Aktualizacja 8.01.2026
Drodzy Przyjaciele,
dzięki Wam udało się spłacić dług za leczenie Wiewióreczki. Dzięki temu, mamy otwarte drzwi w tej klinice, w razie konieczności mamy tam otwarte konto i będziemy mogli ratować dalej! To ogromna ulga i dowód na to, że dobro naprawdę wraca.
Wiewiórka jest bezpieczna. Dochodzi do siebie pod opieką lekarzy, uczy się nowej rzeczywistości i z każdym dniem pokazuje, jak niesamowicie dzielną i cudowną jest sunią.
A już w połowie stycznia Wiewióreczka zacznie rozglądać się za nowym domem.
Dziękujemy, że byliście z nami.
Przekaż darowiznę z hasłem WIEWIÓRKA na konto:
RATUJĘ WIEWIÓRKĘ
882 088 834Wyślij SMS o treści
JEJ HISTORIA
Wiewióreczka… maleńka, delikatna dusza, która w swoim krótkim życiu zaznała więcej bólu niż jakiekolwiek zwierzę powinno.
Znaleziono ją na skraju drogi. Leżała tam długo — zbyt długo. Kiedy wolontariusze ją odnaleźli, była w stanie agonalnym. Oddychała szybko, płytko, jakby walczyła z każdą sekundą, a jej ciało było tak wyczerpane, że trudno było uwierzyć, że wciąż się nie poddała.
Wolontariusze natychmiast zawieźli ją do kliniki, gdzie zobowiązali się do pokrycia kosztów leczenia. Lekarze zgodzili się i od razu wzięli się do ratowania życia — każda godzina działała przeciwko niej. Jej rana była bardzo rozległa, a kość tak zniszczona, że zaistniało ryzyko wystąpienia sepsy. Jedyną szansą na uratowanie jej życia była pełna amputacja.
I Wiewiórka… nasza dzielna nastolatka… przeżyła.
Choć ryzyko było ogromne, ona postanowiła walczyć.
Dziś leży już spokojnie w klinice, bezpieczna. Obolała, ale już jej nic nie zagraża. Patrzy na ludzi z delikatną nadzieją i wdzięcznością, jakby wiedziała, że ktoś wreszcie zawalczył o nią tak, jak ona walczyła o życie.

Koszty jej leczenia przerosły wolontariuszy, którzy z całego serca chcieli ją ratować. Rachunek musi zostać spłacony, bo inaczej w przyszłości nie będziemy mogli pomóc innym zwierzętom w potrzebie.
Każde życie ma znaczenie — dziś ratujemy Wiewiórkę, jutro może kolejne istnienie będzie czekać na pomoc, a bez uregulowania tego długu nie będziemy w stanie tego zrobić.
Obecnie Wiewiórka przebywa w klinice pod opieką, ale nie wiemy, jak długo będzie mogła tam zostać. To wszystko jest uzależnione od możliwości finansowych spłaty długu.
Wiewióreczka to cudowna, kochana sunia. Wierzymy, że kiedy poczuje się lepiej, znajdzie dom, który pokocha ją z całego serca — a ona odda temu domowi całą swoją wierność, wdzięczność i miłość, jaką ma w sobie.
Dajcie jej proszę szansę.
Pomóżcie spłacić koszt jej leczenia — aby Wiewióreczka mogła wrócić do zdrowia, a my abyśmy w przyszłości mogli ratować następne zwierzęta, które tak bardzo nas potrzebują.
Wierzymy w dobro ludzi. Wierzymy, że razem możemy sprawić cud.
Każda złotówka to cegiełka, która ratuje nie tylko ją, ale i kolejne bezbronne istnienia.