

LUB
Wyślij SMS o treści NITECZKA
NA NUMER 7420 (KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7901 (KOSZT 11,07 PLN)

Forma płatności

Wybierz kwotę wsparcia

Wybierz kwotę wsparcia

Wybierz kwotę wsparcia

Kwota pobierana co miesiąc.
  1. Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
  2. Wpisz numer telefonu naszej fundacji
    882 088 834
  3. Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją

Poznaj historię

NITECZKA - Zdjęcie 1

NITECZKA. JEJ ŻYCIE NAPRAWDĘ WISIAŁO NA WŁOSKU… 💔

💔 Niteczka. 200 gramów życia znalezionego w koszu na śmieci.

Kiedy ją odnaleziono, wyglądała tak, jakby już umierała. Maleńkie ciałko prawie nie reagowało, funkcje życiowe zaczynały zanikać. Początkowo myślano nawet, że kociak już nie żyje.

Ale Niteczka się poruszyła. I znalazł się człowiek, który postanowił zawalczyć o te 200 gramów życia. Nie miał wielkich możliwości. Nie miał pieniędzy ani idealnych warunków. W klinice nie było miejsca, żeby maleńka mogła tam zostać. Ale miał serce. I właśnie to serce dało Niteczce szansę.

Zabrał ją do swojego małego przytuliska, gdzie są już inne uratowane zwierzęta. Trzeba było zrobić wszystko tak, aby Niteczka była od nich bezpiecznie odizolowana, a jednocześnie mogła rozpocząć leczenie.

Nie było pięknej łazienki ani profesjonalnego miejsca, w którym można byłoby wykąpać i oczyścić to maleńkie ciałko. Była miska. Ławka przed domem. I człowiek, który nie odwrócił wzroku. I właśnie ten obraz mówi nam chyba najwięcej. Bo czasami nie marmury, nie piękne ściany i nie najdroższe wyposażenie decydują o tym, czy ktoś otrzyma pomoc. Czasami decyduje o tym po prostu serce.

Niteczka jest skrajnie wycieńczona, odwodniona i niedożywiona. Ma pchły, świerzb uszny i pasożyty. Przeszła również bardzo silną infekcję kocim wirusem, który zaatakował jej oczy.

Jednego oczka nie uda się już uratować. Niteczka na nie nie widzi i w przyszłości będzie musiało zostać usunięte, żeby nie stało się dla niej źródłem bólu i kolejnych problemów zdrowotnych. Ale na tę chwilę nie ma możliwości przeprowadzenia operacji. Niteczka jest za malutka. Jej 200-gramowy organizm jest zbyt słaby i wyniszczony.

Najpierw trzeba ją nakarmić, nawodnić, leczyć i dać jej czas na regenerację. Potrzebuje odpowiedniej karmy, suplementów i wszystkiego, co pomoże temu maleńkiemu organizmowi nabrać sił.

To straszne, ile zdążyło spotkać tak maleńkie stworzenie. Ale w tym całym nieszczęściu Niteczka miała też ogromne szczęście. Trafiła na człowieka, który sam ma niewiele, a mimo to potrafił podzielić się tym, co ma. I właśnie takich ludzi warto wspierać.

Obiecaliśmy, że pomożemy pokryć koszty dalszego leczenia Niteczki, a kiedy będzie już wystarczająco silna – również operacji oczka. Chcemy zapewnić jej karmę, suplementy i wszystko, czego będzie potrzebowała, żeby stanąć na łapki.

Ale chcemy pomóc także człowiekowi, który dał jej tę szansę, oraz zwierzętom, które już znajdują się pod jego opieką. Pomóc w zakupie karmy i najpotrzebniejszych rzeczy, żeby mógł dalej robić to, co potrafi najlepiej – pomagać zwierzętom tak, jak potrafi i na tyle, na ile może. Bo czasami podanie wędki jest o wiele ważniejsze niż podanie jednej ryby. Możemy pomagać sobie nawzajem. My możemy zapewnić to, czego tam brakuje, a jednocześnie wiedzieć, że na miejscu jest człowiek, któremu można zaufać. Który, kiedy pojawi się kolejne zwierzę potrzebujące pomocy, nie odwróci wzroku.

Bo nie mury i nie ściany tworzą miejsce, w którym naprawdę ratuje się życie.

Czasami odrapane ściany, kartonowe pudełko i zwykła miska na ławce potrafią zdziałać więcej niż najpiękniejsza klatka z monitoringiem w miejscu, w którym jest chłód.

Nie chłód związany z temperaturą. Chłód serca. Tutaj tego chłodu nie ma. Tutaj jest ogień. Ogień ludzkiego serca. Rozpalmy ten ogień.

Pomóżmy nakarmić Niteczkę. Dajmy jej leczenie, suplementy, czas na odbudowanie maleńkiego organizmu i szansę na późniejszą operację. Pomóżmy także nakarmić zwierzęta, które są tam razem z nią.

Bo czasami człowiek nie ma prawie nic, a mimo to potrafi dać drugiej istocie wszystko, co ma.

I właśnie dzięki takiemu człowiekowi Niteczka dostała swoją szansę na życie. ❤️

Video thumbnail
×

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera.

Twoja pomoc ratuje życie
MBANKPL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BICBREXPLPWMBK
882 088 834