GAGATKI. WCZORAJ SZALEŃSTWO, DZIŚ WALKA O ŻYCIE 💔

Jak życie potrafi być przewrotne…
Znaleziono trzy szczeniaczki na wysypisku. Wśród śmieci, plastików i wszystkiego, co absolutnie nie powinno być światem małych psów.
A one? Radosne. Rozbrykane. Ciekawe wszystkiego.
Małe Gagatki biegały, szalały i cieszyły się człowiekiem. Jakby właśnie wygrały los na loterii. Zostały znalezione. Ktoś je zauważył. Wreszcie miało być dobrze.
Nikt wtedy nie wiedział, że to znalezienie było dla nich podwójnym szczęściem.
Bo gdyby zostały na wysypisku jeszcze jedną dobę, prawdopodobnie nie miałby kto zauważyć, co zaczyna się z nimi dziać.
Wieczorem jeden ze szczeniaków zaczął słabnąć. Pojawiła się biegunka. Rano maleństwo już niemal przelewało się przez ręce. Nie było czasu na czekanie.
W lecznicy badania przyniosły wiadomość, której przy szczeniakach boimy się najbardziej.
Parwowiroza. Choroba, która potrafi zaatakować błyskawicznie i w ciągu zaledwie kilku godzin doprowadzić mały organizm do dramatycznego stanu. A Gagatki nie miały za sobą dobrego startu. Nie znały pełnych misek, dobrej karmy ani troskliwej opieki. Żyły na wysypisku i jadły to, co udało się znaleźć.
Jeszcze wczoraj miały siłę biegać. Jeszcze wczoraj merdały ogonkami. Jeszcze wczoraj świat był dla nich jedną wielką przygodą.
Dziś leżą pod kroplówkami i nie mają siły nawet merdnąć ogonem. I właśnie ten obraz wczorajszych Gagatków nie daje nam spokoju.
Bo my nadal je takie widzimy. Biegające. Rozrabiające. Wpychające nos wszędzie, gdzie nie trzeba. I zrobimy wszystko, żeby jeszcze takie zobaczyć.
Tylko że to nie jest walka o jednego malucha. To trzy maleństwa. Potrójna walka. Potrójne leczenie. Potrójne koszty.
Kroplówki, leki, badania, pobyt w lecznicy, specjalistyczna opieka i późniejsze żywienie osłabionych organizmów. Tutaj każda kolejna doba oznacza walkę o ich życie i kolejne rachunki.
Dlatego bardzo Was potrzebujemy. Nie chcemy, żeby ich historia skończyła się pomiędzy wysypiskiem a lecznicą. One dopiero zaczęły żyć.
Przed nimi powinny być piłki, zabawki, spacery, dziecięce ręce do głaskania, psie przedszkola, własne posłania i ludzie, których będzie można kochać do utraty tchu. Taki świat chcemy im pokazać.
Bo skoro los pozwolił znaleźć je dokładnie wtedy, kiedy najbardziej tego potrzebowały, nie możemy teraz pozwolić mu ich zabrać.
Gagatki, trzymajcie się. ❤️
My pamiętamy Wasze merdające ogonki. Pamiętamy to szaleństwo i radość. I właśnie o ich powrót będziemy teraz walczyć.
Prosimy Was – pomóżcie nam postawić tę trójkę z powrotem na łapki.
Niech jeszcze narobią w życiu tyle zamieszania, żebyśmy kiedyś mogli się śmiać, że naprawdę zasłużyły na imię GAGATKI. ❤️ 🐾
Dziękujemy za każdą pomoc, każde udostępnienie i każdą osobę, która stanie dziś razem z nimi do tej potrójnej walki.

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.
Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.


Przekaż darowiznę z hasłem Gagatki na konto:
PKO BANK POLSKI: PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375
SWIFT/BIC: BPKOPLPW
MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin
Forma płatności
- Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
- Wpisz numer telefonu naszej fundacji
882 088 834 - Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją
Bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera.