Nowy adres Czarnuszki: miłość i bezpieczeństwo

Aktualizacja 18.07.2025
Cześć, Kochani! Tu Czarnuszka!
Mam dla Was wieści z gatunku tych najwspanialszych – jestem zdrowa!
Tak, tak! Wyszłam z kliniki i… trafiłam prosto do mojego nowego domu! I to nie wszystko – mam też nowego kumpla! Jest biały jak śnieg, ja czarna jak noc – razem wyglądamy jak Yin i Yang 🖤🤍 I muszę Wam powiedzieć, że tworzymy naprawdę zgraną ekipę! Mam pełną miskę, miękkie legowisko, własny kąt, ale przede wszystkim – swoją rodzinę. Jest cudownie. Czuję się bezpieczna, kochana i… po prostu szczęśliwa. Nie ukrywam, że czasem tęsknię za tym życiem, które miałam wcześniej. Choć nie było łatwe, było moje – i nie miałam wpływu na to, jak się wszystko potoczyło. Los zdecydował inaczej. Dziś wiem jedno – jestem wdzięczna za to, gdzie teraz jestem.
Ale nie byłoby mnie tutaj, gdyby nie Wy.
To dzięki Wam przeszłam przez wszystkie trudne chwile, leczenie i powrót do zdrowia.
Z całego kociego serca – dziękuję każdej osobie, która mnie wspierała.
Bez Was nie byłoby tego nowego początku.
Wasza na zawsze wdzięczna,
Czarnuszka

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.
Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.
Przekaż darowiznę z hasłem Puchatek na konto:
PKO BANK POLSKI: PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375
SWIFT/BIC: BPKOPLPW
MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin
Forma płatności
Potwierdź płatność w banku
Otwórz aplikację mobilną swojego banku i zatwierdź płatność. Masz na to około 60 sekund.
Przelew na telefon
- Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
- Wpisz numer telefonu naszej fundacji
882 088 834 - Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją
Wybierz kwotę wsparcia
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku

Aktualizacja 23.06.2025
Czarnuszka powoli, ale zdecydowanie wraca do zdrowia.
Nadal przebywa w klinice pod opieką lekarzy, którzy czuwają nad każdym jej krokiem.
Ma świetny apetyt i humor, co bardzo wszystkich cieszy!
Nie potrafi usiedzieć w klatce – zwiedza niemal każdy zakamarek kliniki, jakby chciała odkryć cały świat na nowo.
Jej energia i ciekawość dają nadzieję, że z każdym dniem będzie coraz lepiej.
Dziękujemy Wam za wsparcie, które pomaga jej w powrocie do pełni sił. Prosimy, bądźcie z nami dalej, bo przed Czarnuszką jeszcze długa droga do zdrowia i szczęścia.

Aktualizacja 12.06.2025
Czarnuszka jest już po amputacji łapki. Operacja przebiegła pomyślnie, a jej organizm, mimo ogromnego wyniszczenia i traumy, dzielnie walczy o zdrowie.
Szwy zostały zdjęte. Rany goją się bardzo dobrze. Czarnuszka powoli dochodzi do siebie – nie tylko fizycznie, ale też psychicznie. Zaczyna jeść z apetytem, a w jej oczach znowu pojawia się coś więcej niż tylko strach. Została już zaszczepiona, a teraz będzie przygotowywana do zabiegu sterylizacji.
Pomoc, jaką otrzymała, odmieniła jej los. Ale to dopiero początek drogi – przed Czarnuszką jeszcze rehabilitacja i dalsze leczenie.
Dziękujemy, że jesteście z nią. I prosimy – nie przestawajcie wspierać. Czarnuszka przeżyła, bo ktoś ją zauważył. Teraz nie możemy jej zawieść.

Gdy zwierzę potrzebuje pomocy, nie patrzymy, czy dzieje się to za rogiem czy wiele kilometrów od nas. Czarnuszka jest tego przykładem. Druga w nocy, bardzo duże bombardowanie, ostrzał. Wybuchy dosięgły dom, który był jej schronieniem. Zginęło wiele istnień – ludzi i zwierząt. Spod gruzów do rana dobiegały krzyki, płacz i przerażające odgłosy cierpienia. Ratownicy próbowali ratować tych, którzy przeżyli. Niestety, nie wszystkim udało się pomóc. Czarnuszka miała szczęście w nieszczęściu – przeżyła. Choć jej ciało było poranione i zmiażdżone, ktoś ją zauważył, wyciągnął spod gruzów i zawiózł do kliniki. Tam dostała natychmiastową pomoc. Żyje, ale jej stan jest bardzo poważny. W jednej chwili straciła wszystko. Diagnoza jest druzgocąca, kończyna utrzymuje się tylko na skórze. Ogromna utrata krwi. Stłuczenia. Szok bólowy. Kości jednej z łap są całkowicie zmiażdżone – nie da się ich już uratować. Łapka musi zostać amputowana.
Walczymy o nią. Bo Czarnuszka, mimo ogromu cierpienia, patrzy na człowieka z nadzieją. Jakby chciała powiedzieć: „jeszcze się nie poddaję”. I my też się nie poddamy. Gdy tylko jej stan na to pozwoli, będziemy robić wszystko, by sprowadzić ją do Polski – tam, gdzie będzie bezpieczna, kochana i otoczona troską.
Dla nas nie ma znaczenia polityka, pochodzenie ani granice. Cierpienie zwierząt nie zna narodowości. W każdym zakątku świata ból, strach i bezradność są takie same. Ale tam, gdzie spadają bomby, gdzie każdy dzień jest walką o życie, ten ból ma jeszcze bardziej dramatyczne oblicze.
Potrzebujemy wsparcia. Dla Czarnuszki i dla wszystkich zwierząt, które los wrzucił w sam środek piekła. One nie zawiniły. One po prostu chciały żyć – spokojnie, bez bólu i strachu. Dlatego dziś prosimy Was z całego serca – pomóżcie. Obiecaliśmy wsparcie w utrzymaniu jej i wyjście na prostą.

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.
Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.
Bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera.