Aktualizacja 5.06.2026
Wilk nadal pozostaje pod opieką weterynarzy 🐾💔
Choć jego stan jest stabilniejszy niż jeszcze jakiś czas temu, przed nim wciąż rekonwalescencja i dalsze leczenie. Rana goi się prawidłowo, a obrzęk wyraźnie się zmniejszył, jednak organizm nadal potrzebuje czasu, aby poradzić sobie ze wszystkim, co przeszedł.
Na szczęście Wilk nie stracił apetytu i chętnie zjada posiłki. To spokojny psi senior, który mimo wszystkich trudnych doświadczeń nadal nie stracił zaufania do ludzi ale każdy kontakt z człowiekiem jest na jego warunkach.
To jeszcze nie moment, żeby ogłaszać koniec leczenia. Nadal potrzebna jest cierpliwość, regularna opieka i obserwacja.
Cieszymy się z każdego spokojniejszego dnia i mamy nadzieję, że najbliższy czas pozwoli Wilkowi dalej odzyskiwać siły.
Dziękujemy wszystkim, którzy są przy Wilku i wspierają jego leczenie ❤️🐾
Przekaż darowiznę z hasłem WILK na konto:
RATUJĘ WILKA
882 088 834Wyślij SMS o treści
JEGO HISTORIA

Wilk od wielu lat żył jako bezdomny pies w okolicach jednej z fabryk. Był dobrze znany okolicznym ludziom – przez długi czas osoby o dobrym sercu starały się go dokarmiać i doglądać najlepiej, jak potrafiły. Mimo trudnego życia na ulicy pozostał niezwykle łagodnym, spokojnym i dobrym psem. To właśnie takie psy najczęściej uczą człowieka pokory – zmęczone życiem, ostrożne, ale nadal ufające człowiekowi na tyle, na ile pozwala im ich historia.
Od czasu powstania naszej fundacji również objęliśmy Wilka pomocą i regularnym wsparciem. Karmiliśmy go, leczyliśmy, szczepiliśmy i staraliśmy się zrobić wszystko, aby jego codzienność była choć trochę spokojniejsza i bezpieczniejsza. Pomagaliśmy mu jednak na tyle, na ile sam nam pozwalał. Wilk to pies z własnymi przyzwyczajeniami i ogromnym doświadczeniem życia na ulicy. Szanując jego charakter i „suwerenność”, byliśmy obok niego, dając mu wsparcie bez odbierania mu poczucia bezpieczeństwa, do którego przez lata zdążył się przyzwyczaić.
Kilka dni temu jego stan nagle bardzo się pogorszył. Wilk co chwilę wstawał, cząsał się i próbował się wypróżnić, ale nie mógł. Niestety był to już czas tuż przed weekendem. „Zwierzęta zawsze wiedzą, kiedy chorować” – najczęściej dzieje się to właśnie wtedy, gdy dostępność lekarzy jest mniejsza, a koszty i stawka walki o życie stają się jeszcze większe. W przypadku Wilka nie mogliśmy jednak czekać ani zastanawiać się, co robić dalej. Nie było też czasu na organizowanie zbiórki i oczekiwanie na pomoc, bo każda kolejna godzina mogła zakończyć się dla niego tragicznie. Dlatego od razu podjęliśmy decyzję o diagnostyce i ratowaniu jego życia.
Wykonano USG, RTG oraz badania krwi. Diagnoza była bardzo poważna – wykryto guz śledziony, ogromnie powiększoną prostatę uciskającą jelita oraz zmiany nowotworowe jąder. Dodatkowo w jelitach znajdowały się kości i ciało obce blokujące oddawanie kału. Wilk cierpiał coraz bardziej, dlatego nie było czasu do stracenia.
Lekarze podjęli decyzję o natychmiastowej operacji ratującej życie. Podczas zabiegu usunięto guz, amputowano chorą mosznę oraz otwarto jelita, z których wyciągnięto ogromną zbitą kulę sierści, piasku i resztek zalegających w przewodzie pokarmowym. To właśnie ona przez długi czas blokowała jelita i powodowała ogromny ból.
Wilk przeżył operację, ale jego stan nadal jest bardzo ciężki i krytyczny. Przebywa w szpitalu pod całodobową opieką lekarzy. Teraz zaczyna się najtrudniejszy etap – walka o to, aby jego organizm miał siłę wrócić do życia po tak rozległym zabiegu.
Już dziś wiemy jedno – nie zostawimy go z tym samego. Po wyjściu ze szpitala Wilk będzie musiał już na stałe pozostać pod naszą opieką, w bezpiecznym miejscu lub hoteliku, gdzie będzie miał stały nadzór i odpowiednie warunki. Po latach życia na ulicy zasługuje wreszcie na spokój, bezpieczeństwo i godną starość.
Przed nami jednak ogromne koszty. Najważniejsze jest teraz opłacenie leczenia, hospitalizacji i operacji oraz zabezpieczenie środków na dalszą opiekę. Musimy spłacić rachunki za ratowanie Wilka, ponieważ jeśli tego nie zrobimy, w przyszłości drzwi tej kliniki mogą zostać zamknięte przed kolejnym zwierzęciem, które będzie pilnie potrzebowało pomocy. Nie chcemy dopuścić do sytuacji, w której przez brak możliwości uregulowania obecnych kosztów inne cierpiące zwierzę mogłoby kiedyś zostać bez szansy na leczenie i ratunek.
Wilk będzie wymagał specjalistycznej opieki, odpowiedniej suplementacji oraz lekkostrawnej, dobrej jakości karmy dostosowanej do jego obecnego stanu zdrowia i pracy jelit po operacji. To wszystko będzie generowało kolejne koszty, ale jest niezbędne, aby miał szansę dojść do siebie.
Bardzo prosimy o pomoc dla Wilka. Każda wpłata, każde udostępnienie i każde dobre słowo mają ogromne znaczenie. Nie mogliśmy zostawić go bez pomocy tylko dlatego, że jest stary i schorowany.
Starość nie powinna oznaczać cierpienia i samotnego umierania gdzieś na ulicy. Młody czy stary – każde zwierzę ma takie samo prawo do życia, leczenia, bezpieczeństwa i opieki medycznej. Wilk przez lata walczył o przetrwanie sam. Dzisiaj to my walczymy o niego. 🙏💔