Gryzak nie szczekał. Nie wołał. Po prostu cierpiał. Leżał samotnie na przystanku – ranny, przerażony, zostawiony z bólem.

Na przystanku autobusowym leżał pies.
Nie szczekał. Nie wołał o pomoc.
Po prostu był — skulony w kącie między ścianą a ławką, drżący z zimna, bólu i strachu. Krwawił. Wszystko wskazywało na to, że został potrącony przez samochód… i ktoś po prostu odjechał. Oczywiście osoba, która to zrobiła, nawet się nad nim nie pochyliła… Był przerażony. Zmarznięty. Głodny. Samotny.
Jakby całe zło tego świata skupiło się właśnie na nim. Kiedy pojawili się wolontariusze, nie było łatwo. Gryzak tak daliśmy mu na imię — bał się tak bardzo, że reagował gryzieniem. Nie dlatego, że był zły. Tylko dlatego, że był przerażony. Każdy ruch, każdy dotyk kojarzył mu się z bólem. Dla bezpieczeństwa jego i ludzi, którzy go zabezpieczali trzeba było zawiązać mu pyszczek. Kagańce jeszcze bardziej go rozdrażniał, dlatego trzeba było zastosować bandaż. Cała sytuacja była dla niego koszmarem. Nie możemy go za to winić.
Nie znamy jego historii.
Nie wiemy, ile razy zawiódł go człowiek.
Wiemy jedno — to nie agresja, to czysty lęk. Gryzak trafił do kliniki. Wykonano badania, zdjęcia rentgenowskie. Diagnoza była bolesna: liczne stłuczenia, rany skóry głowy, uraz głowy, obrzęk. Dostał leki przeciwbólowe, przeciwobrzękowe, antybiotyki, rany opatrzono, objęto go natychmiastową opieką. Zrobiono wszystko, co było konieczne, by ulżyć mu w cierpieniu. Teraz musi pozostać w klinice. Potrzebuje dalszej diagnostyki, leczenia, spokoju. A przede wszystkim — poczucia bezpieczeństwa. Musi zrozumieć, że już nic mu nie grozi. Że są ręce, których dotyk nie boli. Bo my naprawdę wierzymy, że Gryzak to cudowny pies.
Taki, który kiedyś — gdy przestanie się bać — odda swoje serce człowiekowi na całe życie. Tylko nikt wcześniej nie dał mu szansy. Dziś prosimy Was o pomoc dla Gryzaka.
Pokażmy mu, że nie wszyscy ludzie są źli.
Że dotyk nie boli.
Że przy człowieku można czuć się bezpiecznie.
Że zasługuje na miłość — nawet jeśli nigdy jej nie zaznał. Potrzebne są środki na pobyt w klinice, opiekę weterynaryjną, leki, leczenie, suplementy i wysokiej jakości karmę.
Dla Gryzaka.
Dla psa, który tak bardzo chce przestać się bać i którego wszystko tak bardzo boli psychicznie i fizycznie. 💔🐾



Przekaż darowiznę z hasłem Gryzak na konto:
MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin
Forma płatności
- Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
- Wpisz numer telefonu naszej fundacji
882 088 834 - Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją
(KOSZT 4,92 PLN)
(KOSZT 11,07 PLN)
Bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera.