Żegnaj, mała Koteczko ❤️🐾

Aktualizacja 16.06.2026
Kochana Lesiu… ❤️🐾
Twoja historia nie miała szczęśliwego zakończenia.
Choć wszyscy na nie liczyli, los napisał dla Ciebie inny scenariusz, pozostawiając smutek i żal.
Ale warto pamiętać o jednym.
Choć byłaś na tym świecie zbyt krótko, nie byłaś sama.
Od chwili, gdy zostałaś zauważona, byli ludzie, którzy walczyli o Ciebie całym sercem, troszczyli się o Ciebie i chcieli dać Ci szansę.
Nie udało się wygrać tej walki.
Ale nie odeszłaś samotnie ani zapomniana. W ostatnich chwilach byłaś otoczona troską, ciepłem i ludźmi, którzy dostrzegli w Tobie istotę wartą miłości i godnego pożegnania.
Dziś pozostaje smutek i wspomnienie małej kotki, która poruszyła wiele serc.
Biegaj szczęśliwa za Tęczowym Mostem, Lesiu. 🌈🐾
Niech już nic Cię nie boli. Niech otacza Cię tylko spokój, ciepło i miłość.
Przekaż darowiznę z hasłem Lesia na konto:
MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin
Forma płatności
- Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
- Wpisz numer telefonu naszej fundacji
882 088 834 - Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją
JEJ HISTORIA

ONA KRZYCZAŁA O POMOC…
Ta maleńka koteczka już prawie nic nie widziała…Jej oczka były całkowicie zaklejone ropą i stanem zapalnym. Błąkała się sama, przerażona i malutka jak garść ludzkiej dłoni. Nie wiedziała, dokąd iść. Miała tylko swój rozpaczliwy płacz…
Płakała za mamą. Za rodzeństwem. Za ciepłem i bezpieczeństwem, które nagle zniknęły.
Nie rozumiała, dlaczego została sama.Dlaczego wokół nie ma już nikogo bliskiego.Była tylko ona, strach, ból i cichy płacz maleńkiego serduszka, które prosiło o pomoc… ❤️🩹
Ten krzyk naprawdę łamał serce.W tak malutkim ciałku było tyle cierpienia, że nie dało się przejść obok tego obojętnie. Wierzymy, że trafiliśmy na nią dosłownie w ostatniej chwili. ❤️🩹
W lecznicy usłyszeliśmy diagnozę: bardzo zaawansowany koci wirus – niezwykle groźny dla takich maluchów.Jednym z najgorszych etapów choroby jest zaatakowanie oczu… ❤️🩹
U Lesi choroba zdążyła mocno uszkodzić wzrok.Teraz trwa walka o to, żeby mogła jeszcze normalnie widzieć…Żeby nie trzeba było usuwać jej oczek. Żeby mogła kiedyś biegać, bawić się i czuć się bezpiecznie jak każde kocie dziecko.
Zrobimy wszystko, żeby ją uratować.Ale sami nie damy rady…
Maleństwo musi zostać w klinice. Potrzebuje leczenia, leków, badań, dobrej karmy i suplementów, które pomogą jej organizmowi walczyć o życie. Niestety to wszystko wiąże się z dużymi kosztami.
Dlatego prosimy Was o pomoc. 🙏Każda złotówka, każde udostępnienie i każde dobre słowo daje Lesi szansę na życie bez bólu.
Nie pozwólmy, żeby jej świat zgasł, zanim zdąży go naprawdę zobaczyć…






Bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera.