Twoja pomoc ratuje życie
MBANKPL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BICBREXPLPWMBK
882 088 834

Hej… to znowu ja – Ciastek! Nadaje ze swojego domu 😍🏡🐾

Hej… to znowu ja – Ciastek! Czekam na Ciebie 🐾 - Zdjęcie 1

Aktualności 8.07.2026

Cześć kochani! 🐾❤️

Tu Ciastek.

Muszę Wam się do czegoś przyznać… 🤭

Kiedy byłem małym szczeniakiem, telefony dosłownie się urywały. 📞😎

No ale umówmy się… kto nie chciałby mieć w domu takiego słodkiego Ciacha? 🍪🐶

Potem trochę podrosłem.

I wiecie co?

Nagle zrobiło się cicho. 📵

Telefon przestał dzwonić, a ja po prostu czekałem. Dzień po dniu.

Czasami zastanawiałem się, czy moja rodzina gdzieś się zgubiła… ale najwyraźniej po prostu trochę błądziła. 😅

Bo w końcu pojawili się ONI. ❤️

I od tego momentu moje życie nabrało tempa.

Mam swoich ludzi. Mam swój dom. Mam swoje legowisko… chociaż, między nami mówiąc, kanapa też jest całkiem wygodna. 🤫😂

Codziennie zabierają mnie na długie spacery. Takie prawdziwe! Nie szybkie pięć minut pod blokiem, tylko porządne wyprawy, podczas których można wszystko dokładnie obwąchać. A jak każdy pies wie – to bardzo odpowiedzialne zajęcie. 🌳🐕

A wiecie, co jest jeszcze fajniejsze?

Moi ludzie zabierają mnie prawie wszędzie. Nawet do dużych marketów budowlanych! 😎

I powiem Wam coś w sekrecie… chyba coś kombinują. 😂 Chodzimy między regałami, oglądamy różne rzeczy, a ja grzecznie wszystko sprawdzam. Na wszelki wypadek zapamiętuję, gdzie co leży. Wiecie… gdyby kiedyś była jakaś awaria albo pilna misja, będę gotowy służyć pomocą. 😏🐾

No i oczywiście odkryli też psi wybieg!

Mam tam już swoich kumpli, z którymi mogę biegać, wygłupiać się i udawać, że mam nieskończone pokłady energii. A później wracam do domu, padam na legowisko i śpię tak twardo, jakbym właśnie przebiegł maraton. 😂💤

Podobno moje życie wygląda dziś dokładnie tak, jak powinno wyglądać życie każdego psa.

I wiecie co?

Ja też tak uważam. ❤️

Dziękuję Wam, że byliście przy mnie. Że kibicowaliście mi, kiedy czekałem na swoją rodzinę.

Bo czasem na ten najpiękniejszy happy end trzeba poczekać trochę dłużej.

Ale kiedy w końcu trafia się do swoich ludzi… każda chwila oczekiwania okazuje się tego warta. ❤️🐾

Wasz szczęśliwy Ciastek 🐶🍪

P.S. Jeśli któryś z moich kumpli jeszcze czeka na swój dom, nie trać nadziei. Ja też czekałem. I uwierzcie mi… naprawdę było warto. ❤️🐾

Historia

Przekaż darowiznę z hasłem Puchatek na konto:

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK

Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

Forma płatności

Wybierz kwotę wsparcia

Wybierz kwotę wsparcia

Wybierz kwotę wsparcia

Kwota pobierana co miesiąc.
  1. Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
  2. Wpisz numer telefonu naszej fundacji
    882 088 834
  3. Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją
Wyślij SMS o treści: POMOC
NA NUMER 7420
(KOSZT 4,92 PLN)
LUB
NA NUMER 7901
(KOSZT 11,07 PLN)
I kup tapetę. Zobacz regulamin pobierania tapet.
Hej… to znowu ja – Ciastek! Czekam na Ciebie 🐾 - Zdjęcie 12

Aktualizacja 22.04.2026

Pamiętacie mnie jeszcze? 🤔

Kiedyś było o mnie bardzo głośno…

Dużo osób mnie chciało, dużo serc biło szybciej na mój widok ❤️

Wypełnialiście ankiety, pytaliście o mnie, czekaliście…

Kiedy ciocie zaczęły kontaktować się z osobami z ankiet… okazało się, że gdy trochę urosłem – wiele osób zrezygnowało 💔

Ale prawda jest też taka, że wtedy nie byłem jeszcze gotowy na dom… bo byłem chory 💔

I choć były osoby, które bardzo chciały mnie zabrać… moje ciocie podjęły najtrudniejszą, ale najważniejszą decyzję – zostałem.

Zostałem, żeby się wyleczyć.

Zostałem, żeby dojść do siebie i mieć prawdziwą szansę na dobre życie 🐾

I wiecie co?

To była bardzo dobra decyzja… ❤️

Bo dzięki temu dziś jestem zdrowy.

Moje leczenie się udało,jelita w końcu zaczęły prawidłowo funkcjonować, a ja mogłem spokojnie dojść do siebie.

Kto wie, jak potoczyłoby się moje życie, gdybym trafił wtedy do domu… i nie spełnił czyichś oczekiwań…

A dziś?

Dziś jestem zdrowy, silny i gotowy na życie!

UDAŁO SIĘ 💪 ❤️

Tylko że… w międzyczasie trochę się zmieniłem 😄

Nie jestem już małym, kruchym ciasteczkiem… ani małym Ciastkiem – tylko już takim 4-poziomowym tortem 😂🍰

I chyba nie każdy się tego spodziewał.

Ale w środku?

Jestem dokładnie tym samym psiakiem, którego kiedyś pokochaliście ❤️

Pełnym radości, miłości i ogromnej potrzeby bycia czyimś.

Kocham biegać, bawić się i wariować 🐕✨

Kocham ludzi całym sobą.

I wiecie, czego mi teraz najbardziej brakuje?

Domu.

Swojego człowieka.

Kogoś, kto pokocha mnie nie za rozmiar… tylko za serce ❤️

Może spojrzysz na mnie jeszcze raz?

Może tym razem zobaczysz we mnie nie „małego Ciastka”… a swojego najlepszego przyjaciela na całe życie?

Czekam 🐾

WYPEŁNIJ FORMULARZ ADOPCYJNY

Aktualizacja 16.03.2026

Ciastek przebywa obecnie w domu tymczasowym, jest po pełnych szczepieniach i powoli wraca do pełni zdrowia. Jego wyniki są wzorcowe, a apetyt i energia powróciła ze zdwojoną siłą.

Bardzo dziękujemy wszystkim za wsparcie, pomoc i każde dobre słowo – dzięki Wam Ciastek może cieszyć się życiem.

Nasz słodki chłopak lada moment będzie rozglądał się za swoim wymarzonym domem.

Hej… to znowu ja – Ciastek! Czekam na Ciebie 🐾 - Zdjęcie 19
Thumbnail

Aktualizacja 19.01.2026

Po długich tygodniach niepewności i naprawdę wyczerpującego leczenia w końcu możemy podzielić się dobrą wiadomością. 🤍

Lekarze uznali, że to już odpowiedni moment na szczepienia ochronne Ciastka.

👉 Za trzy tygodnie czeka go kolejna dawka. Po okresie kwarantanny, na początku marca zostanie podjęta decyzja do jakiego domu trafi.

Bardzo dziękujemy za wszystkie zgłoszenia od osób chętnych do adopcji i za ogrom troski, jaką Ciastkowi okazujecie. To dla nas i dla niego bardzo ważne ❤️

Musimy jednak podkreślić jedno: są procedury, których nie da się przyspieszyć, nawet jeśli bardzo byśmy tego chcieli. Zdrowie i bezpieczeństwo Ciastka są absolutnym priorytetem.

Prosimy o jeszcze odrobinę cierpliwości i dalsze trzymanie kciuków. 🐾✨

Video thumbnail
×

Aktualizacja 30.12.2025

Niby jest lepiej. Niby widać delikatną poprawę. Ciastek jest spokojniejszy, ma momenty, w których wygląda jakby odzyskiwał siły… ale prawda jest taka, że wciąż ciężko powiedzieć, co dokładnie mu dolega. Jego objawy utrzymują się już dość długo i mimo leczenia nadal nie ma stuprocentowej diagnozy. To bardzo trudny moment — zarówno dla Ciastka, jak i dla lekarzy, którzy robią wszystko, co możliwe, by znaleźć przyczynę jego złego stanu. Niestety, okres świąteczno-noworoczny nie sprzyja leczeniu. Kliniki pracują w ograniczonym trybie, część specjalistów jest na urlopach. Musimy uzbroić się w cierpliwość. Po prostu… czekać. Najważniejsze jest jednak to, że Ciastek jest bezpieczny. Jest pod stałą opieką, ma zapewnione leczenie, obserwację i wszystko, czego w tej chwili potrzebuje. Bardzo prosimy — trzymajcie za niego kciuki. Niech ten drobny promyk nadziei, który teraz widzimy, zamieni się w prawdziwe światło.

JEGO HISTORIA

Video thumbnail
×

Ciastek został znaleziony samotny na ostatnim przystanku przy pętli tramwajowej. Wśród hałasu, pośpiechu, obcych nóg mijających go bez chwili zatrzymania. Miał na sobie obrożę z kodem — maleńką nadzieję, że ktoś na niego czeka. Niestety… kod nie był zarejestrowany w systemie. Cisza. Pustka. Brak odpowiedzi.

Ciastek trafił do domu tymczasowego i zaczęły się poszukiwania jego opiekunów. Jednak zamiast radości i ulgi, pojawił się niepokój. Ciastek przestał jeść. Był apatyczny, gasł w oczach, tracił siły. Nie było chwili do stracenia.

Został zabrany do kliniki weterynaryjnej. Tam lekarze postawili diagnozę, która wiele tłumaczyła — zapalenie jelit i żołądka. Silne nudności, ślinienie się, brak apetytu, osłabienie… Ciastek bardzo cierpiał. Teraz musi zostać w klinice. Potrzebuje całodobowej opieki, stałej obserwacji, leków i troski, której tak bardzo mu zabrakło.

Video thumbnail
×

Nie znamy jego historii. Nie wiemy, czy zgubił się przypadkiem, czy ktoś mu „pomógł” zniknąć. Może opiekunowie wiedzieli, jak poważna jest diagnoza i ile kosztuje leczenie… i postanowili pozbyć się problemu. Tego nigdy się nie dowiemy.

Wiemy jednak jedno.

Ciastek został sam. Chory, słaby, porzucony na zimnej ulicy. Nie możemy pozwolić, by był skazany tylko na siebie.

Jego oczy są tak smutne, tak rozżalone, że patrząc w nie, serce dosłownie rozpada się na kawałeczki. Los bywa okrutny — ale my możemy być dla Ciastka czymś innym. Możemy być jego nadzieją.

Sprawmy, aby zaznał spokoju.

Dajmy mu szansę na dobre życie, na ciepło, bezpieczeństwo i miłość, których tak bardzo potrzebuje.

Każda złotówka ma znaczenie.

Dla nas to drobny gest.

Dla Ciastka — szansa na życie. 🐾❤️

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera.

Twoja pomoc ratuje życie
MBANKPL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BICBREXPLPWMBK
882 088 834