Twoja pomoc ratuje życie
MBANKPL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BICBREXPLPWMBK
882 088 834

Nowe życie Mirki 😻

Mirka - Zdjęcie 1
Mirka - Zdjęcie 2

Aktualizacja 13.05.2026

Cześć kochani ❤️🐾

Tu Mirka.

Przychodzę do Was z krótką aktualizacją z mojego kociego świata.

Obecnie przebywam w pieczy zastępczej, gdzie powoli uczę się nowej codzienności. Nadal próbuję oswajać się z człowiekiem i małymi krokami uczę się zaufania.

Nie wszystko przychodzi mi jeszcze łatwo, ale każdego dnia staram się robić kolejny mały krok.

Jedno wiem na pewno – mam pełną michę, bezpieczne miejsce i spokój, którego tak długo mi brakowało. A to dla kota naprawdę bardzo dużo.

Jestem też szczęśliwa, bo po raz pierwszy od dawna nie muszę martwić się o jutro.

Dziękuję wszystkim, którzy o mnie pamiętają i trzymają za mnie kciuki.

Wasza Mirka ❤️🐾

Historia

Przekaż darowiznę z hasłem Puchatek na konto:

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK

Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

LUB
Wyślij SMS o treści PUCHATEK
NA NUMER 7420 (KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7901 (KOSZT 11,07 PLN)

Forma płatności

Wybierz kwotę wsparcia

Wybierz kwotę wsparcia

Wybierz kwotę wsparcia

Kwota pobierana co miesiąc.
  1. Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
  2. Wpisz numer telefonu naszej fundacji
    882 088 834
  3. Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją

Aktualizacja 13.03.2026

Mirka - Zdjęcie 3

Wiadomości od Mirki ❤️

Mirka nadal przebywa w klinice, jednak małymi krokami idzie do przodu. Ropna wydzielina z nosa, przestała wypływać dzięki czemu w końcu może samodzielnie oddychać.

Niestety, po zabiegu sterylizacji okazało się, że Mirka ma anemię, która będzie uważnie monitorowana i leczona.

Świerzb w uszach nadal występuje i Mirka wciąż jest w trakcie leczenia.

Bardzo dziękujemy za całe okazane wsparcie i każdą wpłaconą złotówkę. Dzięki Wam Mirka ma szansę wracać do zdrowia. ❤️

Bardzo prosimy o dalszą pomoc dla Mirki. Nadal potrzebujemy funduszy na pokrycie kosztów jej pobytu w klinice, dalszego leczenia, kroplówek oraz suplementów, które pomogą jej szybciej odzyskać siły.

Chcemy zapewnić jej wszystko, co najlepsze, aby mogła w pełni wrócić do zdrowia.

Dziękujemy, że jesteście z Mirką. 🐾

Video thumbnail
×

Mirka nie prosiła o pomoc. Ona po prostu gasła.

Była kotem dochodzącym, Pojawiała się i znikała. Zawsze na dystans. Indywidualistka.

Przychodziła tylko się najeść, tam gdzie są dokarmiane bezpańskie koty. Bez kontaktu. Bez zaufania. Bez potrzeby kontaktu z człowiekiem.

A przynajmniej tak nam się wydawało.

Od kilku dni było widać, że dzieje się coś złego. Podchodziła do miski, ale nie była w stanie jeść. Gasła na naszych oczach.

Wiedzieliśmy, że potrzebuje pomocy.

Ale złapanie jej graniczyło z cudem.

Mirka nie dawała się dotknąć. Uciekała. Trzymała dystans. Jakby nie rozumiała, że człowiek nie chce jej skrzywdzić, tylko uratować. Pozostawienie jej samej sobie, na jej zasadach, byłoby dla niej wyrokiem śmierci.

Trzeba było użyć podstępu.

Kiedy w końcu udało się ją zabezpieczyć i przewieźć do lecznicy.

Zaawansowana opryszczka.

Kaliciwirus.

Skrajne odwodnienie.

Wyczerpanie.

Duża niedowaga.

Świerzb w uszach.

Silne zagrzybienie.

Zarobaczenie.

Jej nos jest niemal całkowicie zatkany ropną wydzieliną. Każdy oddech to wysiłek. Każdy wdech to walka. Mirka musi pozostać w klinice, gdzie jest poddawana inhalacjom i leczeniu wspomagającemu oddychanie. Bez tego nie ma szans.

A wiecie, co najbardziej łamie serce?

Kiedy opadł pierwszy strach i ból został choć trochę uśmierzony, okazało się, że Mirka wcale nie jest „dziką kotką”.

Jest młodziutka — ma około roku.

Jest łagodna. Delikatna. Pozwala się dotknąć. Szuka ciepła.

Pod warstwą choroby i cierpienia kryje się cudowny, dobry kot, który po prostu nigdy nie miał swojego człowieka.

Ona nie wybrała ulicy.

Nie wybrała choroby.

Nie wybrała samotności.

Ale dziś możemy wybrać my.

Koszty leczenia rosną z każdym dniem: hospitalizacja, diagnostyka, leki przeciwwirusowe, antybiotyki, inhalacje, preparaty wzmacniające, specjalistyczna karma. Przed nią walka o zdrowie i powrót do sił.

Bez Was nie damy rady.

Potrzebujemy wsparcia finansowego na dalsze leczenie i utrzymanie Mirki. Na dobrą karmę, leki, opiekę w klinice. Każda wpłata to realna pomoc — to lżejszy oddech, to pełniejsza miska, to szansa na życie bez bólu.

Mirka zasługuje na coś więcej niż chłód i chorobę.

Zasługuje na bezpieczeństwo. Na dom. Na miłość.

Mamy nadzieję, że tak jak zawsze, tak i tym razem możemy na Was liczyć.

Otwórzcie serca dla jednej małej kotki, która sama nie potrafi o nic poprosić.

Pomóżmy jej zawalczyć o nowe życie. 🖤

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera.

Twoja pomoc ratuje życie
MBANKPL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BICBREXPLPWMBK
882 088 834