BIEGAJ JUŻ BEZ BÓLU, MAGNUSIE… 💔 🌈

Aktualizacja 06.10.2026
Magnusie,
tak bardzo nie chcieliśmy pisać do Ciebie tych słów.
Kiedy pojawiłeś się na naszej drodze, byłeś poturbowany, wyziębiony i bardzo potrzebowałeś pomocy. Wtedy zaczęła się walka o Ciebie. I wiesz co? Było nas przy Tobie naprawdę wielu.
Był człowiek, który z kawałków styropianu, koca termoizolacyjnego i butelki ciepłej wody zrobił Ci prowizoryczny transporterek, żeby bezpiecznie dowieźć Cię do lecznicy. Byli lekarze, którzy walczyli o Ciebie. Byli ludzie, którzy pytali, martwili się, pomagali i czekali na dobre wiadomości.
Tyle osób trzymało za Ciebie kciuki. Tyle osób dawało Ci swoją nadzieję. Tyle osób chciało, żebyś został z nami.
My też wierzyliśmy. Bardzo.
Wierzyliśmy, że nabierzesz sił, że najgorsze zostanie za Tobą i wreszcie pokażemy Ci świat, w którym nie trzeba już walczyć ani mierzyć się z bólem.
Niestety, Magnusie… nie udało się. 💔
I właśnie z tym najtrudniej się pogodzić. Czasami wokół jednego małego życia staje tak wielu ludzi, każdy robi wszystko, co potrafi, wszyscy wierzą do ostatniej chwili… a mimo to życie pisze zakończenie, którego nikt nie chciał.
Ale chcemy, żebyś wiedział jedno.
Nie odchodziłeś sam. Nie byłeś już niczyj.
Byli przy Tobie ludzie, którym zależało, którzy o Ciebie walczyli i którzy zdążyli Cię pokochać.
Dostałeś imię Magnus – Wielki. I taki pozostaniesz w naszej pamięci. ❤️
Biegaj już, chłopaku. Tam, gdzie nic nie boli. Gdzie nie ma strachu ani zimna. Gdzie można po prostu położyć się w słońcu i czuć się bezpiecznie.
Żegnaj, Magnusie.
Tak bardzo chcieliśmy napisać Ci inne zakończenie… 💔🌈
Przekaż darowiznę z hasłem Puchatek na konto:
PKO BANK POLSKI: PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375
SWIFT/BIC: BPKOPLPW
MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin
Forma płatności
Potwierdź płatność w banku
Otwórz aplikację mobilną swojego banku i zatwierdź płatność. Masz na to około 60 sekund.
Przelew na telefon
- Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
- Wpisz numer telefonu naszej fundacji
882 088 834 - Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją
Wybierz kwotę wsparcia
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Poznaj historię

Czasami, żeby uratować życie, nie potrzeba profesjonalnego sprzętu. Potrzeba człowieka, który w odpowiednim momencie nie powie „nie da się”, tylko zacznie kombinować, jak zrobić wszystko, żeby się dało.
Magnus został znaleziony w tragicznym stanie. Mimo końcówki lata i wciąż ciepłych dni był potwornie wyziębiony. Słaby, poobijany, wymagający natychmiastowej pomocy. Nie było czasu na zastanawianie się ani szukanie idealnych rozwiązań. Trzeba było jak najszybciej dowieźć go do lecznicy, jednocześnie zrobić wszystko, żeby po drodze nie stracił resztek ciepła.
I wtedy nasz wolontariusz zrobił coś, co naprawdę nas rozbroiło. ❤️
Kilka kawałków styropianu. Koc termoizolacyjny. Butelka z ciepłą wodą. I prowizoryczny transporterek, który na tę jedną, najważniejszą podróż stał się dla Magnusa małym inkubatorem.
Nie wyglądał profesjonalnie. Nie musiał. Zadziałał.
Magnus dotarł do lecznicy już nie tak dramatycznie wyziębiony. I chyba właśnie takie chwile najlepiej pokazują, że kiedy człowiek naprawdę chce pomóc, potrafi z niemal niczego stworzyć coś, co dla drugiej istoty może oznaczać wszystko.
Ogromny szacunek dla naszego wolontariusza za pomysł, reakcję i dowiezienie Magnusa do lekarzy. Zrobił swoje. Teraz kolej na nas.
Niestety w lecznicy okazało się, że wyziębienie to dopiero początek problemów.
Magnus ma poważny uraz oka, złamaną szczękę oraz uraz i pęknięcie w obrębie podniebienia. Obrażenia wskazują na przebyty wypadek. Jego stan jest na tyle poważny, że teraz najważniejsze jest jedno – ustabilizować go i dać jego organizmowi czas, żeby nabrał sił.
Potrzebna jest dalsza, dokładna diagnostyka, w tym rezonans magnetyczny. Dziś jednak jego stan nie pozwala jeszcze bezpiecznie wykonać tego badania. Jest zbyt słaby, a ryzyko związane ze znieczuleniem jest zbyt duże. Najpierw Magnus musi stanąć na łapy. Dopiero wtedy lekarze będą mogli bezpiecznie szukać odpowiedzi na kolejne pytania i zaplanować dalsze leczenie.
A my bardzo chcemy dać mu tę możliwość.
Nazwaliśmy go Magnus – „Wielki”. I patrząc na niego, trudno uwierzyć, jak wiele delikatności mieści się w tym poturbowanym kocie. Jest spokojny, cudowny i ma w sobie coś, co przyciąga jak magnes. ❤️
Potrzebujemy pomocy w opłaceniu pobytu w lecznicy, dalszej diagnostyki, rezonansu, leczenia, odpowiedniego żywienia, suplementów i wszystkiego, czego Magnus będzie potrzebował, żeby wrócić do sił.
Wolontariusz zrobił, co mógł – z kilku kawałków styropianu zbudował Magnusowi pierwszą szansę. Lekarze robią teraz swoje. My zrobimy wszystko, żeby poprowadzić go dalej.
Ale tej dalszej drogi nie damy rady przejść bez Was.
Prosimy, pomóżcie Magnusowi. Niech jego imię okaże się czymś więcej niż tylko imieniem.
Niech ten poturbowany chłopak naprawdę stanie się Magnusem Wielkim – tym, który dostał swoją szansę i ją wykorzystał. ❤️ 🐾

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.
Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.


Bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera.