Twoja pomoc ratuje życie
PKO BANK POLSKIPL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375
SWIFT/BICBPKOPLPW
882 088 834

Mgiełka misję szukania domu zakończyła sukcesem

PUCHATEK - Zdjęcie 5

Aktualizacja 13.08.2026

📣 Uwaga! Ogłaszam wszem i wobec…

Odwołuję poszukiwania człowieka.

Tak, dobrze czytacie.

Już go znalazłam. A właściwie… to on znalazł mnie. 😼❤️

Przeszłam kawał drogi, zanim mogłam napisać te słowa. Były dni, w których nikt nie wiedział, co będzie dalej. Były wizyty u lekarzy, leczenie i ludzie, którzy nie odpuścili, choć wcale nie musieli. Dzięki nim dostałam szansę na nowe życie.

A teraz?

Mam własny dom. Taki prawdziwy. Z kanapą, miską i ludźmi, którzy chyba oszaleli na moim punkcie. Szczerze? Nie dziwię im się. 😼

Każdego dnia dopilnowuję, żeby nic im się nie stało. Testuję miękkość poduszek, kontroluję zawartość miseczki i regularnie przypominam, że głaskanie kota to nie przywilej – to obowiązek.

Wiecie, co jest najlepsze?

Że już nie muszę o nic walczyć.

Mogę po prostu być kotem.

Dziękuję każdemu, kto trzymał za mnie kciuki, wspierał moje leczenie i wierzył, że kiedyś napiszę właśnie taką aktualizację.

No i cóż...

Misja zakończona sukcesem.

Wasza Mgiełka – już nie bezdomna. Po prostu... u siebie. 🏡🐾

Historia

Przekaż darowiznę z hasłem Puchatek na konto:

PKO BANK POLSKI: PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375
SWIFT/BIC: BPKOPLPW

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK

Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

LUB
Wyślij SMS o treści PUCHATEK
NA NUMER 7420 (KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7901 (KOSZT 11,07 PLN)

Forma płatności

Wybierz kwotę wsparcia

Wybierz kwotę wsparcia

Wybierz kwotę wsparcia

Kwota pobierana co miesiąc.
  1. Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
  2. Wpisz numer telefonu naszej fundacji
    882 088 834
  3. Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją

Aktualizacja 10.07.2026

Mamy dla Was nowe wieści od Mgiełki ❤️

Nasza mała wojowniczka nadal pozostaje pod troskliwą opieką lekarzy. Najważniejsza wiadomość jest taka, że jej stan jest obecnie stabilny i w tej chwili nie zagraża jej już niebezpieczeństwo utraty życia. To ogromny krok naprzód, ale przed Mgiełką wciąż długa droga do pełnego odzyskania sił.

Choć zaczęła już w miarę ładnie jeść, jej organizm nadal jest bardzo osłabiony po wszystkim, co przeszła. Widać również, że ogrom cierpienia odcisnął swoje piętno na jej psychice. Mgiełka jest bardzo płochliwa, roztrzęsiona i nerwowa. Potrzebuje czasu, spokoju oraz poczucia bezpieczeństwa, aby na nowo uwierzyć, że nic złego już jej nie spotka.

Lekarze nadal uważnie obserwują jej stan i prowadzą kolejne etapy diagnostyki. Przed Mgiełką wciąż okres rekonwalescencji, odpowiednio dobrane leczenie, specjalistyczna dieta, suplementacja i troskliwa opieka, które pomogą jej odbudować wyniszczony organizm.

Z całego serca dziękujemy każdemu, kto wsparł Mgiełkę. To dzięki Wam może otrzymywać wszystko, czego dziś najbardziej potrzebuje. Prosimy, bądźcie z nią jeszcze trochę. Przed nią nadal długa droga, ale wierzymy, że z Waszą pomocą odzyska zdrowie i w końcu zazna życia, na jakie od zawsze zasługiwała ❤️ 🐾

JEJ HISTORIA

PUCHATEK - Zdjęcie 1

Mgiełka – tak ją nazwaliśmy, bo jej oczy spowiła mgła. Dziś właśnie o nie toczy się najważniejsza walka.

Jest taka mgła, która odbiera świat.

I jest taka, przez którą mimo wszystko przebija się promyk nadziei.

Dlatego otrzymała imię Mgiełka. Bo choć jej oczy spowiła mgła choroby, wierzymy, że jeszcze nie wszystko zostało stracone. Dziś Mgiełka jest dla nas symbolem nadziei. Cichym promykiem, który przypomina, że nawet tam, gdzie wydaje się bardzo ciemno, wciąż warto walczyć.

Nie wiemy, jak długo żyła z bólem.

Nie wiemy, od kiedy infekcja niszczyła jej oczy ani ile czasu czekała, aż ktoś w końcu wyciągnie do niej pomocną dłoń. Wiemy tylko jedno – cierpiała zdecydowanie zbyt długo.

Kiedy trafiła pod naszą opiekę, natychmiast została przewieziona do kliniki. Jej stan nie pozostawiał czasu na czekanie.

Badanie przeprowadzone w klinice pokazało, jak ogromnych zniszczeń dokonała choroba.

Silna infekcja wirusowa doprowadziła do rozległych uszkodzeń obu oczu. Jedno oczko jest w bardzo ciężkim stanie. Drugie również jest poważnie uszkodzone, jednak jego stan daje lekarzom nieco większą nadzieję. Nie zmienia to jednak faktu, że o oba oczka trzeba będzie zawalczyć z taką samą determinacją. Lekarze zrobią wszystko, co w ich mocy, aby uratować każde z nich.

A my razem z nimi.

Bo dopóki lekarze widzą choć odrobinę szansy, my także będziemy o nią walczyć.

Mgiełka waży zaledwie 1,2 kilograma. To niewiele więcej niż kilogram cukru.

Zdrowe kocię w wieku 2–3 miesięcy osiąga podobną wagę. Dorosła kotka, która waży niemal tyle samo, to obraz skrajnego wyniszczenia organizmu. Takiej wagi nie da się zignorować – ona pokazuje, jak wiele Mgiełka musiała przeżyć.

Jest skrajnie wychudzona.

Brudna.

Zapchlona.

Zarobaczona.

Mocno zakleszczona.

Każdy z tych problemów osobno stanowi zagrożenie. Wszystkie razem układają się w dramatyczny obraz długiego cierpienia. To jak puzzle, które pokazują, jak wiele musiała znieść zupełnie sama.

Przed Mgiełką bardzo długa droga. Leczenie oczu, konsultacje okulistyczne, kolejne badania, diagnostyka, leki, specjalistyczna karma, suplementacja oraz odbudowa wyniszczonego organizmu. Każdy dzień będzie kolejnym krokiem w stronę zdrowia, ale również kolejnym wyzwaniem.

Mimo wszystko nie tracimy nadziei. W swojej pracy widzieliśmy już zwierzęta, które wyglądały na całkowicie przegrane. A jednak dzięki ogromnej pracy lekarzy, wsparciu ludzi o wielkich sercach i własnej woli życia potrafiły wrócić do zdrowia.

Dlatego nie przekreślimy również Mgiełki. Bo gdybyśmy przestali wierzyć, nie moglibyśmy ratować żadnego zwierzęcia.

Nadzieja umiera ostatnia. Dziś bardzo prosimy Was o pomoc. Przed Mgiełką jeszcze długie leczenie.

Będzie potrzebowała diagnostyki, konsultacji okulistycznych, leków, specjalistycznej karmy, suplementacji i codziennej opieki. Każdy kolejny dzień leczenia to kolejne koszty, dlatego dziś z całego serca prosimy Was o wsparcie.

To będzie kosztowna walka. Ale wierzymy, że razem możemy ją stoczyć.

Pomóżcie nam zrobić wszystko, aby Mgiełka – kotka, której oczy spowiła mgła – mogła jeszcze zobaczyć świat.

Bo czasem wystarczy jeden mały promyk nadziei, żeby rozproszyć nawet najgęstszą mgłę. 🧡🐾

Video thumbnail
×

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera.

Twoja pomoc ratuje życie
PKO BANK POLSKIPL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375
SWIFT/BICBPKOPLPW
882 088 834