Twoja pomoc ratuje życie
MBANK PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC BREXPLPWMBK

Aktualizacja 12.12.2025

Toni wciąż jest pod troskliwą opieką lekarzy i widać już tego efekty.
Ostatnie badania przyniosły nam dobre wieści — wyniki są na tyle zadowalające, że zabieg planowany jest na początek przyszłego tygodnia.
To dla Toniego ogromna szansa, by w przyszłości żyć bez bólu.
Prosimy, trzymajcie za niego mocno kciuki. Każde Wasze wsparcie ma teraz ogromne znaczenie i naprawdę pomaga temu kochanemu staruszkowi walczyć o spokojniejszą przyszłość.
Dziękujemy, że jesteście z nim.

Przekaż darowiznę z hasłem TONI na konto:

MBANK: PL44 1140 2004 0000 3502 8321 7016
SWIFT/BIC: BREXPLPWMBK
FUNDACJA KUBUSIA PUCHATKA
Adama Mickiewicza 3D/2, 57-100 Strzelin

RATUJĘ TONIEGO

wybierz kwotę

lub

wybierz kwotę

882 088 834

Wyślij SMS o treści

TONI
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7901(KOSZT 11,07 PLN)
I KUP TAPETĘ

JEGO HISTORIA

Na poboczu drogi, samotny, zziębnięty i zupełnie bezbronny, leżał starszy pies. Los chciał, że akurat wtedy przechodziła tamtędy starsza kobieta. Kiedy zobaczyła jego zmęczone, przygaszone oczy – oczy psa, który przeżył więcej, niż powinien – zatrzymała się bez wahania. Wiedziała, że nie może zostawić tak starej, kruchej istoty samej na pastwę losu. Zabrała go na swoje podwórko, próbując dać mu choć odrobinę bezpieczeństwa.

Toni to już dziadziuś. Lata ciężkiego życia odcisnęły na nim swoje piętno. Nikt nie wie, skąd się wziął, nikomu nie jest znana jego przeszłość – i niestety, to właśnie najbardziej boli. Bo to częsty los starych psów: gdy przestają być młode i pełne sił, gdy potrzebują opieki, troski i cierpliwości… często zostają same.

Gdy nasi wolontariusze usłyszeli o Tonim, natychmiast pojechali na miejsce. Widok, który zastali, łamał serce. Toni był otępiały, wycieńczony, ogromnie obolały. Jego stare ciało było poobijane, pokryte krwiakami i otarciami. Miał złamaną łapę, a każdy jego ruch sprawiał mu niewyobrażalny ból. Był tak wychudzony, że kości przebijały spod skóry – jakby latami nikt nie patrzył na niego z troską.

A jednak… mimo bólu, mimo cierpienia, mimo ogromnego zmęczenia życiem – Toni pozostał łagodny. Spokojny. Cierpliwy. Jakby rozumiał, że ktoś wreszcie wyciągnął do niego rękę. W jego oczach wciąż jest tyle miłości, tyle wdzięczności, tyle cichej, staruszkowej dobroci. Ten sędziwy pies, który powinien w swoim wieku spać na miękkiej poduszce i odpoczywać w cieple, nie przestaje ufać ludziom. Nie przestaje wierzyć, że jeszcze może być dobrze.
W klinice, po zrobieniu zdjęcia rentgenowskiego okazało się, że jest złamanie podudzia, które musi zostać zoperowane, ale żeby do tego doszło lekarze muszą go wzmocnić.
Najpierw muszą go nawodnić, odżywić, powoli przywrócić do sił, aby jego stare serduszko i wyniszczone ciało mogły przetrwać operację łapki. W jego wieku każdy krok jest ryzykiem, każdy zabieg musi być wykonywany z ogromnym wyczuciem.

Dlatego błagamy o pomoc. Toni teraz przebywa w klinice i dosłownie każdy dzień decyduje o tym, czy jego historia będzie miała nowe, lepsze zakończenie. Wasze wsparcie to dla niego szansa – szansa na życie bez bólu, na spokojną starość, w której ktoś wreszcie zadba o niego tak, jak na to zasługuje.

Każda złotówka, każde udostępnienie, każdy gest dobroci jest dla Toniego jak ciepły koc na wychłodzone, stare serce. Razem możemy sprawić, że ten delikatny staruszek poczuje się bezpieczny. Że jego ostatnie lata nie będą pasmem cierpienia, ale czasem miłości i troski.

Nie pozwólmy, by starość Toniego była wyrokiem. Dajmy mu szansę na spokój, czułość i zdrowie.

On nie prosi o wiele – po prostu chce dożyć swoich dni otoczony opieką.
Pomóżmy mu. Prosimy.