Twoja pomoc ratuje życie
MBANK PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC BREXPLPWMBK

Aktualizacja 28.06.2024

Kochani, zgodnie z zapowiedziami z poprzedniej aktualizacji, Maja została wypisana z kliniki i trafiła do swojego nowego domku. 

Mając na uwadze ile złego wycierpiała ta kotka, cieszy nas, że nareszcie będzie mogła zaznać spokoju i miłości. W końcu nie będzie musiała martwić się o przeżycie i o to czy znajdzie jakiekolwiek pożywienie, żeby zaspokoić głód.

Bardzo dziękujemy Wam za pomoc dla Majeczki. Bez Was nie mielibyśmy pieniędzy na sfinansowanie leczenia tej biedaczki.

Dziękuję.

Dagmara

Aktualizacja 19.06.2024

Przyjaciele, mamy dla Was nowe wieści dotyczące małej kotki Mai.

Lekarzom udało się ustabilizować jej stan i na tą chwilę nie ma już zagrożenia życia. Na szczęście. Kociak zaczyna czuć się coraz lepiej i powoli dochodzi do siebie. Proces rekonwalescencji będzie trwał jeszcze długo, ale póki co wszystko wskazuje na to, że Maja wróci do zdrowia. Żeby mieć pewność, że tak się stanie kotka zostaje na obserwacji, gdzie będzie się regenerować pod opieką specjalistów. Niebawem, gdy tylko poczuje się lepiej, zostanie wypisana z kliniki, z której pojedzie wprost do domu adopcyjnego.

Jesteśmy wdzięczni za dotychczasowe wpłaty i zachęcamy do dalszej pomocy. Nadal musimy opłacać pobyt w lecznicy i leki, które przyjmuje to maleństwo. Gdyby nie Wasze bezinteresowne działanie, Majeczki dawno by już z nami nie było. Z całego serca dziękujemy za wsparcie.

Dagmara

Przekaż darowiznę z hasłem MAJECZKA na konto:

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
FUNDACJA KUBUSIA PUCHATKA
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

WSPIERAM MAJECZKĘ

wybierz kwotę

lub

wybierz kwotę

882 088 834

Wyślij SMS o treści

MAJECZKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7901(KOSZT 11,07 PLN)
I KUP TAPETĘ

JEJ HISTORIA

Malutka Maja została znaleziona na klatce schodowej, gdzie trzęsąc się od drgawek wywołanych zatruciem organizmu, czekała na powolną śmierć. Kotka ledwo łapie oddech, jej skóra jest całkowicie żółta, tak samo zresztą jak błona śluzowa, a wstępne badania wykazały brak podstawowych czynności śledziony. Na jutro rano zaplanowane jest USG jamy brzusznej, koszt to 250 złotych. Ja już mam długi w tej klinice i lekarz powiedział, że nie zrobi tego badania bez pieniędzy. Rozpłakałam się, jak to usłyszałam. Nie mam już skąd pożyczyć – błagam, pomóżcie umierającej Mai. Dagmara

Dobrzy ludzie, który znaleźli kotkę i dostarczyli ją do kliniki, zgłosili się do nas po pomoc, ponieważ nie stać ich, żeby z własnej kieszeni sfinansować kosztowne leczenie. Poinformowali nas, że Majeczka od jakiegoś czasu błąka się po ich okolicy, ale nigdy nie dała do siebie podejść. Prawdopodobnie została porzucona przez swoich poprzednich właścicieli. Skąd u ludzi taki brak empatii i poczucia odpowiedzialności? Przecież zwierzak to nie zabawka, tylko żywa istota, która też czuje!

Kicia została przetransportowana do kliniki prosto z klatki schodowej, na której znaleziono ją trzęsącą się i szarpaną konwulsjami. Starsi państwo byli bardzo zaniepokojeni, gdy pierwszy raz pozwoliła się do siebie zbliżyć. W klinice wykonana została wstępna diagnostyka, która pokazała tylko w jak złej kondycji jest obecnie Maja. Kotka ledwo łapie oddech a temperatura jej ciała wynosi tylko 25 stopni! Do tego dochodzą silne drgawki i oznaki zatrucia organizmu. Niestety bez dalszej diagnostyki lekarze nie są w stanie powiedzieć jaka tragedia spotkała tą biedną istotkę. 

Przyjaciele, z całego serca proszę Was o pomoc. Już same koszty badań są na tyle wysokie, że nie pozwalają mi samodzielnie podjąć dalszych kroków, a przecież koteczka potrzebuje znacznie więcej! Sama nie będę w stanie opłacić jej dalszej diagnostyki, specjalistycznego leczenia i pobytu w szpitalu. W tym momencie jesteście ostatnią deską ratunku dla Majeczki. Razem możemy dać jej jeszcze nowe życie. Pokażmy jej, że ludzie to nie tylko bezwzględne istoty, które porzucają swoich przyjaciół, gdy Ci są w potrzebie. 

Proszę, nie odwracajcie się od Mai.

Dagmara