Twoja pomoc ratuje życie
MBANKPL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BICBREXPLPWMBK
882 088 834

🐾 Nie każda historia kończy się adopcją. Historia Majka jest inna

Majk - Zdjęcie 1

Aktualizacja 29.07.2026

Majk przeszedł w swoim życiu naprawdę wiele. To, czego doświadczył, sprawiło, że już nigdy nie będzie funkcjonował jak większość psów. Ale “inaczej” nie oznacza “gorzej”. Po prostu potrzebuje życia dopasowanego do siebie.

Dziś mieszka w miejscu, gdzie ma spokój, opiekę i nikt nie oczekuje od niego niczego ponad to, na co jest gotowy. Nadal bardzo boi się człowieka, a lęk często zamienia się w agresję. Nie dlatego, że jest złym psem. Po prostu nigdy wcześniej nie miał powodów, by człowiekowi zaufać.

Największym wyzwaniem pozostaje także wózek. Na razie go nie akceptuje i traktuje jak coś obcego. To zupełnie naturalne. Przecież także wielu ludzi potrzebuje czasu, aby zaakceptować coś, co nagle zmienia ich codzienne życie, nawet jeśli w przyszłości ma im pomóc. Wierzymy, że z cierpliwością, spokojem i bez wywierania presji przyjdzie dzień, kiedy Majk również zaakceptuje swojego nowego towarzysza.

Majk jest trochę jak kot. To on decyduje, kiedy chce być bliżej, a kiedy potrzebuje swojej przestrzeni. I my ten wybór szanujemy. Bo każde zwierzę zasługuje na życie zgodne ze swoim charakterem, otoczone miłością, cierpliwością i zrozumieniem.

Ci, którzy są z nami od dawna, wiedzą, że na zakończenie każdej historii to nasi podopieczni “zabierają głos” i po swojemu dziękują Wam za wszystko, co dla nich zrobiliście.

Na taki moment u Majka musimy jeszcze poczekać.

Dziś Majk jeszcze nie potrafi powiedzieć Wam swoim psim głosem, że czuje się bezpieczniej i że jest wdzięczny za otrzymaną szansę. Wierzymy jednak, że kiedy nadejdzie jego czas, zrobi to po swojemu. A wtedy na pewno wspólnie usłyszymy jego historię.

Dziękujemy, że dajecie mu coś, czego przez całe życie tak bardzo mu brakowało – czas, cierpliwość i szansę na życie na jego własnych zasadach. ❤️🐾

Historia

Przekaż darowiznę z hasłem Majk na konto:

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK

Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

LUB
Wyślij SMS o treści MAJK
NA NUMER 7420 (KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7901 (KOSZT 11,07 PLN)

Forma płatności

Wybierz kwotę wsparcia

Wybierz kwotę wsparcia

Wybierz kwotę wsparcia

Kwota pobierana co miesiąc.
  1. Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
  2. Wpisz numer telefonu naszej fundacji
    882 088 834
  3. Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją

Historia

Majk - Zdjęcie 2

Czy widząc taki film, który dostaliśmy od osoby, która zauważyła tego psa, potrafilibyście powiedzieć „nie”?

My nie potrafiliśmy.

Wiedzieliśmy, że to kolejny pies, który najprawdopodobniej zostanie z nami już na zawsze. Nie wiedzieliśmy o nim nic – poza tym, że potrzebuje pomocy.

Z doświadczenia wiemy, że z takimi psami często wiążą się ogromne problemy. Za nimi zazwyczaj stoi ogrom cierpienia. Są nieufne, wystraszone, czasem agresywne. Ale zawsze pojawia się ta jedna myśl – one również zasługują na szansę. Zasługują na lepsze jutro.

Z drugiej strony pojawia się też pytanie: co dalej? Jak mamy dalej pomagać, kiedy brakuje funduszy, wsparcia, a zbiórki stoją w miejscu? Kiedy pod naszą opieką jest już tyle zwierząt?

A jednak to drugie „ja” wciąż mówi: pomagajcie. Róbcie dalej dobro.

I tak właśnie było z Majkiem.

Mały pies, który został potraktowany bardzo źle. Nikt nie widział albo nie chciał widzieć jego cierpienia. Łatwiej było zachować się jak te trzy małpy – nie widzieć, nie słyszeć i nie reagować.

Gdy chłopak został zabezpieczony, wiedzieliśmy już, że będzie ciężko.

Ogromna nieufność, przerażenie, brak współpracy i całkowity brak zaufania do człowieka.

Ale jak mogliśmy zostawić go na pastwę losu?

Przecież on cierpi dokładnie tak samo jak każdy „kanapowiec” – każdy pies śpiący z nami w łóżku, merdający ogonem i kochany przez swoich ludzi.

Czasami bardzo trudno jest wybierać. Ale jeszcze trudniej jest odmówić pomocy, nawet kiedy w kieszeni pustka. Zawsze pozostaje nadzieja, że jakoś damy radę.

Dlatego dziś błagamy Was o pomoc dla tego nieufnego, skrzywdzonego chłopaka.

Majk ma przetrącony kręgosłup, jest skrajnie wycieńczony, a kleszcze i pchły wyniszczyły go do granic możliwości.

Musimy teraz go wzmocnić, dać mu czas, bezpieczeństwo i przestrzeń, by mógł dojść do siebie. Musimy mu pomóc.

Nie wiemy jeszcze dokładnie jak, za co i gdzie będziemy dalej działać – ale mamy nadzieję, że i tym razem będziecie z nami i dacie Majkowi szansę na nowe życie. Bo on również zasługuje na wszystko, co najlepsze.

Pilnie potrzebujemy środków na:

  • opłacenie kliniki i leczenia,
  • suplementację,
  • dobrej jakości karmę,
  • dalszą diagnostykę i opiekę.

Później będziemy myśleć, co dalej.

Prosimy – bądźcie z nami, z Majkiem i z naszymi podopiecznymi. Bez Was nie damy rady.

My możemy nie spać po nocach, jeździć setki kilometrów, rezygnować z własnych potrzeb. Ale one bez Waszego wsparcia po prostu nie mają szans.

Z całego serca dziękujemy – w imieniu naszym i naszych podopiecznych ❤️

Uwaga: artykuł zawiera drastyczne materiały przedstawiające cierpienie zwierząt, które mogą być nieodpowiednie dla osób wrażliwych

Majk - Zdjęcie 3
Majk - Zdjęcie 5
Majk - Zdjęcie 6
Video thumbnail
Video thumbnail
Video thumbnail
1 / 1
×

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera.

Twoja pomoc ratuje życie
MBANKPL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BICBREXPLPWMBK
882 088 834