🐾 1 LISTOPADA. WSZYSCY JECHALI ODWIEDZIĆ TYCH, KTÓRZY ODESZLI. JA PĘDZIŁAM RATOWAĆ TĘ, KTÓRA JESZCZE CHCIAŁA ŻYĆ 💔

Pierwszy listopada. Dzień zadumy, wspomnień, rodzinnych spotkań. Dzień, w którym zatrzymujemy się na chwilę, odwiedzamy groby najbliższych, wspominamy tych, których już z nami nie ma.
Ja też chciałam mieć ten dzień dla siebie i swoich bliskich. Ale zadzwonił telefon.
„Przyjechałam do mamy. Tutaj przybłąkała się kotka. Ona strasznie cierpi. Ma powykręcane łapki, chyba potrącił ją samochód. Nie ma nawet siły uciekać. Czy możecie jej pomóc?”. I w jednej chwili wszystko się zmieniło.
Czasami naprawdę chciałabym uciec. Schować się przed kolejnym cierpieniem, kolejnym dramatem, kolejnym zwierzęciem, którego życie znowu zależy od tego, czy zdążymy.
Ale jeśli powiedziało się A, trzeba powiedzieć B.
BO RATOWANIE ZWIERZĄT NIE ZNA ŚWIĄT. NIE ZNA WIGILII, NOWEGO ROKU ANI PIERWSZEGO LISTOPADA. NIE ZNA WOLNYCH WEEKENDÓW.
Odwiedziłam groby najbliższych w ekspresowym tempie. Nie było czasu na dłuższą chwilę zadumy, na zatrzymanie się, na spokojne wspomnienia. Wiedziałam, że czas mnie goni, a gdzieś tam czeka na mnie maleńkie, cierpiące stworzenie.
Kiedy zobaczyłam zdjęcia i filmiki tej biednej koteczki, leżącej bezsilnie na ganku, wiedziałam jedno – to dziecko naprawdę mnie potrzebuje. I to bardzo.
Nie potrafiłam myśleć już o niczym innym. Musiałam jak najszybciej do niej dotrzeć. I pojechałam.
Na ganku czekała ona. Maleńka, przeraźliwie wychudzona, odwodniona, chora koteczka. Tak słaba, że nie miała nawet siły uciekać. Patrzyła na mnie, jakby wiedziała, że właśnie przyjechał ktoś, kto może odmienić jej los.
Nazwaliśmy ją Gracjana. Bo pomimo całego cierpienia jest w niej tyle gracji, subtelności i delikatności, że żadne inne imię nie pasowałoby bardziej. ❤️
Pierwsze badania w lecznicy pokazały, jak bardzo wyniszczony jest jej młodziutki organizm.
Silne odwodnienie, gorączka, koci katar, wydzielina z oczu, grzybica, świerzb i ogromne niedożywienie. Do tego poważne deformacje stawów przednich i tylnych łapek.
Początkowo podejrzewaliśmy potrącenie przez samochód. Na szczęście nie stwierdzono urazu mechanicznego. Problem jest jednak znacznie bardziej złożony. Prawdopodobnie długotrwałe niedożywienie i procesy zapalne doprowadziły do zmian, z którymi teraz musimy walczyć.
A ONA JEST JESZCZE DZIECKIEM. TAKĄ KOCIĄ NASTOLATKĄ, KTÓRA ZAMIAST BAWIĆ SIĘ I ODKRYWAĆ ŚWIAT, WALCZY O ZDROWIE. 💔
Najbardziej rozdziera serce jej charakter.

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.
Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.



Przekaż darowiznę z hasłem Gracjana na konto:
PKO BANK POLSKI: PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375
SWIFT/BIC: BPKOPLPW
MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin
Forma płatności
Potwierdź płatność w banku
Otwórz aplikację mobilną swojego banku i zatwierdź płatność. Masz na to około 60 sekund.
Przelew na telefon
- Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
- Wpisz numer telefonu naszej fundacji
882 088 834 - Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją
Wybierz kwotę wsparcia
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera.