Dwa małe kotki, które znaleźliśmy na śmietniku, dziś mają kochający dom…
Aktualizacja 04.12.2023
Po kilku tygodniach leczenia i opieki nad dwoma maluszkami, które ktoś potraktował w najokrutniejszy możliwy sposób, wyrzucając do śmieci, ich życie wreszcie się zmieniło i to zdecydowanie na lepsze. Kochani, pamiętacie dwóch nieszczęśliwców, o których pisaliśmy Wam w październiku?
Dziś mają własne kocyki, własne poduszki i własne miski z wodą oraz karmą, której nigdy nie brakuje. Oba nie miały żadnych szans na przetrwanie, gdyby nie przypadek i zrządzenie losu I wasza pomoc. Dziękujemy Wam z całego serca za ratunek dla kociaków. Z brudnego kosza, gdzie ich dni były policzone, dziś przeniosły się do kochającego domu adopcyjnego. ❤️❤️❤️

Przekaż darowiznę z hasłem Puchatek na konto:
MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin
Forma płatności
- Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
- Wpisz numer telefonu naszej fundacji
882 088 834 - Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją
(KOSZT 4,92 PLN)
(KOSZT 11,07 PLN)
10 październik 2023
Trzy nieszczęścia w jednym miejscu…
Dla wielu ludzi kociaki to jeden wielki problem i próbują się tego problemu pozbyć. I tak było w tym przypadku. Dwa małe kociaki zostały wyrzucone do kosza na śmieci, gdzie zostały znalezione przez naszą wolontariuszkę „kocią ciocię”. Ponoć w ostatnim czasie jest to nagminne. Większość ich nie ma tyle szczęścia jak ten małe dwa Orzeszki, które mieszczą się na dłoni. W tym wieku nie są same sobie poradzić bez mamy lub człowieka.
W tym całym nieszczęściu miały szczęście, ale za tym idzie kolejna historia i nieszczęście innej kotki, która urodziła martwe kociaki dwie doby wcześniej. Decyzja była jedna. Próba połączenia ich razem. Po dobie podstawiania kotka przyjęła i zaadoptowała kociaki. Stała się dla nich najlepszą z najlepszych mam. Na tę chwilę mama Kocia z kociakami jest zamknięta w klatce w przebudówce w zimnym pomieszczeniu.
Potrzebuje domu tymczasowego, gdzie będą mieli ciepło i zostanie im zapewniona opieka weterynarza, suplementy i karma specjalistyczna dla mamy i kociąt.
Niestety za to wszystko musimy zapłacić. Bez Państwa pomocy i wsparcia nie damy rady. Boimy się o nie i nie chcemy, aby kociaki drugi raz otarły się o śmierć. Pomóżcie, prosimy z głębi serca.




Bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera.