🐾 Z ULICY NA MIĘKKIE POSŁANIE. MAURYCY DOSTAŁ SZANSĘ NA NOWE ŻYCIE ❤️

Aktualizacja 14.08.2026
🐾 Cześć, tu Maurycy.
Wiecie, co jest najlepsze?
Że pierwszy raz od bardzo dawna mogę po prostu położyć się na miękkim posłaniu i spokojnie zasnąć. Bez wypatrywania zagrożenia, bez ciągłego nasłuchiwania, bez życia na ulicy.
Mam dom tymczasowy. No i wiecie... podobno to "tymczasowy". 😏 Ale słyszałem, że kilku moich kumpli też miało być tylko na chwilę. Potem trochę się rozgościli, rozmruczeli, rozkochali swoich ludzi... i jakoś nikt już nie miał serca ich oddać. Może uda mi się powtórzyć ten numer? Trzymajcie kciuki! ❤️
Byłem też na kontroli u lekarza. Wszystko goi się zgodnie z planem. Zespolenie kości na razie pozostaje na swoim miejscu, bo nie sprawia problemów i pomaga mojej łapce wracać do sprawności. Teraz najważniejsze jest to, żebym spokojnie dochodził do siebie i nabierał sił.
Kiedy leżę na swoim posłaniu i wiem, że dziś nikt mnie stąd nie przegoni... to chyba właśnie tak wygląda nadzieja.
Trzymajcie za mnie kciuki. A nuż okaże się, że słowo „tymczasowy” w moim przypadku też okaże się tylko... tymczasowe. 🧡
Wasz wdzięczny Maurycy 🐾
Przekaż darowiznę z hasłem Puchatek na konto:
MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin
Forma płatności
- Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
- Wpisz numer telefonu naszej fundacji
882 088 834 - Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją

Aktualizacja 1.07.2026
Maurycy ma za sobą operację. Ale to dopiero początek jego walki 🐾 ❤️
Operacja Maurycego zakończyła się pomyślnie. Niestety, największy niepokój przyszedł chwilę później.
Wybudzenie z narkozy było dla niego niezwykle ciężkie. Lekarze nie mają wątpliwości, że złożyło się na to kilka czynników jednocześnie – skrajnie wycieńczony i osłabiony organizm oraz nieziemskie upały, które dodatkowo obciążyły jego ciało. To właśnie to trudne połączenie sprawiło, że Maurycy tak ciężko zniósł powrót po znieczuleniu.
Na szczęście najgorsze chwile są już za nim. Wszyscy mamy ogromną nadzieję, że była to ostatnia tak trudna przeszkoda i że teraz będzie już tylko lepiej.
Podczas operacji lekarze założyli druty stabilizujące kość. Pozostaną one przez około 2-3 miesiące. Ich usunięcie będzie możliwe dopiero wtedy, gdy kość prawidłowo się zrośnie i lekarze potwierdzą, że wszystko goi się tak, jak powinno.
Ta operacja nie miała jedynie uratować jego łapy. Miała przede wszystkim sprawić, aby Maurycy nie musiał żyć z bólem w przyszłości. Każda decyzja została podjęta z ogromną troską, miłością i szacunkiem do tego, co już przeszedł.
Choć operacja jest już za nim, to w rzeczywistości był to dopiero pierwszy krok. Przed Maurycym są jeszcze co najmniej dwa-trzy miesiące leczenia, zrastania się kości, rehabilitacji i codziennej walki o pełny powrót do sprawności.
Na razie pozostanie w lecznicy pod całodobową opieką lekarzy, gdzie jego organizm będzie odzyskiwał siły. Gdy jego stan będzie stabilny, rozpocznie rehabilitację i trafi do sprawdzonego, płatnego hoteliku, w którym będzie mógł bezpiecznie dochodzić do siebie aż do momentu usunięcia drutów.
To oznacza, że przed nami wciąż ogrom wydatków. Wizyty kontrolne, badania, leki, rehabilitacja, specjalistyczna karma, suplementacja oraz wiele tygodni profesjonalnej opieki będą niezbędne, aby Maurycy mógł wrócić do zdrowia.
Dlatego z całego serca prosimy Was, abyście zostali z nim również teraz. Najtrudniejsza walka nie zakończyła się na sali operacyjnej. Ona dopiero się rozpoczęła i bez Waszego wsparcia nie będziemy w stanie przejść tej drogi do końca.
Każda wpłata, każde udostępnienie i każda dobra myśl mają dziś ogromne znaczenie. To właśnie dzięki Wam Maurycy dostał szansę na operację. Wierzymy, że wspólnie damy mu także szansę na pełny powrót do zdrowia i życie bez bólu.
Dziękujemy, że jesteście z Maurycym ❤️ 🐾



JEGO HISTORIA

Maurycy został przywieziony ze wsi. Mały, bezbronny kociak, który powinien biegać, wspinać się, bawić i poznawać świat… zamiast tego żył z ogromnym bólem. Obie tylne łapki były złamane. Nie jedna. Obie.
Nie wiemy, jak długo cierpiał. Nie wiemy, ile razy próbował wstać i zrobić krok, mimo że każdy ruch musiał sprawiać mu niewyobrażalny ból. Wiemy tylko jedno – jeśli teraz nie pomożemy mu natychmiast, może już nigdy nie chodzić normalnie.
Złamania są bardzo trudne. Znajdują się blisko stawów, a do tego nie są świeże. Kości zaczęły już częściowo się zrastać w nieprawidłowy sposób. To oznacza jedno, że czasu prawie nie ma.
Lekarze mówią wprost – operacja musi odbyć się pilnie. Mamy tylko 72 godziny, aby zebrać środki i dać Maurycemu szansę na sprawność.
To będzie skomplikowany zabieg. Trzeba podjąć ryzyko, bo bez operacji ten mały kot może zostać trwale niepełnosprawny. Może już nigdy nie stanąć pewnie na łapkach. Może całe życie mierzyć się z bólem, ograniczeniem i kalectwem, którego można jeszcze uniknąć.
A przecież Maurycy nie prosi o wiele. On nie potrzebuje luksusu. Nie potrzebuje niczego nadzwyczajnego. Potrzebuje tylko szansy. Szansy na życie bez bólu. Na pierwszy spokojny sen. Na pierwszy krok, który nie będzie cierpieniem. Na to, żeby kiedyś móc biegać tak, jak powinien biegać każdy młody kot.
Nie mogliśmy odwrócić wzroku. Nie mogliśmy powiedzieć: „to za trudne”, „to za drogie”, „może ktoś inny pomoże”. Bo dla niego nie ma „kiedyś”. Dla niego liczy się teraz.
Przed Maurycym operacja, leczenie, kontrole, leki i długa rehabilitacja. To wszystko oznacza ogromne koszty, których nie jesteśmy w stanie udźwignąć bez Waszej pomocy. Dlatego dziś z całego serca prosimy – pomóżcie nam zawalczyć o Maurycego.
Każda wpłata ma znaczenie. Każde udostępnienie może sprawić, że jego historia dotrze do kolejnej osoby o dobrym sercu.Każda złotówka przybliża go do operacji, która może zdecydować o całym jego życiu. Mamy tylko 72 godziny.
72 godziny, żeby nie pozwolić, by ból wygrał.
72 godziny, żeby dać mu szansę na sprawność.
72 godziny, żeby ten mały kociak mógł kiedyś stanąć na własnych łapkach.
Bardzo prosimy o pomoc dla Maurycego 💔
Nie pozwólmy, żeby jego życie zaczęło się od cierpienia i zostało już na zawsze naznaczone kalectwem.
Pomóżmy mu zrobić pierwszy krok ku życiu bez bólu 🐾



Bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera.