Twoja pomoc ratuje życie
MBANKPL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BICBREXPLPWMBK
882 088 834

🐱 Dziewczynka, która uratowała Brylanta, znów odmieniła jego życie. 🥰

🐱 Dziewczynka, która uratowała Brylanta, znów odmieniła jego życie.  🥰 - Zdjęcie 1

Aktualizacja 28.07.2026

Hej, tu Brylant. 🐾❤️

Pamiętacie mnie?

Mam dla Was wiadomość, na którą sam długo czekałem.

Wiecie, czasem życie zatacza koło w naprawdę zaskakujący sposób. Nigdy bym nie pomyślał, że moja historia zakończy się właśnie tak.

Ciocia dziewczynki, która mnie znalazła, postanowiła dać mi dom. ❤️

I chyba nie mogłem trafić lepiej. Mam swoje miejsce, ludzi, którzy o mnie dbają, i spokój, którego tak bardzo potrzebowałem. A najlepsze jest to, że moja mała bohaterka może mnie odwiedzać i sprawdzać, czy wszystko u mnie w porządku. Wygląda na to, że zostałem objęty dożywotnim nadzorem. Nie mam nic przeciwko. 😼

Ciocia poszła jednak o krok dalej. Zbudowała mi prawdziwą wolierę, żebym nawet gdybym wpadł na jakiś genialny pomysł ucieczki, nie miał najmniejszych szans go zrealizować. Powiedzmy, że bezpieczeństwo wygrało z moją kocią kreatywnością. No i dobrze... chociaż od czasu do czasu dla zasady sprawdzam, czy aby na pewno nie da się znaleźć jakiegoś tajnego wyjścia. Jak dotąd – ciocia prowadzi. 😼

Muszę przyznać, że życie domowego kota ma całkiem sporo zalet. Nie trzeba zastanawiać się, gdzie dziś będzie się spało, czy uda się znaleźć coś do jedzenia i czy jutro znów wszystko będzie dobrze. Teraz mogę po prostu być kotem.

Dziękuję Wam za każdą wpłatę, każde udostępnienie i każde dobre słowo. To dzięki Wam dostałem szansę na nowe życie i własny dom.

A jeśli ktoś zapyta mnie, jak się teraz czuję, odpowiem krótko...

Powiedzmy, że z bezdomności przeszedłem na pełen etat kota rozpieszczonego. I bardzo mi z tym do pyszczka. 😼❤️

Wasz Brylant.

Historia

Przekaż darowiznę z hasłem Puchatek na konto:

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK

Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

Forma płatności

Wybierz kwotę wsparcia

Wybierz kwotę wsparcia

Wybierz kwotę wsparcia

Kwota pobierana co miesiąc.
  1. Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
  2. Wpisz numer telefonu naszej fundacji
    882 088 834
  3. Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją
Wyślij SMS o treści: PUCHATEK
NA NUMER 7420
(KOSZT 4,92 PLN)
LUB
NA NUMER 7901
(KOSZT 11,07 PLN)
I kup tapetę. Zobacz regulamin pobierania tapet.
🐱 Dziewczynka, która uratowała Brylanta, znów odmieniła jego życie.  🥰 - Zdjęcie 2
🐱 Dziewczynka, która uratowała Brylanta, znów odmieniła jego życie.  🥰 - Zdjęcie 3

Aktualizacja 25.06.2026

Brylant ma za sobą kolejny etap leczenia 🐾

Na ten moment jego stan jest stabilny, co przynosi nam dużą ulgę. Obecnie największej uwagi wymaga rana, która nadal potrzebuje regularnego opatrywania i dalszej obserwacji.

Choć Brylant jest jeszcze osłabiony, jego stan pozwolił na przeniesienie go z kliniki do domowego hoteliku, gdzie może dochodzić do siebie w spokojniejszych i bardziej komfortowych warunkach. Na razie przebywa w wydzielonej przestrzeni kwarantannowej, aby mieć zapewniony spokój, bezpieczeństwo i odpowiednie warunki do regeneracji.

Przed nim wciąż dalsze leczenie, regularna opieka, kontrole oraz codzienna pielęgnacja rany. Powrót do pełni sił to proces, który wymaga czasu, cierpliwości i odpowiednich warunków.

To jeszcze nie koniec jego drogi. Leczenie, wizyty kontrolne, hotelik, specjalistyczna karma, suplementacja i wszystkie niezbędne środki wspierające rekonwalescencję nadal generują duże koszty, z którymi sami nie damy rady.

Dziękujemy wszystkim, którzy wspierają Brylanta i pomagają nam walczyć o jego zdrowie ❤️ 🐾

Aktualizacja 29.05.2026

Dzięki Państwa wsparciu, Brylant jest po operacji i na szczęście pojawiły się pierwsze spokojniejsze wiadomości 🐾💔

Jego organizm bardzo długo walczył z ciężkim stanem zapalnym i nadal potrzebuje czasu, aby dojść do siebie, ale lekarzom udało się zatrzymać zakażenie. To najważniejsze.

Przez ostatnie dni bardzo baliśmy się o jego życie, ale teraz możemy już odetchnąć z ulgą.

Przed nim jeszcze rekonwalescencja, odzyskiwanie sił i dalsza opieka weterynaryjna. Organizm nadal jest bardzo osłabiony po wszystkim, co przeszedł, dlatego każdy kolejny dzień ma ogromne znaczenie.

Dziękujemy każdemu, kto nadal wspiera Brylanta i trzyma za niego kciuki 💛

JEGO HISTORIA

🐱 Dziewczynka, która uratowała Brylanta, znów odmieniła jego życie.  🥰 - Zdjęcie 4

Fundacja to nie tylko ratowanie zwierząt. To nie są wyłącznie telefony, interwencje, faktury z lecznic i kolejne dramaty, które każdego dnia rozrywają serce. Fundacja to przede wszystkim ludzie. Ludzie, którzy uczą się kochać mocniej, widzieć więcej i nie odwracać wzroku wtedy, kiedy świat przechodzi obojętnie. To miejsce, gdzie uczymy się empatii, szacunku i tego, że nawet najmniejszy gest może uratować komuś życie.

I wiecie co jest w tym wszystkim najpiękniejsze? Że czasami największym bohaterem okazuje się dziecko.

Mała, 11-letnia dziewczynka.

Dziewczynka, która nie ma własnego zwierzaka, bo rodzice nigdy nie zgodzili się, by przyniosła do domu kota czy psa. Ale ona mimo to pokochała wszystkie te bezdomne, niczyje stworzenia całym swoim małym sercem. Pomagała dokarmiać koty. Doglądała ich. Martwiła się o nie bardziej niż niejeden dorosły człowiek. Dla niej każdy bezdomny kot był kimś ważnym. Kimś, kto czuje. Kto cierpi. Kto potrzebuje miłości.

I wtedy spotkała Brylanta.

Nie pięknego, zdrowego kota z bajki. Tylko przerażonego, cierpiącego kociaka z ogromną raną, z której lała się krew. Kota, który prawdopodobnie od dawna błagał świat o pomoc… i świat go nie słyszał.

Mijali go ludzie. Dorośli. Silni. „Mądrzy”. I nikt się nie zatrzymał.

Dla wielu był tylko kolejnym bezdomnym kotem. Problemem. Widokiem, który łatwiej ominąć niż przeżyć.

Ale zatrzymała się ona. Mała dziewczynka z wielkim sercem.

Przestraszona. Bezradna. Ze łzami w oczach. Nie wiedziała, jak mu pomóc, jak zabezpieczyć ranę, co zrobić, żeby przestał cierpieć. Ale wiedziała jedno — nie może go zostawić. Nie może udawać, że go nie widzi.

I właśnie dlatego Brylant dziś żyje.

Przybiegła po pomoc. Walczyła o niego tak, jakby był jej własnym przyjacielem. Pokazała więcej człowieczeństwa niż wielu dorosłych, którzy przeszli obok.

Nie potrafiliśmy odmówić. Bo jak odmówić dziecku, które zamiast nagrać filmik do internetu, uklękło przy cierpiącym zwierzęciu i próbowało je ratować? Jak odmówić komuś, kto mając zaledwie 11 lat, już wie, czym jest empatia?

Brylant trafił do kliniki. Dostał leki przeciwbólowe, antybiotyki i pomoc, której tak bardzo potrzebował. Jego rany zostały zaopatrzone, ale przed nim jeszcze długa droga. Na razie zostaje pod opieką lekarzy, bo nadal cierpi i potrzebuje leczenia, bezpieczeństwa i spokoju.

A my dziś błagamy Was o jedno. Nie zawiedźmy tej dziewczynki.

Nie pozwólmy, żeby nauczyła się, że dobro nie ma sensu. Nie pozwólmy, żeby pomyślała, że świat jest obojętny.

Pokażmy jej, że dorośli też potrafią mieć serce. Że umiemy się zjednoczyć, kiedy ktoś cierpi. Że potrafimy razem walczyć o życie małego kota, którego ktoś wcześniej skazał na samotny ból.

Brylant potrzebuje teraz wszystkiego – leczenia, opłacenia kliniki, dobrej karmy, suplementów i dalszej opieki weterynaryjnej. Każda wpłata to dla niego szansa. Każde udostępnienie to nadzieja. Każde dobre słowo to znak, że nie jest sam.

A dla tej małej bohaterki? To dowód, że warto było się zatrzymać. Że warto było mieć serce ❤️

Video thumbnail
×
Video thumbnail
×

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera.

Twoja pomoc ratuje życie
MBANKPL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BICBREXPLPWMBK
882 088 834