💔 Marcel leżał wśród śmieci i odchodów. A mimo wszystko nadal chce żyć…

Aktualizacja 01.09.2026
Marcel się nie poddaje. Nie pozwólmy zatrzymać go przed metą!
Spójrzcie na niego. To jest ten sam Marcel, który został znaleziony wśród śmieci, z larwami w potwornej ranie na głowie. Ten sam kot, którego stan przerażał już na pierwszy rzut oka.
A dzisiaj? Marcel nadal stoi na łapach. Je. Patrzy na świat. I walczy jak naprawdę silny zawodnik.
Większość ran udało się już oczyścić. Leczenie trwa, lekarze robią wszystko, co możliwe, a Marcel odpowiada na tę walkę najlepiej, jak potrafi – nie poddaje się. I właśnie dlatego teraz tak bardzo nie możemy poddać się my.
Ten cudowny kot przeszedł już niewyobrażalnie dużo. Ból, zakażenie, larwy w ranie, hospitalizację, kolejne procedury i opatrunki. Za nim ogromny odcinek tej drogi. Przed nim wciąż leczenie, ale dzisiaj po raz pierwszy możemy spojrzeć na niego i naprawdę zobaczyć, jak wiele już udało się osiągnąć.
Nie chcemy jednak powiedzieć: „jest lepiej” i na tym zakończyć. Bo lepiej nie oznacza jeszcze zdrowy.
Marcel nadal potrzebuje leczenia, opieki lekarzy, leków, opatrunków, kontroli i wszystkiego, co pozwoli jego organizmowi dokończyć tę walkę. A to oznacza kolejne koszty.
My robimy wszystko, co w naszej mocy. Lekarze robią swoje. Marcel robi chyba najwięcej – każdego dnia pokazuje, jak bardzo chce zostać.
Teraz potrzebujemy Was. Tych samych ludzi, którzy już tyle razy pomagali naszym zwierzętom przejść przez najtrudniejsze chwile. Bez Waszego wsparcia finansowego nie będziemy w stanie zapewnić Marcelowi wszystkiego, czego nadal potrzebuje.
Nie pozwólmy, żeby ten bieg zakończył się tuż przed metą tylko dlatego, że zabraknie pieniędzy.
Marcel przebiegł już najtrudniejszą część trasy. Jest zmęczony, poraniony, ale nadal stoi.
Pomóżmy mu dobiec do końca. ❤️🩹🐾
Bo po tym wszystkim, co przeszedł, zasługuje nie tylko na to, żeby przeżyć. Zasługuje na dzień, w którym ostatni opatrunek zostanie zdjęty i ktoś wreszcie powie: Marcel, udało się. ❤️
Przekaż darowiznę z hasłem Marcel na konto:
PKO BANK POLSKI: PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375
SWIFT/BIC: BPKOPLPW
MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin
Forma płatności
- Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
- Wpisz numer telefonu naszej fundacji
882 088 834 - Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją
Poznaj historię

Trudno wyobrazić sobie gorsze miejsce dla chorego, cierpiącego zwierzęcia.
Marcel został znaleziony w pobliżu wysypiska, wśród śmieci, brudu i odchodów. W miejscu, przez które człowiek nie chciałby nawet przechodzić. A on tam leżał. Chory, osłabiony i z raną tak potworną, że trudno było na nią patrzeć.
Na jego głowie praktycznie nie ma skóry. Widać czaszkę. Rana jest głęboka, zakażona i ropiejąca. W jej wnętrzu pojawiły się już larwy, a zakażenie zdążyło rozprzestrzenić się tak mocno, że ropa dotarła aż do policzka.
Nie wiadomo, jak długo Marcel był w takim stanie. Ile czasu cierpiał. Ile bólu musiał znieść, zanim w końcu ktoś go zauważył.
Marcel został zabezpieczony i przewieziony do lecznicy. Na miejscu udzielono mu niezbędnej pomocy i zrobiono wszystko, co w jego stanie było możliwe na tym etapie. Przeprowadzono wstępną diagnostykę oraz niezbędne badania, a ze względu na powagę sytuacji zdecydowano o hospitalizacji.
Jego stan jest bardzo ciężki. Lekarze prowadzą intensywne leczenie i przede wszystkim próbują ustabilizować jego organizm. Dopiero później będzie można przeprowadzić konieczny zabieg, dokładnie oczyścić ranę i usunąć zakażone tkanki.
To nie jest katar ani biegunka, przy których można mniej więcej przewidzieć, ile potrwa leczenie i z jakimi kosztami trzeba się liczyć. W przypadku Marcela dziś po prostu tego nie wiemy. Przy tak rozległej ranie droga do zdrowia może potrwać wiele tygodni, a być może nawet miesiące. Nie wiemy jeszcze, ile zabiegów będzie potrzebnych, jak szybko rana zacznie się goić ani jakie komplikacje mogą pojawić się po drodze.
Dlatego na tę chwilę nie jesteśmy nawet w stanie oszacować całkowitych kosztów jego leczenia. Hospitalizacja, diagnostyka, zabieg, leki, specjalistyczne opatrunki, regularne kontrole i późniejsza rekonwalescencja – jedno jest już pewne: będzie to długi, skomplikowany i kosztowny proces. W przypadku Marcela wciąż jest wiele niewiadomych, a każda kolejna decyzja będzie zależała od tego, jak jego organizm odpowie na leczenie.
A jednak pośród tego wszystkiego jest coś, co daje ogromną nadzieję.
Marcel je. I to jak je. Łapczywie, z ogromnym apetytem, jakby jego wyniszczony organizm mówił za niego: „Jeszcze nie. Jeszcze chcę żyć”. I właśnie dlatego nie można teraz odpuścić.
Marcel przeszedł gehennę. Leżał w miejscu, w którym żadne zwierzę nie powinno się znaleźć, z odsłoniętą czaszką, zakażeniem i larwami w ranie. A mimo tego jego organizm wciąż się nie poddał.
Teraz wszystko zależy od tego, czy będzie można zapewnić mu leczenie tak długo, jak będzie go potrzebował. I tutaj potrzebni jesteście Wy.
Ludzie, którzy już tyle razy pokazali, że kiedy zwierzę naprawdę potrzebuje pomocy, potraficie stanąć obok niego. To dzięki Waszemu wsparciu można opłacać badania, leczenie, hospitalizacje i dawać szansę tym, które same nie mają absolutnie nic.
Dziś jednym z nich jest Marcel.
Koszty jego leczenia będą ogromne. I tym razem naprawdę trudno będzie udźwignąć je bez Was.
Nie można pozwolić, żeby po wszystkim, co Marcel już przetrwał, o jego dalszym losie zdecydował brak pieniędzy.
Potrzebna jest każda pomoc. Każda wpłata – nawet najmniejsza – dokłada się do kolejnej doby leczenia, kolejnego badania, opatrunku, zabiegu i kolejnej szansy dla tego kota.
Wiara potrafi czynić cuda. Miłość również.
Ale dziś Marcel potrzebuje jeszcze czegoś bardzo konkretnego – pieniędzy na leczenie, które może uratować mu życie.
On ze swojej strony robi wszystko, co może. Je. Trzyma się. Nie poddaje się.
Teraz potrzebuje ludzi dobrej woli, którzy zrobią resztę.
Nie zostawiajmy go po tym wszystkim samego. Dajmy Marcelowi to, czego nie znalazł przy wysypisku – szansę na życie bez bólu, w bezpieczeństwie i przy człowieku.
Z całego serca prosimy – pomóżcie Marcelowi. ❤️🩹 🐾

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.
Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.
Bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera.