Twoja pomoc ratuje życie
PKO BANK POLSKIPL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375
SWIFT/BICBPKOPLPW
882 088 834

Każda kropla krwi była na wagę życia. Iguś walczy o przetrwanie…

Aktualizacja 26.08.2026

Iguś znowu walczy. A przecież miało być już tylko lepiej… 🥲🐾

Kiedy Iguś trafił pod opiekę, jego stan zdrowia od początku budził ogromny niepokój. Na szczęście szybko zaczął reagować na leczenie. Wrócił apetyt, pojawiła się chęć do zabawy, a każdy kolejny dzień przynosił nadzieję, że najgorsze naprawdę ma już za sobą.

Było coraz lepiej. Tak dobrze, że Iguś był już przygotowywany do kastracji.

I wtedy, zupełnie nagle, wszystko się zmieniło.

Iguś ponownie zachorował. Jego stan gwałtownie się pogorszył i dziś znów przypomina ten z pierwszych, najtrudniejszych dni. Zamiast radosnego oczekiwania na kolejny etap leczenia pojawił się strach, niepewność i pilna potrzeba ratowania jego zdrowia.

Iguś przyjmuje leki, ale na ten moment ich działanie jest zdecydowanie niewystarczające. Jego organizm znów potrzebuje intensywnego wsparcia, troski i czasu, by odzyskać siły.

Kastracja musi poczekać. Teraz liczy się każda chwila i każda szansa na ustabilizowanie jego stanu. Najważniejsze jest to, by Iguś ponownie stanął na łapki i odzyskał choć odrobinę energii, którą jeszcze niedawno tak pięknie w sobie miał.

Przed nim kolejne wizyty i kontrole lekarskie, dalsze leczenie, suplementacja, odpowiednio dobrana karma oraz wszystko, czego jego osłabiony organizm będzie potrzebował, by znów zacząć walczyć. To oznacza kolejne, coraz większe koszty.

I właśnie teraz Iguś najbardziej potrzebuje Waszej pomocy. ❤️

Każda wpłata, nawet najmniejsza, może pomóc opłacić jego leczenie i dać mu szansę na powrót do zdrowia. To nie tylko wsparcie finansowe — to także nadzieja, że mimo nagłego pogorszenia Iguś nie zostanie sam.

Iguś już raz pokazał, że potrafi podnieść się z naprawdę ciężkiego stanu. Jeszcze niedawno odzyskiwał apetyt, ciekawość świata i radość z zabawy.

Teraz musi zawalczyć o to wszystko jeszcze raz.

Oby dostał wystarczająco dużo czasu, leczenia i wsparcia, by znów poczuć się bezpiecznie, nabrać sił i stanąć na czterech łapkach. Razem możemy pomóc mu przejść przez ten trudny moment. ❤️🐾

Historia

Przekaż darowiznę z hasłem Iguś na konto:

PKO BANK POLSKI: PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375
SWIFT/BIC: BPKOPLPW

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK

Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

LUB
Wyślij SMS o treści IGUS
NA NUMER 7420 (KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7901 (KOSZT 11,07 PLN)

Forma płatności

Wybierz kwotę wsparcia

Wybierz kwotę wsparcia

Wybierz kwotę wsparcia

Kwota pobierana co miesiąc.
  1. Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
  2. Wpisz numer telefonu naszej fundacji
    882 088 834
  3. Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją
Iguś - Zdjęcie 1

Aktualizacja 8.07.2026

Iguś wciąż walczy o zdrowie. 🐾❤️

Choć w ostatnim czasie jego apetyt wyraźnie się poprawił, a on sam zaczął odzyskiwać chęć do zabawy, od początku wiedzieliśmy, że to jeszcze nie koniec jego walki. Jego organizm wciąż dawał sygnały, że dzieje się coś więcej.

Kolejne badania przyniosły odpowiedź. Wyniki potwierdziły zakażenie wirusem białaczki kotów.

Obecnie Iguś pozostaje pod stałą opieką lekarzy i otrzymuje leczenie wspierające. Choć pojawiły się pierwsze oznaki poprawy, nadal utrzymuje się bladość błon śluzowych, dlatego jego stan wymaga dalszej uważnej obserwacji i regularnych kontroli.

Przed Igusiem wciąż długa droga. Potrzebuje dalszego leczenia, specjalistycznej opieki, odpowiednio dobranej karmy, suplementacji oraz wszystkiego, co pomoże jego organizmowi odzyskiwać siły i jak najlepiej radzić sobie z chorobą.

Dziękujemy z całego serca każdemu, kto jest z Igusiem i wspiera jego walkę. To dzięki Wam może otrzymywać pomoc, której tak bardzo potrzebuje. ❤️🐾

JEGO HISTORIA

Iguś - Zdjęcie 2

💔 IGUŚ – KOTEK, KTÓRY LEŻAŁ NA POBOCZU I CZEKAŁ NA CUD… 💔

Nie wiemy, jak długo tam leżał. Nie wiemy, ile godzin, a może dni walczył samotnie o przetrwanie.

Wiemy tylko, że kiedy został znaleziony, był cieniem życia.

Leżał bezradnie na poboczu drogi. Nie miał już siły wołać o pomoc. Nie miał siły miauczeć. Nie miał siły walczyć. Jego małe, wycieńczone ciałko było dosłownie pokryte kleszczami. Każdy ruch sprawiał mu ból, a każdy kolejny dzień odbierał mu szansę na przeżycie.

Pyszczek Igusia powinien mieć delikatny, różowy kolor zdrowego kociaka. Tymczasem był biały jak śnieg, niemal pozbawiony życia. Widok łamał serce. Setki kleszczy przez długi czas żywiły się jego krwią, pozostawiając po sobie skrajnie wycieńczone, wyniszczone maleństwo. Kiedy go znaleziono, wyglądał tak, jakby każda kropla życia została z niego powoli odebrana.

A jednak żył. Żył, bo gdzieś w głębi tego zmaltretowanego ciałka tliła się jeszcze iskierka nadziei. Iskierka, która nie pozwoliła mu się poddać.

Na szczęście znalazł się człowiek, który nie odwrócił wzroku. Nie przeszedł obojętnie obok cierpienia. Wystarczył jeden telefon. Jeden gest. Jedna decyzja, która dla tego maleństwa okazała się granicą między życiem a śmiercią.

Tym człowiekiem był Igor. To właśnie on zauważył konającego kotka i postanowił działać. Na jego cześć daliśmy temu małemu wojownikowi imię Iguś. Chcieliśmy, aby zawsze przypominało ono o tym, że czasem jeden człowiek, jeden telefon i jedno dobre serce mogą uratować życie.

Bo gdyby nie reakcja Igora, dziś prawdopodobnie nie walczylibyśmy o zdrowie Igusia.

Natychmiast po odnalezieniu został przewieziony do lecznicy, gdzie rozpoczęła się dramatyczna walka o jego życie. Lekarze od pierwszych chwil robili wszystko, by uratować tego maleńkiego wojownika. Usuwanie pasożytów, leki, antybiotyki, kroplówki, specjalistyczna opieka – każda minuta miała znaczenie.

Niestety koszmar Igusia nie skończył się na kleszczach.

Badania wykazały, że prawdopodobnie wcześniej uległ wypadkowi komunikacyjnemu. Uraz głowy pozostawił po sobie problemy neurologiczne. Dziś ten mały kotek walczy na dwóch frontach – z ogromnym wyniszczeniem organizmu oraz ze skutkami dawnych obrażeń.

Los potraktował go wyjątkowo okrutnie. A mimo wszystko Iguś się nie poddaje.

Każdego dnia pokazuje, że chce żyć. Że chce jeszcze poznać świat bez bólu, głodu i strachu. Patrzy na ludzi swoimi zmęczonymi oczami, jakby zadawał jedno pytanie:

„Czy tym razem ktoś mnie uratuje? Czy tym razem dostanę swoją szansę?”

My wierzymy, że odpowiedź brzmi: TAK.

Ale nie damy rady sami.

Dlatego dziś z całego serca prosimy Was o pomoc. Koszty leczenia, hospitalizacji, badań, leków, diagnostyki neurologicznej, specjalistycznej karmy i suplementów są ogromne. Przed Igusiem jeszcze długa droga do zdrowia, a każda doba w lecznicy daje mu kolejną szansę na życie.

Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma znaczenie.

Każde udostępnienie może sprawić, że jego historia dotrze do osoby, która pomoże uratować mu życie.

Każde dobre serce staje się częścią tej walki.

Nie pozwólmy, aby historia Igusia zakończyła się na poboczu drogi.

Pokażmy mu, że istnieją ludzie, którzy nie przechodzą obojętnie obok cierpienia. Ludzie, którzy potrafią podarować nadzieję tam, gdzie prawie już jej nie ma. 🙏 Błagamy o wsparcie dla Igusia. Pomóżmy mu odzyskać zdrowie. Pomóżmy mu odzyskać siły. Pomóżmy mu odzyskać życie, które niemal zostało mu odebrane. Bo każde życie ma znaczenie. Bo każde zwierzę zasługuje na szansę. Bo Iguś zasługuje na jutro.

❤️ Dziękujemy za każdą wpłatę, każde udostępnienie i każde otwarte serce. To dzięki Wam takie zwierzaki jak Iguś dostają drugą szansę na życie. ❤️🐾

I pamiętajmy o Igorze. O człowieku, który zatrzymał się wtedy, gdy inni mogli przejechać obojętnie. To dzięki jego reakcji Iguś dziś żyje i walczy. Niech ta historia będzie dowodem na to, że czasem jeden telefon naprawdę ratuje życie. ❤️🐾

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera.

Twoja pomoc ratuje życie
PKO BANK POLSKIPL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375
SWIFT/BICBPKOPLPW
882 088 834