Twoja pomoc ratuje życie
MBANKPL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BICBREXPLPWMBK
882 088 834

Kaziku... do zobaczenia 🌈💔

Kaziku... do zobaczenia 🌈💔 - Zdjęcie 1

Aktualizacja 16.07.2026

Kochany Kaziku… ❤️🐾

Nie wiemy nawet, od czego zacząć.

Jak pożegnać kogoś, kogo tak bardzo chciało się zatrzymać przy sobie jeszcze choć jeden dzień… jeszcze jedną godzinę… jeszcze jedną wspólną chwilę.

Przecież od początku wiedzieliśmy, że ten dzień kiedyś nadejdzie.

Mówiliśmy sobie, że dopóki będziesz jadł, pił, wstawał, merdał ogonem na widok człowieka i cieszył się z każdego dotyku – będziemy walczyć razem z Tobą. Tak długo, jak tylko będziesz nam mówił swoim spojrzeniem: „Jeszcze chcę. Jeszcze daję radę.”

Ale przyszedł moment, w którym powiedziałeś nam coś zupełnie innego.

Przestałeś jeść.

Przestałeś pić.

Nie cieszył Cię już widok człowieka. Zgasła ta iskierka, którą tak bardzo kochaliśmy.

I wtedy nadszedł ten moment… ten, którego baliśmy się najbardziej.

Najtrudniejsza decyzja, jaką można podjąć z miłości do zwierzęcia.

Bo są chwile, kiedy serce krzyczy: „Jeszcze nie… może jeszcze się uda…”

A rozum, patrząc na cierpienie ukochanego przyjaciela, cicho odpowiada: „Już wystarczy. Pozwól mu odpocząć.”

Nie ma większego bólu niż wypowiedzenie zgody na pożegnanie.

Ale jeszcze większym egoizmem byłoby zatrzymywanie Cię tutaj tylko dlatego, że my nie byliśmy gotowi Cię stracić.

Dlatego podjęliśmy tę decyzję.

Nie dlatego, że przestaliśmy walczyć.

Dlatego, że kochaliśmy Cię na tyle mocno, by nie pozwolić Ci cierpieć dłużej.

Przez ostatni czas staraliśmy się dać Ci wszystko, czego najbardziej potrzebowałeś.

Miłość.

Spokój.

Ciepłe miejsce do odpoczynku.

Bezpieczne ramiona.

Czułość.

Bo czasem pełna miska nie znaczy tyle, co świadomość, że nie jest się już samotnym. Że ktoś głaszcze. Że ktoś jest obok. Że ktoś kocha.

I właśnie to chcieliśmy Ci podarować.

Dziękujemy Ci za każdą chwilę.

Za każde merdnięcie ogonem.

Za każde spojrzenie.

Za zaufanie, którym nas obdarzyłeś.

Dziś już nic Cię nie boli.

Możesz znowu biegać.

Możesz gonić piłeczki.

Możesz robić wszystko to, czego choroba tak długo Ci odmawiała.

Pewnie spotkałeś już swoich psich przyjaciół i znowu merdasz ogonem tak mocno, jak tylko Ty potrafiłeś.

A my…

My zostaniemy tutaj jeszcze przez chwilę.

Ze łzami.

Z pustką.

I z ogromną wdzięcznością, że mogliśmy być częścią Twojego życia.

Do zobaczenia, Kaziku.

Kiedyś znowu się spotkamy.

A do tego czasu biegaj szczęśliwy, wolny od bólu.

Kochamy Cię.

Na zawsze. ❤️

Historia

Przekaż darowiznę z hasłem Puchatek na konto:

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK

Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

LUB
Wyślij SMS o treści PUCHATEK
NA NUMER 7420 (KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7901 (KOSZT 11,07 PLN)

Forma płatności

Wybierz kwotę wsparcia

Wybierz kwotę wsparcia

Wybierz kwotę wsparcia

Kwota pobierana co miesiąc.
  1. Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
  2. Wpisz numer telefonu naszej fundacji
    882 088 834
  3. Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją

Aktualizacja 11.05.2026

🐾 Kazik wciąż dzielnie walczy… 💔

Niestety guz na oku i policzku jest bardzo duży, a jego stan budzi ogromny smutek i bezsilność. Mimo choroby Kazik każdego dnia próbuje jednak cieszyć się życiem najlepiej, jak potrafi.

Ma apetyt, chętnie zjada swoje ulubione smakołyki i nadal potrafi czerpać radość ze zwykłych chwil 🐶💛 Czasem biega, obserwuje świat i szuka bliskości człowieka, jakby chciał pokazać, że mimo cierpienia wciąż ma w sobie ogromną wolę życia.

Kazik przyjmuje leki zalecone przez weterynarzy i pozostaje pod stałą opieką. Regularnie jest odwiedzany, dostaje jedzenie, smakołyki i wszystko, czego potrzebuje, by czuć się bezpiecznie i spokojnie.

Tak bardzo chcielibyśmy zatrzymać jego ból…Dać mu jeszcze jak najwięcej spokojnych dni, pełnych troski, ciepła i miłości.

Najważniejsze jest dziś to, żeby Kazik nie był sam. Żeby wiedział, że ktoś o niego walczy, ktoś o nim pamięta i ktoś każdego dnia chce dawać mu dobro, którego być może wcześniej nie znał 💔

Dziękujemy wszystkim, którzy są przy Kaziku i wspierają go w tej trudnej drodze 🐾

JEGO HISTORIA

Kaziku... do zobaczenia 🌈💔 - Zdjęcie 2

Kazik został znaleziony w miejscu, gdzie nikt nie powinien walczyć o życie… Na ulicy. Samotny. Cichy. Bezbronny.

Nie wołał o pomoc. Nie skarżył się. Nie uciekał.

Jakby już zrozumiał, że w cierpieniu można zostać całkiem samemu…

Kazik to delikatny, łagodny, ufny. Taki, który powinien poznawać świat w bezpieczeństwie i cieple, a nie walczyć z bólem, którego nie sposób opisać słowami.

Jego widok łamał serce. Zamiast oka była potworna rana. Ten ból musiał towarzyszyć mu od dawna – ogromny, codzienny, nie do wyobrażenia. A on mimo tego wszystkiego trwał. Cichutko. Pokornie. Jakby bał się prosić o ratunek.

Od razu został przewieziony do kliniki. Badania okulistyczne wykazały, że pod uszkodzonym okiem znajduje się duży guz, który wżera się w policzek. To uciska bardzo mocno na gałkę oczną. I z tego powodu trzeba będzie przeprowadzić operację usunięcia oka i guza.

To co on przeszedł przed ostatnie dni było dla niego gehenną. Każdego dnia odbierało mu siły. To nie jest tylko rana. To ogromne cierpienie, z którym ten pies musi się mierzyć.

Kazika czeka bardzo trudna, skomplikowana operacja.

Lekarze muszą usunąć oko i guz. Ale żeby to się stało, muszą ustabilizować jego stan zdrowia.To jego jedyna szansa, by żyć. Jedyna szansa, by przestało boleć. Jedyna szansa, by obudził się po zabiegu i pierwszy raz od dawna nie czuł tego strasznego cierpienia.**

Patrząc na niego, trudno zrozumieć, jak tak wiele bólu mogło spotkać tak dobre, tak łagodne stworzenie.**Bo on mimo wszystkiego nadal ufa ludziom. Nadal szuka bliskości. Nadal wyciąga łapki. Nadal chce żyć.

Nie zamknął się w swoim cierpieniu. Nie przestał wierzyć.

Ten młody chłopiec, choć tak bardzo skrzywdzony, wciąż czeka na swoją szansę.

Nie można być wobec niego obojętnym. Nie teraz, kiedy waży się jego los.

Nie teraz, kiedy od ludzkiej pomocy zależy, czy dostanie szansę na kolejny etap życia.

Szansę na życie bez bólu. Szansę na bezpieczeństwo. Szansę na ciepło, spokój i miłość.

Szansę na nowy początek. Na szczęście, którego do tej pory nie zaznał.

Operacja, leczenie, hospitalizacja, diagnostyka, specjalistyczna karma, mikroelementy i dalsza opieka to ogromne koszty.Dla niego każda wpłata to szansa, że przeżyje, że wybudzi się po operacji, że poczuje ulgę zamiast bólu. Że samotność wreszcie ustąpi miejsca trosce i miłości.

Prosimy, by nie odchodzić obojętnie. By zatrzymać się przy Kaziku. By dać mu szansę. Bo on już naprawdę bardzo długo walczy sam.

Ten wojownik zasługuje na życie. Na życie bez cierpienia. Na opiekę. Na czułość. Na dom. Na przyszłość.

Bo czasem nie da się uratować całego świata… ale dla jednego skrzywdzonego psa można stać się całym światem.

Video thumbnail
Video thumbnail
Video thumbnail
1 / 1
×

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera.

Twoja pomoc ratuje życie
MBANKPL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BICBREXPLPWMBK
882 088 834