
🐾 Aktualizacja 07.05.2026
Tymek powoli wraca do zdrowia, choć przed nim wciąż bardzo trudna droga… 💔
Rana goi się i to daje ogromną nadzieję. Z rany w trakcie zabiegu wciągnięto odłamek metalu, oczyszczono ją i stan zapalny ustąpił. Choć początkowo mimo zszycia ponownie zaczęła się rozchodzić, weterynarze cały czas czuwają nad procesem leczenia i dziś wygląda to dużo lepiej. Każdy dzień przynosi małe kroki do przodu.
Niestety największym problemem pozostaje łapka, która nadal nie jest sprawna tak, jak powinna. Lekarze jednak się nie poddają i widzą małe sygnały, które dają nadzieję – Tymek czasami próbuje na niej stawać i chodzić 🐶
To wciąż bardzo delikatny etap i nikt nie jest w stanie obiecać, jak będzie wyglądała jego pełna sprawność. Wiadomo jednak jedno – Tymek bardzo chce walczyć i każdego dnia pokazuje, jak ogromną ma wolę życia.
Teraz najbardziej potrzebuje spokoju, bezpieczeństwa i człowieka, przy którym będzie mógł poczuć, że już nic złego nie musi go spotkać 💛
Tak bardzo chcielibyśmy, żeby po wszystkim, co przeszedł, dostał szansę na prawdziwy dom. Taki, w którym ktoś pokocha go dokładnie takim, jaki jest 🏡🐾
Przekaż darowiznę z hasłem TYMEK na konto:
RATUJĘ TYMKA
882 088 834Wyślij SMS o treści
JEGO HISTORIA
🚨 PILNA POMOC DLA PSA Z OGROMNĄ RANĄ 🚨
Dostaliśmy informację o psie biegającym po prywatnej posesji z ogromną, otwartą raną w okolicy barku. Już po samym zobaczeniu zdjęcia wiedzieliśmy… że nie możemy przejść obojętnie.
Na miejscu czekał. Nie uciekał. Nie walczył.
Dał się złapać bez najmniejszego problemu… jakby wiedział, że to jego jedyna szansa.
Mimo ogromnego bólu był spokojny.
Patrzył tylko tymi oczami… pełnymi cierpienia, ale i jakiejś cichej nadziei.
Widok jego rany był tak ciężki, że aż bolało od samego patrzenia. Naprawdę ciężko to opisać słowami…
Po przewiezieniu do kliniki okazało się, że w jego barku znajduje się ciało obce – potwierdziło to RTG.
Nie wiemy jeszcze, co dokładnie tam jest… ale wiemy jedno – to go niszczy od środka.

Rana jest w bardzo złym stanie. Silny stan zapalny, ogromna ilość ropy…
❗ Na ten moment nie ma możliwości jej zszycia – to byłoby dla niego jeszcze większe zagrożenie.
Najpierw trzeba zatrzymać ten stan, oczyścić ranę, ulżyć mu w bólu…
Dopiero potem możliwa będzie pilna operacja, żeby usunąć to, co tkwi w jego barku i w końcu dać mu szansę na życie bez cierpienia.
Obecnie jest w klinice.
Dostaje leki przeciwbólowe, przeciwzapalne… ktoś w końcu walczy o niego.
Ale przed nim jeszcze długa droga…
💔 Teraz walczymy nie tylko o jego zdrowie…
Walczymy z czasem. Walczymy o środki, żeby móc go ratować dalej.
To cudowny, łagodny chłopak.
Taki, który mimo wszystkiego, co przeszedł, wciąż ufa człowiekowi…
I właśnie dlatego serce pęka jeszcze bardziej.
On naprawdę zasługuje na życie bez bólu.
Na ciepło. Na spokój. Na kogoś, kto już nigdy go nie zawiedzie.
🙏 Błagamy Was o pomoc…
Na jego leczenie, pobyt w klinice, leki, suplementy i dobrą karmę.
Bez Was nie damy rady. Bez Was on może tej walki nie wygrać…
Każda złotówka ma znaczenie. Każde udostępnienie może uratować mu życie.