Karmel mruczy już we własnym domu 🐾 🏠

Aktualizacja 10.07.2026
Cześć kochani! ❤️ Tu Karmel 🐾
Mam dla Was świetną wiadomość! To całe metalowe towarzystwo, które przez jakiś czas mieszkało w mojej szczęce, w końcu się wyprowadziło 😹 Wszystkie implanty zostały usunięte!
Powiem Wam jedno – zdecydowanie bardziej wolę, kiedy na ząb nabije mi się kawałek szynki, rybka, kurczaczek albo sos z saszetki 😼 Bo umówmy się… kotu do pyszczka powinny wpadać tylko pyszne rzeczy, a nie jakieś metalowe ustrojstwa, których ani zjeść, ani wypluć. Tego wynalazku zdecydowanie nikomu nie polecam! 🤭
Teraz mogę wreszcie wrócić do tego, co wychodzi mi najlepiej – jeść, spać, mruczeć, przeciągać się bez powodu i oczywiście udawać, że wcale nie czekam pod miską od piętnastu minut. A gdy tylko usłyszę otwieraną saszetkę… jestem szybszy od błyskawicy 😹
Ale wiecie, co jest w tym wszystkim najpiękniejsze? Ja już nie jestem tylko pacjentem. Jestem członkiem rodziny ❤️ Mam swoich ludzi, swoje ulubione miejsca do spania, swoje codzienne rytuały i życie, o którym kiedyś nawet nie odważyłbym się marzyć.
Podobno bardzo się zmieniłem. Ja tam nie wiem. Nadal uważam, że jestem tak samo przystojny jak zawsze 😎 Ale jedno wiem na pewno – nic mnie już nie boli. Mogę spokojnie mruczeć, cieszyć się każdym dniem i po prostu być szczęśliwym kotem.
To wszystko stało się dzięki Wam.
Dziękuję za każdą wpłatę, każde udostępnienie i każde dobre słowo. To właśnie Wy sprawiliście, że dziś zamiast opowiadać o leczeniu, mogę opowiadać o pełnej misce, miękkim legowisku i cudownym życiu u boku mojej rodziny.
Ściskam Was najmocniej, jak tylko potrafi kot.
Wasz Karmel ❤️ 🐾
HistoriaPrzekaż darowiznę z hasłem Puchatek na konto:
MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin
Forma płatności
- Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
- Wpisz numer telefonu naszej fundacji
882 088 834 - Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją
Aktualizacja 8.06.2026
Karmel nadal jest w trakcie leczenia 🐾💛
Przed nim jeszcze czas z płytkami stabilizującymi szczękę. Jeśli wszystko będzie przebiegało zgodnie z planem, pod koniec miesiąca weterynarze podejmą decyzję o ich usunięciu. To wciąż ważny etap rekonwalescencji, który wymaga cierpliwości i regularnych kontroli.
Uraz, którego doznał, pozostawił po sobie również trwały ślad. W wyniku uszkodzenia oka jego wzrok został poważnie osłabiony.
Mimo tego Karmel ani myśli się poddawać.
Przed nim jeszcze dalsza opieka i leczenie, ale bardzo cieszy nas to, że pod tą trudną historią kryje się kot pełen ciepła i ogromnej chęci do życia ❤️
Dziękujemy wszystkim, którzy nadal wspierają Karmela i pomagają nam zapewnić mu wszystko, czego potrzebuje.
Aktualizacja 13.05.2026
Karmel jest już po zabiegu podczas którego została mu zadrutowana szczęki
To była konieczna operacja, aby dać mu szansę na normalne funkcjonowanie i życie bez ogromnego bólu. Zabieg przebiegł pomyślnie, ale przed Karmelem wciąż bardzo długa i trudna droga do pełnego powrotu do zdrowia.
Przez najbliższe tygodnie będzie potrzebował stałej opieki, regularnego podawania leków przeciwbólowych, oraz podawania papkowatego jedzenia. Jego organizm jest bardzo osłabiony, dlatego każdy dzień rekonwalescencji wymaga ogromnej troski i kontroli weterynarzy.
To jednak jeszcze nie koniec leczenia… Za około 2-3 miesiące Karmel będzie musiał przejść kolejny zabieg pod kolejną narkozą – konieczne będzie usunięcie drutów stabilizujących szczękę.
Przed nim jeszcze wiele trudnych chwil, ale wierzymy, że dzięki odpowiedniej opiece i wsparciu uda mu się wrócić do życia bez cierpienia
Bardzo prosimy o dalszą pomoc dla Karmela
Koszty leczenia, leków i kolejnych zabiegów są ogromne, ale nie możemy pozwolić, by został z tym sam.
JEGO HISTORIA
On nie poprosił o ten los… 💔
Znaleziony samotnie, zapłakany, z oczami pełnymi bólu i cichego krzyku: „pomóż mi…”.Mały, bezbronny kociak, który zamiast poznawać świat, poznał cierpienie.
Karmel. Tak go nazwaliśmy.Bo mimo wszystkiego, co przeszedł, wciąż jest w nim coś ciepłego, delikatnego… coś, co nie zostało złamane.
Jego maleńkie ciało nosi ślady ogromnej krzywdy.Złamana górna i dolna szczęka… tak poważnie, że sięga aż do nosa.Ucisk na oko, które cudem jeszcze widzi.Ropa, ból, głód… dni bez jedzenia, bez picia, bez pomocy.
Nie wiemy, jak długo cierpiał. Ale wiemy jedno – tego nie zrobiła natura. To zrobił człowiek.
Jak można tak skrzywdzić istotę, która tylko chciała żyć? Która nie umie się obronić, nie potrafi powiedzieć „przestań”?
*Dziś Karmel walczy.Jest w klinice, otoczony opieką, kroplówkami, lekami, ciepłem, którego wcześniej nie znał.Jego szczęka została zabezpieczona, ale to dopiero początek…*
*Przed nim długa, trudna droga. Karmienie przez sondę. Stała opieka 24h. Leki przeciwbólowe, antybiotyki, nawadnianie…Każdy dzień to walka o to, by mógł kiedyś żyć bez bólu.*
Nie damy rady sami.
Dlatego błagamy… 🙏Jeśli masz w sercu choć odrobinę miejsca dla tego maleńkiego wojownika – pomóż.Każda złotówka to szansa. Każde udostępnienie to nadzieja.
Nie pozwólmy, by jego historia skończyła się tak, jak zaczęła…
Pokażmy, że ludzie potrafią nie tylko ranić – ale też ratować.
Dla Karmela 🐾❤️




Bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera.