Twoja pomoc ratuje życie
PKO BANK POLSKIPL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375
SWIFT/BICBPKOPLPW
882 088 834

Lina miała zabić Bąbla, lecz los postawił go na nogi

Bąbel - Zdjęcie 1

Aktualizacja 02.04.2026

Cześć, tu Bąbel 🐾

Piszę do Was z bardzo ważną wiadomością… i od razu mówię – u mnie jest teraz naprawdę DOBRZE. Serio!

Jestem w hoteliku i powiem Wam jedno: życie potrafi się zmienić bardziej, niż pies jest w stanie sobie wyobrazić. Mam pełną miskę, miękkie miejsce do spania i ludzi, którzy głaszczą mnie tak, jakby to była najważniejsza rzecz na świecie.

A ja? Ja jestem… no cóż… wulkanem energii 😄

Biegam, skaczę, kombinuję, zaczepiam, wymyślam zabawy i generalnie staram się nadrobić wszystko to, co mnie ominęło. Bo wiecie – teraz to ja żyję NA CAŁEGO.

Mam tu też ekipę!

Są kumple do biegania, są kumpele (nie powiem, całkiem fajne 😉), jest z kim się bawić, z kim się pokłócić o zabawkę i z kim potem się pogodzić.

Naprawdę jest super.

Ale… Powiem Wam coś po cichu. Tak między nami. Coś mi się wydaje, że te wszystkie ciocie coś knują… Patrzą na mnie tak jakoś podejrzanie, uśmiechają się i mówią: „Bąbel, my Ci coś znajdziemy…”

I wiecie co? Tak sobie myślę, że ja mam po prostu ogromne szczęście. Bo wokół mnie są ludzie, którzy kibicują, pomagają, troszczą się i sprawiają, że każdy dzień jest coraz fajniejszy.

Naprawdę z całego mojego merdającego serducha dziękuję Wam za wsparcie, zaangażowanie i każdą pomoc. Za dobre słowo, za ciepłe myśli, za troskę i za to, że po prostu jesteście. Dzięki Wam mogę biegać, cieszyć się, rozrabiać, poznawać świat i nadrabiać życie z takim rozmachem, że aż uszy latają.

No i co… śmigam dalej, merdam dalej i przesyłam Wam całusa prosto z noska 🐶

Wasz Bąbel

specjalista od radości i merdania ogonem

Historia

Przekaż darowiznę z hasłem Bąbel na konto:

PKO BANK POLSKI: PL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375
SWIFT/BIC: BPKOPLPW

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK

Fundacja Kubusia Puchatka
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

LUB
Wyślij SMS o treści BABEL
NA NUMER 7420 (KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7901 (KOSZT 11,07 PLN)

Forma płatności

Wybierz kwotę wsparcia

Wybierz kwotę wsparcia

Wybierz kwotę wsparcia

Kwota pobierana co miesiąc.
  1. Otwórz aplikację mobilną swojego banku, kliknij w ikonę BLIK i wybierz Przelew na telefon
  2. Wpisz numer telefonu naszej fundacji
    882 088 834
  3. Podaj kwotę wsparcia, potwierdź dane i zaakceptuj mobilną autoryzacją

JEGO HISTORIA

Bąbel - Zdjęcie 2

Historia Bąbla i cena ocalonego życia

Na polu, u skraju lasu było cicho. Za cicho.

Daleko od miasta, z dala od ludzi, ktoś przywiązał psa do drzewa liną. Nie po to, żeby go zabezpieczyć. Nie po to, aby po niego wrócić. Lina wrzynała się w szyję. Każdy ruch powodował ból. Rany ropiały. Organizm słabł z odwodnienia, z głodu, z zarobaczenia. On tam nie czekał na pomoc. On tam miał umrzeć!

I gdyby nie przypadek – prawdopodobnie tak właśnie by się stało.

Ktoś przechodził. Zatrzymał się. Zobaczył psa. Znalazł numer. Zadzwonił. Tak zaczęła się historia Bąbla…

Nie było transmisji na żywo, dramatycznych postów co godzinę ani zdjęć dla zasięgów. Była cisza, strach i walka o życie. Czasem ludzkie okrucieństwo jest tak potężne, że odbiera siły nawet tym, którzy pomagają. Nie chcieliśmy rozgłosu. Nie chcieliśmy hejtu. Nie chcieliśmy kolejnej fali nienawiści, która w dzisiejszych czasach przychodzi szybciej niż pomoc. Nie chcieliśmy słuchać złotych rad w stylu: „przestańcie go męczyć, uśpijcie – tak będzie prościej”. Łatwo jest napisać kilka słów i zamknąć temat, trudniej podjąć walkę o małe życie.

Wiedzieliśmy, że musimy skupić się na jednym – uratować Bąbla.

A to nie była łatwa walka. Ropiejące, głębokie rany. Skrajne niedożywienie. Odwodnienie. Pasożyty wyniszczające organizm. Antybiotykoterapia, leki wzmacniające, kroplówki i stała opieka weterynaryjna. Każdy dzień był walką, a każdy rachunek kolejnym ciężarem.

Ale Bąbel się nie poddał.

Dziś jego rany się zagoiły. Oczy nie są już puste. Powoli wraca siła. Jest bezpieczny. Żyje. I to jest nasz cel. Zawsze – życie.

Tylko że ratowanie w ciszy nie oznacza, że nie ma kosztów. Zostaliśmy z ogromnym długiem, z rachunkami, które przekraczają nasze możliwości, z pytaniem, czy damy radę pomagać dalej. Antybiotyki kosztują. Diagnostyka kosztuje. Hospitalizacja kosztuje. Specjalistyczna karma kosztuje. Miłość jest darmowa i jej akurat mamy od liku, a za wszystkie inne materialne rzeczy musimy ponosić ogromne koszta finansowe.

Dziś nie prosimy o podziw. Prosimy o realne wsparcie finansowe. O wpłatę, nawet najmniejszą. O pomoc w spłacie długu, który powstał dlatego, że ktoś kiedyś postanowił odebrać życie, a my postanowiliśmy je uratować.

Nie wiemy, czy uda się zebrać całą kwotę. Nie wiemy, ilu ludzi zechce pomóc. Ale wiemy jedno — było warto! Zrobilibyśmy to jeszcze raz. Bo Bąbel żyje. Oddycha. Merda ogonem. Twoje wsparcie – nawet najmniejsza wpłata – ma ogromne znaczenie; jeśli nie możesz wesprzeć finansowo, udostępnij informację dalej, bo każda forma pomocy jest na wagę złota.

Czasem świat zmienia się nie przez wielkie akcje i rozgłos, ale przez cichą decyzję jednego człowieka: „Pomogę”.

Dziś możesz być częścią tej historii. Historii, która zaczęła się w lesie i nie skończyła się śmiercią.

Video thumbnail
Video thumbnail
Video thumbnail
1 / 1
×

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera.

Twoja pomoc ratuje życie
PKO BANK POLSKIPL55 1020 5226 0000 6002 0827 0375
SWIFT/BICBPKOPLPW
882 088 834