One nie prosiły o takie Święta… Niech pierwszym prezentem Maluchów będzie szczęśliwe dzieciństwo!
Aktualizacja 25.06.2026
Maluchy są już po zabiegach sterylizacji i kastracji 🐾
Każde z nich zniosło zabieg trochę inaczej. Max i Nora dość szybko zaczęli wracać do siebie, natomiast Cora potrzebowała więcej czasu na regenerację. Obecnie cała trójka dochodzi do siebie.
Na ten moment skupiamy się na ich dalszej socjalizacji. Maluchy uczą się kontaktu z człowiekiem, poznają otoczenie i stopniowo oswajają codzienne sytuacje.
Gdy będą gotowe, rozpoczniemy poszukiwania domów.
Nadal wymagają opieki, odpowiedniej karmy, suplementacji i codziennego wsparcia, co wiąże się z kosztami, których sami nie jesteśmy w stanie pokryć.
Dziękujemy wszystkim, którzy wspierają Maxa, Norę i Corę ❤️🐾
HistoriaPrzekaż darowiznę z hasłem Maluchy na konto:
MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin
Forma płatności
- Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
- Wpisz numer telefonu naszej fundacji
882 088 834 - Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją
(KOSZT 4,92 PLN)
(KOSZT 11,07 PLN)

Aktualizacja 08.05.2026
Nasze maluchy rosną i coraz lepiej poznają świat 🐶🐾
Z dnia na dzień robią się odważniejsze, chętniej się bawią i pokazują swoje małe charaktery. Coraz więcej czasu spędzają na wspólnych zabawach, odpoczynku i odkrywaniu wszystkiego dookoła 💛
Na ten moment szczeniaki pozostają jeszcze w domu tymczasowym, gdzie uczą się codziennego funkcjonowania, czystości oraz spokojnego zostawania bez człowieka. Od pierwszych dni były bardzo związane z ludźmi, dlatego pojawił się u nich dość silny lęk separacyjny, nad którym cały czas pracujemy razem z behawiorystą 🐾
Teraz najważniejsze jest dla nas to, aby maluchy spokojnie dorastały, nabierały pewności siebie i rozwijały się we właściwym tempie.
Cieszymy się ogromnie, patrząc jak pięknie się zmieniają i ile postępów robią każdego dnia ✨💛
Dziękujemy, że jesteście z nimi i kibicujecie im od początku 🐶

Aktualizacja 27.01.2026
Choć ich początek był pełen trudności, dziś z radością możemy powiedzieć jedno: życie zwycięża 🤍
📊 Statystyki na dziś:
• Nora – 2,5 kg pewności siebie (nasza niekwestionowana liderka!)
• Kora – 2,4 kg delikatności i czułości
• Max – 2,37 kg siły zamkniętej w rudym futerku
Maluchy rosną, nabierają sił i coraz śmielej wchodzą w codzienność.
Przeszły już na karmę dla dorosłych – aktywnie chrupią namoczoną karmę i wyraźnie czerpią z tego radość 🦷🐶
💉 Drugie szczepienie już za nami, więc odporność jest chroniona! 🛡️
Równolegle krok po kroku pozbywamy się nieproszonych „gości” – pasożytów.
Na razie ich świat kręci się według dobrze znanego schematu:
jedzenie – spanie – zabawa – i znów od początku 🧸💤 To małe życia, które są dziś z nami dzięki Waszemu wsparciu.
Dziękujemy każdemu, kto był i jest z nimi sercem, dobrym słowem i realną pomocą.
Przed nami wciąż dużo pracy, ale kiedy widzi się te szczęśliwe pyszczki,
wiemy, że nic nie poszło na marne 🙏

Aktualizacja 12.01.2026
🐾 Maluchy rosną i rozwijają się dobrze.
Dzięki wsparciu życzliwych ludzi udało nam się zapewnić szczeniętom wszystko, czego potrzebują. A co najważniejsze – maluchy mają już imiona:
Nora – jasnowłosa suczka, największa z trójki, ważąca 1,035 kg
Kora – ciemnowłosa suczka, ważąca 990 g
Max – rudy piesek, ważący 965 g
Nie było to łatwe – maluchy bardzo długo miały problemy z przybieraniem na wadze i wymagały wyjątkowo dużego zaangażowania w karmienie, pilnowania pór posiłków i troskliwej opieki.
Maluchy lubią spać i bawić się pluszakami, a zęby rosną, więc potrzeba gryzienia jest ogromna. Reagują również na głos i rozpoznają swojego opiekuna 🤍
Przed nimi jeszcze dalsze leczenie. Najpierw zwalczanie pierwotniaków, potem odrobaczenie, a w kolejnych etapach – monitorowanie rozwoju, profilaktyka i kolejne szczepienia. Ich droga do pełni zdrowia i samodzielności wciąż wymaga ogromnego zaangażowania i troski, a każdy dzień przynosi nowe wyzwania.
💛
ICH HISTORIA

Ktoś spakował ich życie do torby.
Jak rzecz. Jak problem. Jak coś, czego chce się pozbyć przed świętami. Kamery monitoringu zarejestrowały wszystko.
Postać w kapturze, bez wahania, bez spojrzenia w tył. Torba zostawiona na zimnym progu kliniki weterynaryjnej. A w środku — trzy maleńkie szczeniaki. Leżały tam ponad dwie godziny. Same. Na zimnie. Bez mamy. Bez ciepła. Bez jedzenia. Bez szans… gdyby nie cud. Mają zaledwie około 3 tygodni.
Dopiero zaczynają otwierać oczy. Chwieją się na łapkach, nie potrafią jeszcze jeść samodzielnie. Każdy ich oddech, każdy ruch to walka o przetrwanie. One nie zawiniły niczym. Dopiero przyszły na ten świat. A ktoś uznał, że są ciężarem. Maluchy w klinice zostały przebadane. Po poszukiwaniach, udało się znaleźć dom tymczasowy — w czasie, gdy wszyscy przygotowują się do świąt, pieką, gotują, sprzątają, gdy domy są pełne pośpiechu, a tu dodatkowy obowiązek.

To prawdziwy świąteczny cud, że znalazła się osoba gotowa karmić je co kilka godzin, dniem i nocą, 24 godziny na dobę być w gotowości.Ale cud nie wystarczy.Potrzebne jest:•mleko modyfikowane•butelki•podkłady•cała wyprawka dla trzech istnień•badania, szczepienia, dalsza opieka weterynaryjnaPrzez najbliższe 5–6 tygodni będą pod opieką, zanim nie trafią do nowych domów. Każdy dzień to koszt. Nie byliśmy na to gotowi. Ich przyszłość zależy teraz wyłącznie od ludzi — od nas, od Was, od każdego, kto to czyta.Od tego, czy ktoś zatrzyma się na chwilę i powie: „Nie zostawię ich samych”. 🎄 Przed świętami prosimy o cud.
O pomoc. O wsparcie. O serce.Dla Was to może być jedna wpłata.Dla nich — szansa na szczęśliwe, szczenięce życie. Prosimy.Błagamy.Pomóżcie tym maleńkim szczeniakom, które zostały w tak okrutny sposób potraktowane. Nie zakładajcie kaptura na głowę, tak jak to zrobił ktoś… 💔🐾



Bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera.