Twoja pomoc ratuje życie
PKO BANK POLSKIPL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375
SWIFT/BICBPKOPLPW
882 088 834

🐾 MAM RODZINĘ! I POWIEM WAM, ŻE JEST CAŁKIEM FAJNIE! 😎🐱❤️

Video thumbnail
×

Aktualizacja 28.10.2026

Cześć, tu Filip!

Wiecie co? Chyba właśnie wygrałem kocie życie. 🥹❤️

Mam już swoją rodzinę! Taką prawdziwą - własnych ludzi, własny dom i miejsce, do którego mogę powiedzieć: „to tutaj jestem u siebie”. 🏡🐾

A żeby nie było, że tylko się chwalę - jestem już wyleczony, a nawet zostałem zaszczepiony. 💉😎 Czyli oficjalnie mogę uznać, że wszystkie te mniej przyjemne przygody mam już za sobą.

A jak mi się żyje z moją rodziną?

Bardzo dobrze. ❤️ Czuję się tutaj bezpiecznie, dobrze się czuję i chyba mogę powiedzieć, że trafiłem dokładnie tam, gdzie powinienem.

Moi ludzie chyba też są zadowoleni. No bo wiadomo — mają mnie. 😌🐱

Czasem człowiek myśli, że to on wybiera kota.

A prawda jest taka, że to kot wybiera człowieka. 😉

Ja swojego już wybrałem.

I zostaję. Na zawsze. 🥹❤️🏡

A wszystkim moim psim i kocim kumplom, którzy jeszcze czekają na swój dom, życzę dokładnie takiego szczęścia, jakie mam ja. ❤️🐾

Życzę Wam własnego domu, swoich ludzi, pełnej miseczki, ciepłego miejsca do spania i przede wszystkim — żebyście nie mieli już żadnych zmartwień.

Wierzę, że każdy z Was doczeka się swojego człowieka. Tak jak ja. 🥹🐱🐶🏡❤️

A teraz wybaczcie, ale idę korzystać z mojego życia marzeń. 😎🐾

Historia

Przekaż darowiznę z hasłem Puchatek na konto:

PKO BANK POLSKI: PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375
SWIFT/BIC: BPKOPLPW

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK

Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

LUB
Wyślij SMS o treści PUCHATEK
NA NUMER 7420 (KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7901 (KOSZT 11,07 PLN)

Forma płatności

Wybierz kwotę wsparcia

zł

Wpłata kodem BLIK

Wybierz kwotę wsparcia

zł

Potwierdź płatność w banku

Otwórz aplikację mobilną swojego banku i zatwierdź płatność. Masz na to około 60 sekund.

lub

Przelew na telefon

  1. Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
  2. Wpisz numer telefonu naszej fundacji
    882 088 834
  3. Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją

Wybierz kwotę wsparcia

zł

Wybierz kwotę wsparcia

zł

Wybierz kwotę wsparcia

Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku

Kwota21 zł
Tytuł przelewuDarowizna - Fundacja Kubusia Puchatka
OdbiorcaFundacja Kubusia Puchatka
Numer konta (PKO BP)PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375

Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku

Kwota51 zł
Tytuł przelewuDarowizna - Fundacja Kubusia Puchatka
OdbiorcaFundacja Kubusia Puchatka
Numer konta (PKO BP)PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375

Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku

Kwota101 zł
Tytuł przelewuDarowizna - Fundacja Kubusia Puchatka
OdbiorcaFundacja Kubusia Puchatka
Numer konta (PKO BP)PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375

Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku

Kwota201 zł
Tytuł przelewuDarowizna - Fundacja Kubusia Puchatka
OdbiorcaFundacja Kubusia Puchatka
Numer konta (PKO BP)PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375

Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku

Kwota301 zł
Tytuł przelewuDarowizna - Fundacja Kubusia Puchatka
OdbiorcaFundacja Kubusia Puchatka
Numer konta (PKO BP)PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375

Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku

zł
Tytuł przelewuDarowizna - Fundacja Kubusia Puchatka
OdbiorcaFundacja Kubusia Puchatka
Numer konta (PKO BP)PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375

Wybierz kwotę wsparcia

Kwota pobierana co miesiąc.
zł

Poznaj historię

PUCHATEK - Zdjęcie 1

Są takie zdjęcia, na które patrzy się tylko przez chwilę… a potem już nie potrafi się o nich zapomnieć.

Maleńki kociak został wyrzucony na klatkę schodową. Nie wiemy, kto go tam zostawił ani jak długo czekał na pomoc. Wiemy tylko, że kiedy został znaleziony, jego stan był krytyczny.

Na nagraniu od razu było widać coś, co bardzo nas zaniepokoiło. Maleńkie ciało walczyło o każdy oddech, a niemal zupełnie białe śluzówki wskazywały na bardzo ciężką anemię. Chwilę później badania w klinice potwierdziły najgorsze przypuszczenia. Nie było czasu na czekanie.

Filip trafił do szpitala, a wyniki były dramatyczne. Skrajna anemia sprawiła, że jego maleńki organizm nie był w stanie prawidłowo dostarczać tlenu do najważniejszych narządów. Przyczyną okazało się ogromne zapchlenie oraz bartonella przenoszona przez pchły.

Potrzebna była krew. Natychmiast. I wtedy pojawił się kolejny problem – znalezienie odpowiedniego dawcy okazało się niezwykle trudne. Szukaliśmy, pytaliśmy, próbowaliśmy. Czas płynął, a tutaj każda godzina miała znaczenie. W końcu się udało. ❤️

Znalazł się koci bohater, który oddał swoją krew naszemu maleństwu. A my obiecaliśmy mu zapłatę godną prawdziwego ratownika – porządny pakiet dobrych puszek. Bo on również zrobił kawał wielkiej roboty. Musi odzyskać siły, dobrze się odżywiać i pozostawać w świetnej kondycji. Nigdy nie wiadomo, kiedy kolejny kociak będzie potrzebował jego pomocy.

Pierwsza transfuzja trwała przez całą noc. Kropla po kropli podarowana krew Filipowi wpływała do wyniszczonego organizmu. Nad ranem pojawił się pierwszy sygnał, że maluch odpowiada na leczenie – zaczął samodzielnie jeść.

Ale chwilę później znów przyszedł strach. Kolejne badania pokazały, że parametry ponownie spadają. Jedna transfuzja nie wystarczyła. Potrzebna była druga.

Wszystko wydarzyło się błyskawicznie. Szpital, badania, poszukiwanie dawcy, pierwsza transfuzja, kolejne wyniki i niemal natychmiast decyzja o następnym przetoczeniu.

A razem z każdą kolejną godziną leczenia rośnie rachunek, który będziemy musieli zapłacić.

Po drugiej transfuzji pojawiły się pierwsze dobre sygnały. Filip zaczął jeść, wstał, a parametry krwi zaczęły się poprawiać.

Ale nie możemy jeszcze powiedzieć, że jest bezpieczny.

Jego organizm przeszedł skrajne wyniszczenie. Nadal przebywa w szpitalu, nadal wymaga kontroli parametrów krwi, leczenia i obserwacji. Nie wiemy, czy poprawa się utrzyma. Nie wiemy też, czy nie pojawią się kolejne powikłania i czy za chwilę nie będzie potrzebna następna interwencja.

Dwie transfuzje są już za nim. Ale rachunki za obie dopiero przed nami.

Do tego dochodzą kolejne doby hospitalizacji, badania, leki, walka z pasożytami, dalsze leczenie i wszystko, czego będzie potrzebował jego maleńki, wycieńczony organizm. I oczywiście nasze zobowiązanie wobec kociego dawcy – bo jego też chcemy porządnie nakarmić i podziękować mu za krew, która mogła uratować życie.

Filipek właściwie jeszcze nie zdążył poznać życia. Powinien teraz poznawać świat, bawić się, rozrabiać i zasypiać z pełnym brzuszkiem. Zamiast tego zdążył już poznać ból, ogromne osłabienie, szpital i dwie transfuzje krwi. A mimo wszystko walczy.

Dlatego prosimy Was – zostańcie z nim właśnie teraz. Nie kończmy tej pomocy na dwóch transfuzjach, bo jego walka jeszcze się nie skończyła.

Musimy zapłacić za to, co już uratowało mu życie, i mieć możliwość powiedzenia lekarzom „działajcie”, jeśli za godzinę, jutro czy za kilka dni znów będzie potrzebował pomocy.

Dwie porcje podarowanej krwi kupiły mu czas. Teraz musimy zrobić wszystko, żeby ten czas naprawdę zamienił się w życie. ❤️‍🩹🐾

PUCHATEK - Zdjęcie 2
PUCHATEK - Zdjęcie 3
Video thumbnail
Video thumbnail
Video thumbnail
1 / 1
×

</Content>

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera.

Twoja pomoc ratuje życie
PKO BANK POLSKIPL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375
SWIFT/BICBPKOPLPW
882 088 834
Wspieraj
Wpłata 21 PLN
Wpłata 51 PLN
Wpłata 101 PLN
Inna kwota
zł
Płatność kartą
zł
Płatność BLIK
zł
Potwierdź płatność w banku

Otwórz aplikację swojego banku i zatwierdź płatność. Masz na to około 60 sekund.