Aktualizacja 17.04.2026
Cześć! To ja – Wasza Wiewióra 🐾
Tak, tak… ta sama, co skacze, biega i szaleje na trzech łapach!
No bo jak to się mówi – każda wiewióra znajdzie swojego człowieka… czy jakoś tak 😄
I wiecie co? U mnie dokładnie tak się stało! Po długim czasie czekania przyjechały po mnie NAJCUDOWNIEJSZE mamuśki na świecie i zabrały mnie do mojego super domu ❤️
Mam tu kumpla – co prawda ma cztery łapy (trochę przesada, nie?), ale za to biega zdecydowanie wolniej niż ja. No cóż… talent to talent 😎
Chcę Wam wszystkim z całego serducha podziękować – za wsparcie, za to, że byliście, pomagaliście, kiedy najbardziej tego potrzebowałam.
I oczywiście ogromne podziękowania dla cioć, które były przy mnie w najtrudniejszym momencie ❤️
Obiecuję, że będę się odzywać z mojego nowego domu na Śląsku – bo przecież taka gwiazda jak ja nie może zniknąć bez wieści! ✨
Jeszcze raz: DZIĘKUJĘ Wam wszystkim! 🐿️ 💛
Wasza szalona Wiewióra 🐾

Przekaż darowiznę z hasłem PUCHATEK na konto:
WSPIERAM PUCHATKA
882 088 834Wyślij SMS o treści
Aktualizacja 24.02.2026
Kochani
chcemy podzielić się dobrą wiadomością i ogromną ulgą, którą dziś czujemy. Dzięki Waszemu wsparciu Wiewiórka ma zapewnione bezpieczeństwo i zaplecze, które pozwala nam spokojniej patrzeć w przyszłość. To daje siłę do dalszego działania i ratowania kolejnych istnień.
A teraz kilka słów prosto od Wiewiórki 🐿️
Chciałam Wam z całego serca podziękować za to, że daliście mi tę szansę. Dzięki Wam mogę dziś bezgranicznie cieszyć się życiem. Bez Was absolutnie by się to nie udało.
To cudowne uczucie być znów tak sprawną i szczęśliwą – a to wszystko jest Waszą zasługą.
Teraz do pełni szczęścia brakuje mi już tylko jednego: mojego domu na zawsze, pełnego miłości, ciepła i codziennych wygłupów 💕
A więc domku – przybywaj! Czekam pełna entuzjazmu 🥰
Dziękuję, że jesteście ❤️

Aktualizacja 8.01.2026
Drodzy Przyjaciele,
dzięki Wam udało się spłacić dług za leczenie Wiewióreczki. Dzięki temu, mamy otwarte drzwi w tej klinice, w razie konieczności mamy tam otwarte konto i będziemy mogli ratować dalej! To ogromna ulga i dowód na to, że dobro naprawdę wraca.
Wiewiórka jest bezpieczna. Dochodzi do siebie pod opieką lekarzy, uczy się nowej rzeczywistości i z każdym dniem pokazuje, jak niesamowicie dzielną i cudowną jest sunią.
A już w połowie stycznia Wiewióreczka zacznie rozglądać się za nowym domem.
Dziękujemy, że byliście z nami.
JEJ HISTORIA
Wiewióreczka… maleńka, delikatna dusza, która w swoim krótkim życiu zaznała więcej bólu niż jakiekolwiek zwierzę powinno.
Znaleziono ją na skraju drogi. Leżała tam długo — zbyt długo. Kiedy wolontariusze ją odnaleźli, była w stanie agonalnym. Oddychała szybko, płytko, jakby walczyła z każdą sekundą, a jej ciało było tak wyczerpane, że trudno było uwierzyć, że wciąż się nie poddała.
Wolontariusze natychmiast zawieźli ją do kliniki, gdzie zobowiązali się do pokrycia kosztów leczenia. Lekarze zgodzili się i od razu wzięli się do ratowania życia — każda godzina działała przeciwko niej. Jej rana była bardzo rozległa, a kość tak zniszczona, że zaistniało ryzyko wystąpienia sepsy. Jedyną szansą na uratowanie jej życia była pełna amputacja.
I Wiewiórka… nasza dzielna nastolatka… przeżyła.
Choć ryzyko było ogromne, ona postanowiła walczyć.
Dziś leży już spokojnie w klinice, bezpieczna. Obolała, ale już jej nic nie zagraża. Patrzy na ludzi z delikatną nadzieją i wdzięcznością, jakby wiedziała, że ktoś wreszcie zawalczył o nią tak, jak ona walczyła o życie.

Koszty jej leczenia przerosły wolontariuszy, którzy z całego serca chcieli ją ratować. Rachunek musi zostać spłacony, bo inaczej w przyszłości nie będziemy mogli pomóc innym zwierzętom w potrzebie.
Każde życie ma znaczenie — dziś ratujemy Wiewiórkę, jutro może kolejne istnienie będzie czekać na pomoc, a bez uregulowania tego długu nie będziemy w stanie tego zrobić.
Obecnie Wiewiórka przebywa w klinice pod opieką, ale nie wiemy, jak długo będzie mogła tam zostać. To wszystko jest uzależnione od możliwości finansowych spłaty długu.
Wiewióreczka to cudowna, kochana sunia. Wierzymy, że kiedy poczuje się lepiej, znajdzie dom, który pokocha ją z całego serca — a ona odda temu domowi całą swoją wierność, wdzięczność i miłość, jaką ma w sobie.
Dajcie jej proszę szansę.
Pomóżcie spłacić koszt jej leczenia — aby Wiewióreczka mogła wrócić do zdrowia, a my abyśmy w przyszłości mogli ratować następne zwierzęta, które tak bardzo nas potrzebują.
Wierzymy w dobro ludzi. Wierzymy, że razem możemy sprawić cud.
Każda złotówka to cegiełka, która ratuje nie tylko ją, ale i kolejne bezbronne istnienia.