Bielik już stracił jedno ucho. Drugie gnije… Czy zdążymy go uratować?

Aktualizacja 25.06.2026
🐾 Aktualizacja o Bieliku ❤️
Bielik ma za sobą pierwszy etap leczenia onkologicznego.
Nasz dzielny chłopak przeszedł już pierwszą sesję chemioterapii. To bardzo ważny krok w walce z nowotworem, ale jednocześnie dopiero początek długiej drogi, która wciąż jest przed nim.
Obecnie Bielik pozostaje pod stałą opieką lekarzy i jest uważnie monitorowany po pierwszym podaniu leków. Każdy organizm reaguje na chemioterapię inaczej, dlatego najbliższe dni są niezwykle ważne. Lekarze obserwują jego samopoczucie i reakcję organizmu, aby odpowiednio planować kolejne etapy leczenia.
Przed Bielikiem jeszcze kilka cykli terapii, a także regularne konsultacje i badania kontrolne. To proces, który wymaga czasu, cierpliwości i nieustannej opieki.
Oprócz samego leczenia onkologicznego niezwykle ważne jest również codzienne wsparcie organizmu – specjalistyczna karma, suplementacja, leki oraz troskliwa opieka, które pomagają mu bezpieczniej przejść przez terapię i zachować jak najlepszą kondycję.
Choć pierwszy krok został już wykonany, walka o zdrowie Bielika trwa nadal. Przed nami jeszcze wiele wizyt, badań i kolejnych decyzji związanych z leczeniem.
Z całego serca dziękujemy wszystkim, którzy są z Bielikiem w tej trudnej drodze. Wasze wsparcie, dobre słowa, udostępnienia i wpłaty dają mu realną szansę na dalsze leczenie i pomagają nam pokrywać rosnące koszty terapii.
Prosimy, nie przestawajcie trzymać za niego kciuków 🐾 💛
Bielik walczy każdego dnia, a my razem z nim ❤️

Przekaż darowiznę z hasłem Bielik na konto:
MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin
Forma płatności
- Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
- Wpisz numer telefonu naszej fundacji
882 088 834 - Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją
(KOSZT 4,92 PLN)
(KOSZT 11,07 PLN)
Aktualizacja 29.05.2026
Bardzo długo czekaliśmy na wyniki badań histopatologicznych Bielika. Niestety wiadomości, które otrzymaliśmy, są bardzo trudne… 💔
Wyniki potwierdziły raka płaskonabłonkowego. Choroba zdążyła bardzo mocno zaatakować jego uszy i nie było już innej możliwości – konieczna była natychmiastowa operacja oraz amputacja zmienionych chorobowo tkanek z dużym marginesem zdrowej tkanki.
To była jedyna szansa, by zatrzymać rozwój choroby.
Dziś Bielik dochodzi do siebie pod opieką lekarzy. Szwy goją się bardzo ładnie, ale sam Bielik jest nadal bardzo osłabiony. Mimo tego wszystkiego, co przeszedł, jest niezwykle dzielny i każdego dnia pokazuje ogromną wolę walki 🐾💛
Przed nim jednak wciąż długa droga.
To na pewno nie koniec leczenia – czekają go kolejne badania, konsultacje i prawdopodobnie dalsze leczenie onkologiczne. Teraz musimy obserwować, jak organizm poradzi sobie po operacji i mieć nadzieję, że chorobę udało się zatrzymać.
Bardzo prosimy – trzymajcie za Bielika kciuki, wysyłajcie mu dobrą energię i nie zapominajcie o nim.
Choć największa zbiórka częściowo już się zakończyła, koszty jego leczenia i dalszej opieki nadal są ogromne, a środki, które udało się zebrać, z dnia na dzień coraz bardziej się kurczą.
Każde wsparcie, każda wpłata i każde udostępnienie naprawdę pomagają nam dalej walczyć o jego zdrowie i życie ❤️
JEGO HISTORIA

On już nie ma jednego ucha… Drugie gnije i każdego dnia jest coraz gorzej.
Bielik przez długi czas żył na ulicy – sam, niezauważony, w bólu, którego nikt nie widział. Mijały go setki ludzi. Nikt się nie zatrzymał. A on każdego dnia walczył z cierpieniem, które nie pozwalało normalnie funkcjonować, które odbierało mu siły i nadzieję.
Kiedy trafił pod nasze skrzydła, było już bardzo źle. Jego ciało było wycieńczone, a ból nie do zniesienia. Nie pozwalał się dotknąć – każdy kontakt sprawiał cierpienie, każdy ruch był walką. On nie rozumie, dlaczego tak bardzo boli…
Natychmiast trafił do lecznicy. Zrobiono badania.Teraz czekamy na wyniki – to najtrudniejszy moment.
Bielik dostał antybiotyki, leki przeciwbólowe i przeciwzapalne. Każdy dzień to próba zatrzymania tego, co się dzieje. Lekarze robią wszystko, co mogą, żeby dać mu szansę.
Ale koszty rosną z każdą chwilą…
Rachunek już teraz jest ogromny, a to dopiero początek walki o jego życie.
Nie damy rady bez Was.
Prosimy – pomóżcie Bielikowi.
Dajcie mu szansę na życie bez bólu, na coś, czego nigdy wcześniej nie miał – ulgę, bezpieczeństwo, nadzieję.
Każda złotówka ma znaczenie.
Każde udostępnienie to ktoś, kto może go uratować.
On naprawdę chce żyć…






Bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera.