Twoja pomoc ratuje życie
MBANKPL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BICBREXPLPWMBK
882 088 834

Figiel nie miał wyboru. My podjęliśmy najtrudniejszą decyzję. Dziś potrzebujemy Was, by uratować jego przyszłość.

FIGIEL - Zdjęcie 1

Figiel nie podziękuje. Być może jeszcze nieraz dotkliwie podrapie. Ale czy to znaczy, że nie zasługuje na życie?

Nie każdy bohater tej strony wtula się w człowieka. Nie każdy patrzy proszącym wzrokiem. Nie każdy pozwala się pogłaskać. Są też tacy, którzy na każdą wyciągniętą rękę odpowiadają syczeniem, zębami i pazurami. Takim kotem jest Figiel.

Przez blisko dwa tygodnie każdego wieczoru próbowano go bezpiecznie odłowić. Wiedzieliśmy, że coś bardzo złego dzieje się z jego łapą. Wiedzieliśmy, że cierpi. On jednak za każdym razem wymykał się z pułapki, jakby chciał nam udowodnić, że człowiek nigdy go nie przechytrzy.

Patrząc na niego, można było odnieść wrażenie, że jeszcze się z nas śmieje. Ale z każdym kolejnym dniem śmiał się już tylko ból. Kiedy w końcu udało się go zabezpieczyć i przewieźć do lecznicy, rzeczywistość okazała się jeszcze trudniejsza, niż przypuszczaliśmy.

Silna anemia. Odwodnienie. Skrajne wycieńczenie i brak apetytu. Ciało pełne kleszczy i pcheł.

I łapa…

Lekarze nie zostawili nam złudzeń.

Nie było już czego ratować.

Były takie chwile, kiedy trzeba było podjąć decyzję, której nikt nie chce podejmować. Nie jutro. Nie za kilka dni. Natychmiast.

Bo jedyną szansą, żeby Figiel przeżył, była amputacja.

To właśnie są te momenty, kiedy nie ma dobrego wyboru. Jest tylko wybór między cierpieniem a nadzieją.

Wybraliśmy nadzieję.

Figiel nadal jest dziki. Nadal syczy. Nadal pokazuje, że człowiek jest jego największym wrogiem. Podanie jedzenia, leków czy zmiana opatrunku to prawdziwe wyzwanie. I wiecie co? To wcale nie sprawia, że chcemy pomagać mu mniej. Wręcz przeciwnie. Bo pomoc nie jest nagrodą za grzeczność. Pomoc należy się również tym, którzy przez całe życie nie mieli powodów, żeby zaufać człowiekowi.

Nie każde zwierzę odwdzięczy się mruczeniem. Nie każde poliże po ręce. Nie każde spojrzy z miłością. Ale każde cierpi tak samo. Każde czuje ból tak samo. I każde ma takie samo prawo do życia.

Dziś przed Figlem długa droga. Leczenie, pobyt w lecznicy, specjalistyczna karma, suplementacja, kolejne badania i rachunki, które rosną każdego dnia.

Może kiedyś pozwoli się pogłaskać. A może nigdy. Nie pomagamy mu jednak po to, żeby nas pokochał. Pomagamy dlatego, że bez naszej pomocy nie miałby żadnych szans.

Jeżeli możecie, zostańcie częścią tej walki.

Pomóżcie nam opłacić leczenie Figla, jego pobyt w lecznicy, specjalistyczną karmę, suplementację oraz wszystkie rachunki, które już teraz rosną z każdym dniem.

Z całego serca dziękujemy za każdą wpłatę, każde udostępnienie i każde dobre słowo.

Wierzymy, że jeszcze przyjdzie dzień, kiedy Figiel pokaże światu nie tylko swoje pazury. Nie wiemy jeszcze, czy odwdzięczy się kolejnym machnięciem łapy, czy może kiedyś po raz pierwszy zaufa człowiekowi. Wiemy jednak jedno – najważniejsze jest to, żeby żył. Bez bólu. Bez cierpienia. I z szansą na życie, której tak długo był pozbawiony.

Video thumbnail
×
Video thumbnail
×

Przekaż darowiznę z hasłem FIGIEL na konto:

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK

Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

Forma płatności

Wybierz kwotę wsparcia

Wybierz kwotę wsparcia

Wybierz kwotę wsparcia

Kwota pobierana co miesiąc.
  1. Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
  2. Wpisz numer telefonu naszej fundacji
    882 088 834
  3. Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją
Wyślij SMS o treści: FIGIEL
NA NUMER 7420
(KOSZT 4,92 PLN)
LUB
NA NUMER 7901
(KOSZT 11,07 PLN)
I kup tapetę. Zobacz regulamin pobierania tapet.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera.

Twoja pomoc ratuje życie
MBANKPL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BICBREXPLPWMBK
882 088 834