Twoja pomoc ratuje życie
MBANKPL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BICBREXPLPWMBK
882 088 834

Nowy adres Czarnuszki: miłość i bezpieczeństwo

Video thumbnail
×

Aktualizacja 18.07.2025

Cześć, Kochani! Tu Czarnuszka!

Mam dla Was wieści z gatunku tych najwspanialszych – jestem zdrowa!

Tak, tak! Wyszłam z kliniki i… trafiłam prosto do mojego nowego domu! I to nie wszystko – mam też nowego kumpla! Jest biały jak śnieg, ja czarna jak noc – razem wyglądamy jak Yin i Yang 🖤🤍 I muszę Wam powiedzieć, że tworzymy naprawdę zgraną ekipę! Mam pełną miskę, miękkie legowisko, własny kąt, ale przede wszystkim – swoją rodzinę. Jest cudownie. Czuję się bezpieczna, kochana i… po prostu szczęśliwa. Nie ukrywam, że czasem tęsknię za tym życiem, które miałam wcześniej. Choć nie było łatwe, było moje – i nie miałam wpływu na to, jak się wszystko potoczyło. Los zdecydował inaczej. Dziś wiem jedno – jestem wdzięczna za to, gdzie teraz jestem.

Ale nie byłoby mnie tutaj, gdyby nie Wy.

To dzięki Wam przeszłam przez wszystkie trudne chwile, leczenie i powrót do zdrowia.

Z całego kociego serca – dziękuję każdej osobie, która mnie wspierała.

Bez Was nie byłoby tego nowego początku.

Wasza na zawsze wdzięczna,

Czarnuszka

Przekaż darowiznę z hasłem Puchatek na konto:

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK

Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

Forma płatności

Wybierz kwotę wsparcia

Wybierz kwotę wsparcia

Wybierz kwotę wsparcia

Kwota pobierana co miesiąc.
  1. Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
  2. Wpisz numer telefonu naszej fundacji
    882 088 834
  3. Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją
Wyślij SMS o treści: PUCHATEK
NA NUMER 7420
(KOSZT 4,92 PLN)
LUB
NA NUMER 7901
(KOSZT 11,07 PLN)
I kup tapetę. Zobacz regulamin pobierania tapet.
Czarnuszka - Zdjęcie 4

Aktualizacja 23.06.2025

Czarnuszka powoli, ale zdecydowanie wraca do zdrowia.

Nadal przebywa w klinice pod opieką lekarzy, którzy czuwają nad każdym jej krokiem.

Ma świetny apetyt i humor, co bardzo wszystkich cieszy!

Nie potrafi usiedzieć w klatce – zwiedza niemal każdy zakamarek kliniki, jakby chciała odkryć cały świat na nowo.

Jej energia i ciekawość dają nadzieję, że z każdym dniem będzie coraz lepiej.

Dziękujemy Wam za wsparcie, które pomaga jej w powrocie do pełni sił. Prosimy, bądźcie z nami dalej, bo przed Czarnuszką jeszcze długa droga do zdrowia i szczęścia.

Czarnuszka - Zdjęcie 5

Aktualizacja 12.06.2025

Czarnuszka jest już po amputacji łapki. Operacja przebiegła pomyślnie, a jej organizm, mimo ogromnego wyniszczenia i traumy, dzielnie walczy o zdrowie.

Szwy zostały zdjęte. Rany goją się bardzo dobrze. Czarnuszka powoli dochodzi do siebie – nie tylko fizycznie, ale też psychicznie. Zaczyna jeść z apetytem, a w jej oczach znowu pojawia się coś więcej niż tylko strach. Została już zaszczepiona, a teraz będzie przygotowywana do zabiegu sterylizacji.

Pomoc, jaką otrzymała, odmieniła jej los. Ale to dopiero początek drogi – przed Czarnuszką jeszcze rehabilitacja i dalsze leczenie.

Dziękujemy, że jesteście z nią. I prosimy – nie przestawajcie wspierać. Czarnuszka przeżyła, bo ktoś ją zauważył. Teraz nie możemy jej zawieść.

Video thumbnail
×

Gdy zwierzę potrzebuje pomocy, nie patrzymy, czy dzieje się to za rogiem czy wiele kilometrów od nas. Czarnuszka jest tego przykładem. Druga w nocy, bardzo duże bombardowanie, ostrzał. Wybuchy dosięgły dom, który był jej schronieniem. Zginęło wiele istnień – ludzi i zwierząt. Spod gruzów do rana dobiegały krzyki, płacz i przerażające odgłosy cierpienia. Ratownicy próbowali ratować tych, którzy przeżyli. Niestety, nie wszystkim udało się pomóc. Czarnuszka miała szczęście w nieszczęściu – przeżyła. Choć jej ciało było poranione i zmiażdżone, ktoś ją zauważył, wyciągnął spod gruzów i zawiózł do kliniki. Tam dostała natychmiastową pomoc. Żyje, ale jej stan jest bardzo poważny. W jednej chwili straciła wszystko. Diagnoza jest druzgocąca, kończyna utrzymuje się tylko na skórze. Ogromna utrata krwi. Stłuczenia. Szok bólowy. Kości jednej z łap są całkowicie zmiażdżone – nie da się ich już uratować. Łapka musi zostać amputowana.

Walczymy o nią. Bo Czarnuszka, mimo ogromu cierpienia, patrzy na człowieka z nadzieją. Jakby chciała powiedzieć: „jeszcze się nie poddaję”. I my też się nie poddamy. Gdy tylko jej stan na to pozwoli, będziemy robić wszystko, by sprowadzić ją do Polski – tam, gdzie będzie bezpieczna, kochana i otoczona troską.

Dla nas nie ma znaczenia polityka, pochodzenie ani granice. Cierpienie zwierząt nie zna narodowości. W każdym zakątku świata ból, strach i bezradność są takie same. Ale tam, gdzie spadają bomby, gdzie każdy dzień jest walką o życie, ten ból ma jeszcze bardziej dramatyczne oblicze.

Potrzebujemy wsparcia. Dla Czarnuszki i dla wszystkich zwierząt, które los wrzucił w sam środek piekła. One nie zawiniły. One po prostu chciały żyć – spokojnie, bez bólu i strachu. Dlatego dziś prosimy Was z całego serca – pomóżcie. Obiecaliśmy wsparcie w utrzymaniu jej i wyjście na prostą.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera.

Twoja pomoc ratuje życie
MBANKPL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BICBREXPLPWMBK
882 088 834