Twoja pomoc ratuje życie
MBANKPL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BICBREXPLPWMBK
882 088 834

Migdałek wygrał życie! Dziękujemy, że mu pomogliście!

Video thumbnail
×

Aktualizacja 17.07.2025

Cześć, tu Migdałek! 🐾

Mam dla Was SUPER wiadomość – mam już swój własny domek i cudowną rodzinkę! 🎉

Mój nowy tata zabrał mnie do domu, a tam… niespodzianka! Czekał już na mnie mój nowy psijaciel! Od razu się polubiliśmy (no dobra, to ja go trochę bardziej zaczepiam 😄). Ale wiecie… co to za pies, który tylko leży na kanapie? Trzeba biegać, skakać i szaleć po całym podwórku – i ja właśnie to robię!

Czuję się cudownie. Jestem kochany, zaopiekowany i przede wszystkim bezpieczny. Mam pełną miskę, miękkie legowisko i serce przepełnione radością. I wiecie co? Nigdzie się stąd nie ruszam! To jest moje miejsce. ❤️

Dziękuję Wam – każdemu z osobna – za to, że we mnie wierzyliście. Za każdą złotówkę, każde dobre słowo i każdą myśl. Dzięki Wam mogę teraz żyć naprawdę szczęśliwie.

Z merdającym ogonem,

Wasz Migdałek

Historia

Przekaż darowiznę z hasłem Puchatek na konto:

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK

Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

LUB
Wyślij SMS o treści PUCHATEK
NA NUMER 7420 (KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7901 (KOSZT 11,07 PLN)

Forma płatności

Wybierz kwotę wsparcia

Wybierz kwotę wsparcia

Wybierz kwotę wsparcia

Kwota pobierana co miesiąc.
  1. Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
  2. Wpisz numer telefonu naszej fundacji
    882 088 834
  3. Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją
Migdałek - Zdjęcie 1

Aktualizacja

05.03.2025

Migdałek walczył… i wciąż walczy! Ale jego stan zaczął się poprawiać!

Choć jeszcze kilka dni temu wszyscy drżeliśmy o jego życie, dziś widzimy światełko w tunelu. Dzięki intensywnej opiece weterynaryjnej jego organizm zaczyna powoli się regenerować. Temperaturę udało się ustabilizować, krwawe biegunki ustąpiły, a on sam nabiera sił. Po raz pierwszy od tak dawna spróbował unieść główkę, spojrzał swoimi migdałkowymi oczami i jakby chciał powiedzieć: „Dziękuję, że nie przestaliście we mnie wierzyć”.

Lekarze nadal są ostrożni, bo przed nim jeszcze długa droga do pełnego zdrowia, ale najgorsze chyba minęło. Teraz najważniejsze jest wzmocnienie jego odporności i dostarczenie mu odpowiednich składników odżywczych, by mógł w pełni stanąć na nogi.

Wasze wsparcie już zdziałało cud – Migdałek dostał szansę! Ale wciąż Was potrzebuje. Nadal musi pozostać pod specjalistyczną opieką. Każda złotówka to kolejny krok w stronę jego zdrowia i szczęśliwego życia.

Dziękujemy z całego serca wszystkim, którzy już pomogli.

JEGO HISTORIA

Video thumbnail
×

Leżał tam, samotny i bezbronny. Mały, wychudzony szczeniak, którego oczy były pełne bólu i rezygnacji. Był tak słaby, że ledwo mógł podnieść głowę. Nie miał nikogo, był sam. Po prostu był… i czekał. Może na cud, może na koniec.

Kiedy nasi wolontariusze otrzymali zgłoszenie, nie wahali się ani chwili. Na miejscu zastali dramatyczny widok – małe, ledwo oddychające ciałko, odwodnione, wyczerpane, z oczami pełnymi smutku. Bez chwili zwłoki zabezpieczyli go i natychmiast przewieźli do kliniki weterynaryjnej.

Diagnoza była jak wyrok – parwowiroza. Straszny wirus, który bezlitośnie atakuje osłabione organizmy. Szansa na przeżycie? Jest. Ale wymaga walki – kosztownej, trudnej i czasochłonnej.

Migdałek cierpi z powodu intensywnych, krwawych biegunek oraz wysokiej temperatury.

Jest bardzo mocno odwodniony i niedożywiony. Na jego maleńkim ciele widać pełno śladów po ugryzieniach pcheł, jakby urządziły sobie na nim ucztę. Podawane mu są teraz kroplówki, leki, jest nawadniany i otoczony opieką. Jego stan jest bardzo poważny. Lekarze obiecali, że zrobią wszystko co w ich mocy by pomóc mu wygrać tę walkę.

Wiemy jedno – nie możemy się poddać! Migdałek chce żyć, widać to w jego migdałkowych oczach- stąd jego imię. Potrzebuje nas, a my potrzebujemy Was!

Błagamy o pomoc! Każda złotówka to krok w stronę jego zdrowia. Potrzebujemy środków na leki, całodobową, weterynaryjną opiekę na oddziale zakaźnym, wysokiej jakości karmę i suplementy. Nie pozwólmy, by ten mały, bezbronny szczeniak przegrał walkę o życie tylko dlatego, że nikt mu nie pomógł.

Niech jego historia nie zakończy się smutkiem. Niech to będzie opowieść o cudzie, o dobroci i o ludziach, którzy nie pozostali obojętni. Razem możemy go uratować!

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera.

Twoja pomoc ratuje życie
MBANKPL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BICBREXPLPWMBK
882 088 834