Małe sierotki, wielkie szczęście – już w nowych rodzinach

Aktualizacja 24.10.2025
Halo, halo, kochani! ✨
Pamiętacie te kocie sierotki, które tak bardzo Was potrzebowały? A wśród nich był jeden Szary, który wymagał trochę więcej wsparcia… i oczywiście je dostał – od ludzi o wielkim sercu! Tak, to właśnie o Was mowa! Teraz ten sam Szary kotek nadaje do Was z nowinkami! Przyszedłem się pokazać i pochwalić, jaki już jestem duży, piękny i szczęśliwy! 🐾 A przede wszystkim – chcę Wam powiedzieć, że znalazłem swoje miejsce na ziemi, tak samo jak moje rodzeństwo. Mieszkam teraz z moją cudowną rodzinką i czuję się kochany każdego dnia.
Powiem Wam jedno – warto było przejść przez wszystko, żeby trafić właśnie tu, gdzie jestem! ✨
Wasz waleczny Szary kiciuś 💪🐱🧡

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.
Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.
Przekaż darowiznę z hasłem Puchatek na konto:
PKO BANK POLSKI: PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375
SWIFT/BIC: BPKOPLPW
MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin
Forma płatności
- Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
- Wpisz numer telefonu naszej fundacji
882 088 834 - Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją

Aktualizacja 09.09.2025
Rude kociaki mają się wspaniale! 🐾 Zostały już wypisane z kliniki i przebywają teraz w domu tymczasowym, gdzie mogą cieszyć się zdrowiem, radością i bezpieczeństwem. To ogromny sukces i znak, że ich walka o życie została wygrana – widać, że rosną w siłę i nabierają energii każdego dnia.
Niestety, Szary wciąż pozostaje w klinice pod czujnym okiem lekarzy. Dopiero zaczął jeść samodzielnie, jest bardzo chudy i słaby, ale otrzymuje profesjonalną opiekę i leczenie. Robimy wszystko, żeby jak najszybciej odzyskał siły i mógł dołączyć do rodzeństwa.
Dziękujemy za Wasze wsparcie – dzięki Wam te maluchy mają szansę na zdrowe i bezpieczne życie oraz na znalezienie kochającego domu, w którym już nigdy nie zaznają krzywdy.

Aktualizacja 27.08.2025
Rude kociaki powoli rosną w siłę – już same jedzą i utrzymują prawidłową temperaturę. To ogromny krok w ich walce o życie i znak, że leczenie przynosi efekty.
Niestety, Szary wciąż nie je samodzielnie. Dodatkowo stwierdzono u niego grzybicę, dlatego został odizolowany od rodzeństwa i jest pod stałą opieką lekarzy. Jego leczenie trwa i robimy wszystko, by także on jak najszybciej odzyskał siły i wrócił do rodzeństwa.
Dziękujemy za każde wsparcie – Wasza pomoc daje tym maluchom szansę na zdrowe, bezpieczne życie i na znalezienie kochającego domu, w którym już nigdy nie doświadczą krzywdy.

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.
Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.
ICH HISTORIA

Kocia rodzina została znaleziona w kartonie, wyrzucona jak niepotrzebny przedmiot. Tak jak wielu ludzi potrafi wyrzucać niepotrzebne graty domowe na poboczach, tak tym razem uczynili z kartonem pełnym kotów, słabych, bezbronnych i chorych.
Chore, słabe, zdane na powolne umieranie. Ktoś bezduszny skazał je na cierpienie, ale na szczęście trafiły na ludzi o dobrych sercach – większych niż tych, którzy je wyrzucili.
Natychmiast trafiły do kliniki. Lekarze walczyli o życie całej rodziny… Niestety, mama kotków była już skrajnie wycieńczona.
Choroba i trud opieki nad maluszkami zabrały jej resztki sił.
Odeszła, zanim mogła zobaczyć, że jej dzieci są bezpieczne.
Badania wykazały, że wszystkie kociaki mają kalciwirusa – groźnego wirusa, który w tak młodym wieku może być śmiertelny.
Teraz każde z nich walczy o życie, a lekarze robią wszystko, by uratować te maleństwa.
Patrząc na ich malutkie ciałka, które z trudem łapią oddech, trudno powstrzymać łzy.
One nie rozumieją, dlaczego mama już ich nie ogrzeje, dlaczego zamiast spać przy jej boku, leżą w klatce pod kroplówką. Rozumieją tylko jedno – że jest im zimno, smutno i źle.
Potrzebujemy Waszej pomocy.
Bez Was nie damy rady opłacić kosztów leczenia, leków, hospitalizacji, mleka modyfikowanego. Każda złotówka to szansa, że te kociaki przeżyją i będą mogły kiedyś znaleźć kochający dom, w którym już nikt ich nie skrzywdzi.
Nie pozwólmy, by ich historia skończyła się jak historia ich mamy.

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.
Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.



Bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera.