Twoja pomoc ratuje życie
MBANKPL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BICBREXPLPWMBK
882 088 834

Miodzik na zawsze w naszych sercach

Aktualizacja 05.01.2026

Kochany…

tak bardzo trudno pisać te słowa, bo wciąż mamy wrażenie, że to nie powinno się wydarzyć. Byłeś z nami tylko chwilę, a stałeś się kimś niezwykle ważnym. Przyszedłeś do naszego życia w przedświątecznym czasie — wtedy, gdy serca są bardziej wrażliwe, a nadzieja silniejsza niż zwykle. Obiecaliśmy Ci, że zrobimy wszystko, co w naszej mocy. I zrobiliśmy. Walczyliśmy o każdy dzień, każdą poprawę, każde ciche miauknięcie, które dawało nam wiarę, że jeszcze się uda. Gdy było lepiej, zaczęliśmy marzyć… Niestety los zdecydował inaczej. Poranna wiadomość od lekarza odebrała nam oddech. Przepraszamy, że nie mogliśmy zrobić więcej. Jedno wiemy, że nie byłeś sam. Byłeś kochany, zaopiekowany do ostatniego miałknięcia.

Teraz idź spokojnie za Tęczowy Most. Wierzymy, że kiedyś znowu się spotkamy.

Dziękujemy Ci za zaufanie, za tę krótką, ale prawdziwą obecność.

Na zawsze w naszych sercach miodziku. 🌈🐾

Video thumbnail
×
Miodzik - Zdjęcie 1
Historia

Przekaż darowiznę z hasłem Miodzik na konto:

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK

Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

Forma płatności

Wybierz kwotę wsparcia

Wybierz kwotę wsparcia

Wybierz kwotę wsparcia

Kwota pobierana co miesiąc.
  1. Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
  2. Wpisz numer telefonu naszej fundacji
    882 088 834
  3. Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją
Wyślij SMS o treści: MIODZIK
NA NUMER 7420
(KOSZT 4,92 PLN)
LUB
NA NUMER 7901
(KOSZT 11,07 PLN)
I kup tapetę. Zobacz regulamin pobierania tapet.
Miodzik - Zdjęcie 2

Aktualizacja 30.12.2025

Miodzik zaczął samodzielnie jeść. Jego temperatura wzrosła do 37,5°C, a to oznacza, że organizm wreszcie zaczyna się stabilizować po dramatycznym wychłodzeniu.

W jego futerku wciąż widać ślady tego, co przeszedł – mnóstwo martwych pcheł, które wcześniej dosłownie wysysały z niego życie.

Lekarzy niepokoi stan oczka, według ich wstępnej diagnozy nie jest dobrze… Ale czekają na potwierdzenie od okulisty.

Dziękujemy, że jesteście z nim, prosimy nie zapominajcie o tym maluchu. On naprawdę bardzo chce żyć. 💛

JEGO HISTORIA

Video thumbnail
×

W czasie, gdy domy wypełniają się zapachem pierników, gdy zapalamy światełka i myślimy o bliskości, Miodzik walczył o życie w zimnej, ciemnej piwnicy.

Tam, gdzie nie powinno być żadnego maleńkiego serca… biły dwa.

Jedno z nich zgasło. 💔

Miodzik został sam.

Przemarznięty, głodny, odwodniony. Zamiast ciepła mamy i rodzeństwa – beton, chłód i cisza. Jego maleńkie ciało traciło siły, temperatura spadła do dramatycznych 34,5°C. Pchły gryzły do krwi, anemia odbierała mu siły. A jednak on się nie poddał.

Walcząc resztkami sił, doczekał chwili, gdy ktoś się zatrzymał. Gdy ktoś nie odwrócił wzroku. Gdy ciemność pękła i pojawiło się światło. Dziś Miodzik jest w klinice. Lekarze robią wszystko, żeby go uratować.

Video thumbnail
×

Udzielili mu pierwszej pomocy, został zabezpieczony i ogrzany.

Ale jego droga dopiero się zaczyna. W oczach nadal widać ból. Łzy mieszają się z ropą, a lekarze nie wiedzą jeszcze, co jest przyczyną. Przed nim badania, leczenie, konsultacja okulistyczna, leki, suplementy i dobra karma – wszystko to, czego nigdy nie miał. W czasie, gdy świat przygotowuje się do świąt, ten maleńki kot uczy nas, czym naprawdę jest ich sens. To nie prezenty.

To nie stoły pełne jedzenia.

To zatrzymanie się, współczucie i wyciągnięta dłoń. Miodzik miał szczęście – został znaleziony.

Teraz potrzebuje nas wszystkich. Podarujmy mu to, czego nigdy nie zaznał:

bezpieczeństwo, ciepło i miłość.

Podarujmy mu spokojne święta.

Podarujmy mu przyszłość. Bo on naprawdę bardzo chce żyć. 🐾

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera.

Twoja pomoc ratuje życie
MBANKPL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BICBREXPLPWMBK
882 088 834