Aktualizacja 03.01.2024
W nowym roku zdążyliśmy już pożegnać Mordę, o którym mogliście przeczytać dziś rano. Niestety znów nie przychodzimy do Was z dobrymi wieściami. Tofik dołączył do niego za tęczowym mostem. Jego serduszko nie wytrzymało i przestało bić. Mimo dużych starań weterynarzy, kilkunastu dni leczenia, nie starczyło mu sił, by przetrwać kolejne ataki.
Kochani, dziękujemy Wam za tak liczne wsparcie dla maluszka, niestety nic więcej nie mogliśmy zrobić. Te słowa przychodzą nam z wielkim trudem, łzy cisną się do oczu po kolejnej przegranej. Żegnaj Tofiku, wybacz, że nie udało nam się Ciebie zatrzymać dłużej na tym świecie…
Przekaż darowiznę z hasłem TOFIK na konto:
14 grudnia 2023
Kochani przyjaciele, jesteśmy dziś ostatnią nadzieją dla przerażonego staruszka. Tym pechowcem jest Tofik, takie imię przyjął w klinice. W życiu miał jedynie pasmo niepowodzeń, bo gdyby jednak spotkało go coś dobrego, nie leżałby na granicy śmierci i życia w mokrej, zimnej piwnicy. Nie trząs by się, ze strachu przed człowiekiem.
O Tofiku nie wiemy zbyt wiele, kiedy przypadkowa osoba przyniosła go do kliniki, był bardzo wyziębiony i słaby. Przyniesiono go w skrzyneczce, w której zrobił sobie prowizoryczne posłanko. To była jedyna rzecz, jaka do niego w tej chwili należała. O kochającym domu i ciepłym kocu, ten staruszek mógł jedynie pomarzyć.
W piwnicach i klatkach opuszczonych bloków, na osiedlu gdzie ludzi nie widać już od bardzo dawna, często schronienia szukają takie jak on. Tutaj mogą się poczuć bezpiecznie, zdala od całego zła, które czeka na nie na każdym rogu ulicy. Tofik nie miał żadnych szans na przeżycie dłużej niż raptem kilka dni. Głodny, mokry i wyziębiony pies, który szuka ratunku, miał przed sobą już tylko drogę za tęczowy most. Gdyby nie zwykły przypadek… Dla wielu tutaj to zwykły paproch, który jest marginesem, nic niewartym stworzeniem, które za chwile i tak skończy swój żywot. Nikogo nie interesuje jego cierpienie, strach i ból, którego doświadczają codziennie. Dlatego musimy być zawsze przygotowani, na takie przypadki. To my jesteśmy ich ostatnią nadzieją, na lepsze jutro.
Nikt z nas nie odmówi Tofikowi pomocy, staruszek aktualnie przebywa w klinice, gdzie ma zapewnione schronienie, leki oraz opiekę weterynarzy. Jednak jak wiecie, nie jest w stanie zapłacić za te wszystkie dobra, których tak bardzo teraz potrzebuje. Nasze działania opierają się w głównej mierze na waszej pomocy i to dzięki niej możemy odmieniać losy takich jak on. Dlatego dziś przychodzimy z prośbą o wsparcie dla Tofika.
Staruszkowi jest potrzebna teraz pomoc jak nigdy wcześniej. Jego stare i wyniszczone walką o każdy oddech ciało jest na granicy wytrzymałości. Musi regularnie przyjmować leki i suplementy, które do najtańszych nie należą. Każda dobra w klinice, to kolejne koszta, które musimy wziąć na swoje barki, jeśli chcemy mu pomóc. Doskonale rozumiemy, że to kolejna ofiara systemu i choć mały Tofik nie ma zbyt wielkiej szansy na dobry i kochający dom, to możemy mu zapewnić spokojną starość w domu zastępczym, gdzie do końca swoich dni, pod opieką dobrych ludzi, będzie mógł czuć się bezpiecznie i szczęśliwie. W suchym i ciepłym posłaniu, z miską pełną karmy i częstymi spacerami, które będą ukojeniem i jednym z bardziej kolorowych wspomnień w smutnym życiu.
Prosimy dziś z całego serca o wsparcie dla staruszka. Niech to przypadkowe spotkanie, okaże się dla niego zbawieniem do lepszego życia. Niech te ostatnie lata jego życia, będą przynajmniej barwniejsze i pozbawione cierpienia. Tofikowi tez należy się coś od życia.
Pomagam Tofikowi
882 088 834




