Mokka i jej nowe życie 🥰

Aktualizacja 2.06.2026
Cześć kochani! 🐾❤️
Tu Mokka.
Pamiętacie mnie jeszcze?
Piszę do Was już z mojego własnego domu 🏡🥹
Mam swoją rodzinę, swoje ulubione miejsca do spania i ludzi, którzy każdego dnia dbają o mnie i otaczają mnie miłością. Nie muszę już martwić się o jutro. Jestem bezpieczna.
Podobno bardzo się zmieniłam. Przytyłam, moje futerko stało się gęste i lśniące, a ja sama wyglądam jak zupełnie inna kotka. Ale wiecie co? Najbardziej zmieniło się to, że jestem po prostu szczęśliwa ❤️
Uwielbiam swoje codzienne rytuały, pełną miseczkę i spokojne chwile z moją rodziną. Tak właśnie wyobrażałam sobie życie, o którym kiedyś mogłam tylko marzyć.
Dziękuję wszystkim, którzy byli częścią mojej historii. Dzięki Wam dziś mogę napisać, że mam to, o czym marzy każdy kot – swój własny, kochający dom 💛🐾
Wasza Mokka 😽
Przekaż darowiznę z hasłem Puchatek na konto:
MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin
Forma płatności
- Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
- Wpisz numer telefonu naszej fundacji
882 088 834 - Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją
(KOSZT 4,92 PLN)
(KOSZT 11,07 PLN)
JEJ HISTORIA

Wszyscy kochają piękne koty. Te idealne, „jak z obrazka” – zdrowe, błyszczące, zadbane. Takie, które aż chce się przytulić i pokazać światu.
Ale co się dzieje, kiedy na naszej drodze staje kotka inna? Chora, poraniona, brzydka, śmierdząca… taka, na którą trudno patrzeć?
Najczęściej… nikt nie patrzy. Nikt się nie zatrzyma. Nikt nie pomoże. Bo łatwo kocha się to, co ładne. Trudniej to, co potrzebuje pomocy.
Mokka została znaleziona przypadkiem. Jedna osoba zatrzymała się. Zobaczyła w niej coś więcej niż tylko „problem”. Zobaczyła życie, które bez pomocy po prostu by nie przetrwało.
Dziś Mokka jest w lecznicy. Wstępna diagnoza: silne zagrzybienie, świerzb, podejrzenie alergii. Dostała leki, specjalistyczną karmę, spokój i opiekę. Ale to dopiero początek.
Leczenie takich przypadków to często długa droga – pełna prób, błędów i cierpliwości. Nie wiemy jeszcze, ile potrwa. Wiemy jedno: każdy dzień to kolejne koszty, na które sami nie damy rady.
Dlatego prosimy Was – z całego serca – o pomoc dla Mokki ❤️
O to, żeby przestało ją swędzieć. Żeby przestało boleć. Żeby mogła kiedyś po prostu być… szczęśliwym kotem.
Bo każde życie zasługuje na szansę. Nie tylko to piękne i „idealne”.
Wierzymy, że przyjdzie dzień, kiedy Mokka wyzdrowieje. Kiedy jej sierść znów będzie miękka, a oczy spokojne. I kiedy ktoś zobaczy w niej coś więcej niż „szylkretową kotkę”.
Zobaczy wyjątkową istotę, która przeszła bardzo wiele i zasługuje na miłość jak nikt inny.
Jeśli możesz – pomóż. Każda złotówka ma znaczenie. Każde udostępnienie też.
Razem możemy sprawić, że jej historia będzie miała dobre zakończenie 🖤



Bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera.