Brysio po operacji wychodzi z kliniki i rozgląda się za nowym domem!

Aktualizacja 08.05.2024
Kochani, przychodzę do Was z dobrymi wieściami od jednego z naszych podopiecznych – Brysia.
Piesek najtrudniejszą fazę gojenia po operacji ma już za sobą, dzięki czemu mógł wyjść z kliniki, z której trafił do domu tymczasowego, gdzie w spokoju będzie mógł wrócić do pełni zdrowia.
Z całego serca dziękuję Wam za pomoc i ogromne wsparcie jakie okazaliście w tej sprawie. Bez tego żadna z rzeczy, jakie zrobiliśmy nie byłaby możliwa. Mam do Was jednak jeszcze ostatnią prośbę – potrzeba nowego domu dla tego słodziaka.
Jeżeli ktoś z Was jest zainteresowany adopcją Brysia, zachęcamy do wypełniania naszego formularza adopcyjnego, który dostępny jest pod tym linkiem – https://forms.gle/4DbJGVcAcwcQ8PnK8, lub do kontaktu telefonicznego na numer +48 882 032 002.
Jeszcze raz dziękuję za wszystko co robicie. Jesteście najlepsi.
Dagmara

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.
Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.
Przekaż darowiznę z hasłem Puchatek na konto:
PKO BANK POLSKI: PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375
SWIFT/BIC: BPKOPLPW
MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin
Forma płatności
Potwierdź płatność w banku
Otwórz aplikację mobilną swojego banku i zatwierdź płatność. Masz na to około 60 sekund.
Przelew na telefon
- Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
- Wpisz numer telefonu naszej fundacji
882 088 834 - Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją
Wybierz kwotę wsparcia
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku
Zeskanuj kod w aplikacji swojego banku

Aktualizacja 24.04.2024
Moi Drodzy, Brysio jest już po amputacji ogonka i dochodzi do siebie pod opieką lekarzy. Operację przeszedł dobrze i obyło się bez żadnych komplikacji.
Na ten moment psiak musi pozostać jeszcze w klinice, ale jesteśmy dobrej myśli. Trzymajcie kciuki za tego dzielnego psiaka.
Prosimy również o dalsze wsparcie dla niego. On ma tylko nas a rachunki z dnia na dzień są coraz większe. Każde 5 czy 10 złotych to dla niego ogromna pomoc!
Dagmara

Aktualizacja 17.04.2024
Moi Drodzy, Brysio potwornie cierpi. Jacyś sadyści go okaleczyli, i wdała się martwica. Pies wije się z bólu próbuje sobie odgryźć ogon.
Potrzebna jest natychmiastowa amputacja ogona, nie ma innej możliwości. Trzeba działać bardzo szybko bo łzy same lecą z oczy gdy się widzi takie cierpienie.
Niestety lekarze nie chcą nawet kiwnąć palcem. Dziś wieczorem muszę przelać 1100 złotych.
Błagam o pilną pomoc!
Dagmara

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.

Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.
Drastyczne zdjęcie
To zdjęcie może zawierać drastyczne treści. Powinny je oglądać wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat.
JEGO HISTORIA
Pod nasze skrzydła trafił pies o imieniu Brysio. Otrzymaliśmy zgłoszenie, że po pewnej wiosce biega samopas duży pies, a jego ogon bardzo krwawi. Na wsi ludzie nie byli zbyt chętni do rozmowy i nie chcieli powiedzieć do kogo piesek należy, nikt do niego się nie przyznawał. Nie wiemy, czy chcieli coś ukryć, czy może ktoś wyrzucił go w tej okolicy. Pewnie nigdy się nie dowiemy.
Widząc trudno gojącą się ranę oraz dziwne zachowanie Brysia, który cały czas podgryzał ogon i wył przy tym z bólu zabraliśmy go do kliniki weterynaryjnej. Widać było, że piesek bardzo cierpi, ale jednocześnie co chwilę gryzie się po ogonku.
Lekarz sprawdził czy pies jest zaczipowany, aby odnaleźć właściciela – jednak bezskutecznie. Weterynarz powiedział, że rana jest cięta i nie należy do świeżych. Czy ktoś obciął mu kawałek ogonka? A może gdzieś się zakleszczył? Nie mamy pojęcia co się stało, możemy ocenić jedynie ranę i zachowanie psiaka. Tylko Brysio wie, co dokładnie się stało, ale niestety nie może nam o tym opowiedzieć.
Piesek bardzo cierpi i cały czas próbuje gryźć bolesne miejsce. Weterynarz stwierdził, że mogą to być już zaburzenia psychicznie z powodu nieustającego bólu z którym psiak nie mógł sobie poradzić. Jeśli sytuacja będzie tego wymagała skonsultujemy się z behawiorystą. Jednak najpierw musimy zadbać o ogon, który wymaga natychmiastowej interwencji medycznej.
Ogon jest w tak złym stanie, że nie da się już go uratować. Brysio podgryzając ogonek pogłębił tylko obrażenia i pozostała nam amputacja. Jednak to jest jedyna opcja, aby go ocalić, ponieważ może dojść do zakażenia lub martwicy, a wyniku całego procesu nawet do sepsy! Musimy się śpieszyć, bo z każdą godziną maleją szansę na przeżycie tego biednego psiaka.
Pilnie potrzebujemy Waszej pomocy, ponieważ potrzebne leczenie, operacja i pobyt w klinice będą bardzo kosztowne i znacznie przekraczają nasze możliwości. Widać, że ten piesek jest sam na tym świecie i nikomu innemu nie zależy na jego życiu. Bardzo prosimy Was o pomoc dla Brysia. Liczy się każde, nawet najmniejsze wsparcie!


Bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera.