Aktualizacja 03.12.2025
Kochani, już wyzdrowiałem! 🐾
Jako jedyny chłopak z naszego trio zostałem w klinice najdłużej, ale dzięki wspaniałym lekarzom i ich troskliwej opiece wszystko jest już w porządku. Jestem zdrowy, czuję się świetnie i… mam najlepszą wiadomość – jestem już w swoim własnym domku! 💛
Trafiłem do ludzi, którzy są prawdziwymi kociarzami. Wcześniej byłem z moimi kocimi przyjaciółkami, a teraz mam nową kocią rodzinę u boku. Nie jestem jedynym kotem w domu, więc w końcu mogę szaleć razem z kompanami do zabawy – tak jak kiedyś ze swoimi towarzyszkami.
Jestem bardzo szczęśliwy: mam pełny brzuszek, kocich przyjaciół, a do tego ciepłe ręce człowieka, które zawsze są gotowe do głaskania. 🐱💖
Dziękuję wszystkim, którzy trzymali za mnie kciuki – teraz mogę wreszcie cieszyć się życiem w nowym domu!
Kociak z Trio

Przekaż darowiznę z hasłem TRIO na konto:
RATUJĘ TRIO
882 088 834Wyślij SMS o treści
Aktualizacja 24.11.2025
Mamy dobre i złe wiadomości. Jedna z dziewczynek z Trio odeszła za Tęczowy Most. Jej nerki zaczęły odmawiać posłuszeństwa i mimo starań lekarzy, nie można było już nic zrobić. To ogromna strata i bardzo nam przykro… Od samego początku lekarze mówili, że może tak się zdarzyć, niestety dziewczynka trafiła do kliniki za późno.
Kocurek, nadal pozostaje w klinice. Jest w trakcie leczenia, ale to już ostatnia prosta na drodze do pełnego zdrowia. My i personel jesteśmy dobrej myśli i mocno trzymamy za niego kciuki. 🙏 Prosimy – trzymajcie je również razem z nami.
Druga dziewczynka z Trio ma już swój domek! Jest bezpieczna, zaopiekowana, kochana i ma zawsze pełną miskę jedzenia i pełny brzuszek.
Dziękujemy za dotychczasowe wsparcie.
ICH HISTORIA
Znaleziono ich razem — Trio. Trzy kocie dusze, które los połączył w biedzie i samotności. Dwie kotki i jeden kocur, przytulone do siebie, jakby chciały się nawzajem ogrzać w chłodzie i strachu. Nikt nie przyszedł, nikt nie szukał. Byli zupełnie sami. Kiedy trafili do kliniki, dopiero wtedy wyszło na jaw, jak bardzo cierpiały. Wcześniej zastanawialiśmy się, dlaczego zostały wyrzucone, ale w lecznicy dostaliśmy na to odpowiedź. Jedna z kotek była w dramatycznym stanie — poważny stan zapalny dziąseł sprawiał, że nie mogła już nic jeść. Z bólu nawet nie miauczała. Lekarze nie mieli wątpliwości — trzeba było działać natychmiast. Wszystkie zęby musiały zostać usunięte w trybie natychmiastowym, bo każdy kolejny dzień oznaczał dla niej jeszcze więcej bólu, a rozwinięcie infekcji w przyszłości mogło zagrażać jej życiu.
Druga kotka i kocurek przeszli badania. Okazało się, że kocurek ma problemy z nerkami, a oboje są wychudzeni, mają anemię i pełno pasożytów. Ich futerka są matowe, ciała wychudzone, jakby każde z nich nosiło w sobie historię zbyt długiego głodu i cierpienia.
Są słabi, ale walczą. Walczą, bo ktoś wreszcie wyciągnął do nich rękę. Ale jakim trzeba być człowiekiem, żeby doprowadzić zwierzęta do takiego stanu i jeszcze na koniec je wyrzucić? Potraktować je jak popsutą rzecz? My nie potrafiliśmy im odmówić pomocy, ale teraz zostaliśmy z potrójnym rachunkiem.
Dziś Trio jest pod całodobową opieką w klinice.
Kotka po operacji powoli dochodzi do siebie, uczy się znów jeść bez bólu.
Wymagają leczenia, kroplówek, leków i specjalistycznej karmy. Wszystkie potrzebują czasu, troski i wszystkiego, co pomoże im stanąć na łapki — od suplementów po dobre jedzenie i ciepłe miejsce, w którym będą mogły odpocząć bez strachu.
Ich historia to opowieść o trzech życiach, które miały zniknąć po cichu, gdyby nie pomoc dobrych ludzi.
Dlatego prosimy Was z całego serca — pomóżcie nam ratować Trio.
Każda złotówka ma znaczenie. Każdy gest dobra to kolejny dzień bez bólu, kolejny krok do zdrowia i do nowego życia.
Nie pozwólmy, by ta trójka, która przetrwała razem tak wiele, przegrała teraz, gdy wreszcie ma szansę.
Pomóżmy Trio znów uwierzyć, że świat może być dobry. ❤️