Twoja pomoc ratuje życie
MBANKPL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BICBREXPLPWMBK
882 088 834

Mężczyzna truje bezpańskie psy, jednak brakuje dowodów, aby to udowodnić. Zbieramy środki na badania toksykologiczne!

Kochani przyjaciele, dostaliśmy informację, że pewien mężczyzna rozkłada substancję toksyczną w miejscu, gdzie bytują bezdomne pieski. Są to podejrzenia, nie mamy niestety dowodów. Sprawa została zgłoszona na policję, jednak oni uznali, że nie zajmą się tą sprawą, bo być może psy zjadły trutkę na szczury. Po trutce na szczury zwierzęta zachowują się inaczej, co nie zmienia faktu, że taką substancją również można doprowadzić do ich śmierci.

Sytuacja wygląda jednak inaczej, wszystko wskazuje, że jest to celowe działanie, aby w niehumanitarny sposób pozbyć się zwierząt z okolicy.

Przekaż darowiznę z hasłem Badania na konto:

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK

Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

LUB
Wyślij SMS o treści BADANIA
NA NUMER 7420 (KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7901 (KOSZT 11,07 PLN)

Forma płatności

Wybierz kwotę wsparcia

Wybierz kwotę wsparcia

Wybierz kwotę wsparcia

Kwota pobierana co miesiąc.
  1. Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
  2. Wpisz numer telefonu naszej fundacji
    882 088 834
  3. Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją

Staramy się je wszystkie wyłapywać, ale najpierw musimy zdobyć ich zaufanie. Pieski dostają drgawek i leci im piana z pyszczka, po czym konają w ogromnej męczarni. Mamy obecnie zdjęcia dwóch piesków, ale było ich więcej. Wiemy to od mieszkańców, którzy już od kilku dni znajdywali ciała piesków, początkowo myśleli, że to przypadek i nie zrobili zdjęć. Policja powiedziała, że zajmie się sprawą, jeśli udowodnimy, że faktycznie jest to inna substancja niż trutka na szczury… zachowują się, jakby nie było możliwości otrucia zwierząt tą substancją. Musimy zrobić badania toksykologiczne zmarłych już zwierząt oraz będziemy szukać w okolicy podrzuconych, zatrutych produktów spożywczych, które wyglądają podejrzanie.

Niestety, takie badania nie należą do najtańszych, a dla policji jeden dowód czy piesek to za mało, aby wszcząć śledztwo. Podejrzany mężczyzna cały czas jest na wolności, niestety jak to mówią „nikt go za rękę nie złapał”.

Jednak okoliczna ludność mówi, że od zawsze przeszkadzały mu zwierzęta i ciągle na nie narzekał i mówił „najlepiej jakby wszystkie zdechły”. Bardzo prosimy o wsparcie w tej sprawie, chcemy to jak najszybciej zgłosić na policję wraz z dowodami – jaka ta substancja, a oni wtedy zaczną działać.

My bez policji nie możemy nic zrobić, a bez tych badań oni nam nie pomogą. Ktokolwiek to zrobił, powienien ponieść konsekwencje swoich czynów.

Video thumbnail
×

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera.

Twoja pomoc ratuje życie
MBANKPL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BICBREXPLPWMBK
882 088 834