Aktualizacja 09.10.2025
Rany na jej łapce goją się bardzo dobrze, a lekarze są bardzo zadowoleni z postępów.
Uma czuje się coraz lepiej – jest spokojna, pogodna i widać, że z każdym dniem wraca do sił.
Po wszystkim, co przeszła, możemy wreszcie odetchnąć – jesteśmy już o nią spokojni. ❤️
Dziękujemy Wam z całego serca za wsparcie, ciepłe słowa i obecność przy Umie w tym trudnym czasie.
To dzięki Wam mogła przejść przez to wszystko z nadzieją i miłością.

Przekaż darowiznę z hasłem UMA na konto:
RATUJĘ UMĘ
882 088 834Wyślij SMS o treści
Aktualizacja 28.08.2025
Kochani, mamy wspaniałe wiadomości dotyczące Umy!
Dotarły wyniki badania histopatologicznego i… okazało się, że guz na łapce jest łagodny.
To ogromna ulga, bo oznacza, że nie mamy do czynienia z nowotworem złośliwym. ❤️
Teraz przed Umą stoi tylko jeden krok – zabieg chirurgiczny, podczas którego guz zostanie całkowicie usunięty.
Lekarze zapewniają, że po operacji i okresie rekonwalescencji Uma będzie mogła prowadzić normalne, szczęśliwe życie – bez bólu, bez strachu, z szansą na nowe, dobre jutro.
Dziękujemy, że jesteście z nami i z naszą dzielną sunią. ❤️

JEJ HISTORIA
Uma… zagubiona, błąkająca się po ulicy w poszukiwaniu ratunku.
Zauważyli ją spacerowicze – początkowo chcieli sami otoczyć ją opieką, ale kiedy z bliska zobaczyli rany i dużego guza na łapie, zrozumieli, że to poważna sprawa. Zawieźli ją do kliniki, jednak koszty leczenia przerosły ich możliwości… i wtedy trafiła w nasze ręce. Poproszono nas o pomoc.
Uma była wychudzona, słaba, głodna. W jej oczach było widać ból, ale też maleńką iskierkę nadziei, że może tym razem ktoś się o nią zatroszczy.
Wykonaliśmy pierwszy krok – podstawowe badania oraz pobranie wycinku do analizy, by dowiedzieć się, z czym w przyszłości możemy walczyć. Niestety, na dalsze, rozszerzone badania i leczenie nie mamy funduszy…
A jak wiadomo czas działa na jej niekorzyść. Musimy pozostawić ją w klinice, gdzie wiadomo, wszystko kosztuje.
Leki, suplementy, specjalistyczna karma oraz całodobowa opieka, to wszystko są koszty. Potrzebuje opieki, by w ogóle móc myśleć o powrocie do zdrowia. Boimy się, że bez Waszej pomocy, na pewno nie damy sobie rady.

Pierwszy krok zrobiliśmy, ale wiemy, że przed nami długa, niepewna droga.
Pomóżmy jej razem. Podarujmy Umie zdrowie i życie, którego być może nigdy wcześniej nie miała. Każda złotówka, każde udostępnienie – to szansa na jej przyszłość. Nie pozwólmy, by nadzieja w jej oczach zgasła.